Antoine de Saint – Exupery
Mały Książę
Narratorem tego utworu jest
pilot, któremu pośrodku Sahary zepsuł się samolot, musiał zatem przymusowo
lądować na pustyni. Miał zapas wody na zaledwie osiem dni, wobec czego próbował
możliwie szybko naprawić silnik. Pewnego dnia wieczorem zasnął na piasku o
tysiąc mil od zamieszkałych terenów. O świcie obudził
go jakiś maleńki
człowieczek. Był to Mały Książę.
Książę
poprosił o narysowanie baranka. Niestety, pilot nie umiał dobrze rysować,
bowiem dorośli ludzie pozbawieni wyobraźni jeszcze w dzieciństwie zniechęcili
go do zajmowania się sztuką. Na szczęście przybysz zadowolił się rysunkiem
skrzynki, w której miał być ukryty baranek. Zaczął opowiadać pilotowi o sobie.
Mieszkał na
maleńkiej planecie, niewiele większej od zwykłego domu. Na planecie rosła Róża,
którą Mały Książę bardzo starannie pielęgnował, zabawiał rozmowami, nawet
pokochał. Jednak Róża bywała niezadowolona i Książę opuścił ją. Kwiat nie robił
mu wymówek, chciał
By jego opiekun był szczęśliwy.
Podróżując,
Mały Książę odwiedzał kolejne planety.
Spotkał Króla wydającego wciąż rozkazy, chociaż nie miał ani jednego
poddanego. Drugą
planetę zamieszkiwał Próżny bezustannie oczekujący oklasków,
uznania. Na trzeciej mieszkał Pijak, który pił dlatego, iż było mu wstyd, że
pije. Czwarta należała do Bankiera bezustannie liczącego gwiazdy i uważającego
je za swoją własność. Na piątej Latarnik, co minutę, bo tak szybko następował
tam dzień po nocy, zapalał i gasił latarnię. Szósta planeta była siedzibą
uczonego geografa doradzającego księciu zwiedzenie Ziemi.
Na Ziemi
Mały Książę spotkał Żmiję. Obiecała ona pomóc mu w powrocie na jego planetę.
Przeprowadził też ciekaw rozmowę z Lisem o polowaniu, oswajaniu i wielu innych
ważnych sprawach. Spośród pięciu tysięcy róż w ziemskim ogrodzie żadna nie
przypadła do serca księciu,
raz po raz wspominającemu
swą wybrankę. Pozostawał
jej wierny.
Przybysz z planety
opowiadał o swych spotkaniach z Kupcem i Zwrotniczym. Pilotowi ogromnie chciało
się pić. Wraz z Małym Księciem wyruszył na poszukiwanie studni. Znaleźli ją na
pustyni – zresztą może w rzeczywistości nie istniała. Mały Książę ostatecznie
zrozumiał, że kocha wyłącznie swą różę. Postanowił wracać. Pomogła mu w tym
żmija, ukąszając go w nogę. Zasypiając mówił, że tylko jego ciało zostanie na
Ziemi, jest bowiem zbyt ciężkie, by uniósł je tak daleko.
Więcej recenzji na temat Mały Książę