Dariusz Nowacki w artykule zamieszczonym w Nowych Ksiazkach 12'2007 zawarl pozalowania godna przestroge dla dorastajacych dziewczat :)Ta jego szczegolna troska o dziewczeta pojawila sie po przeczytaniu listow Edwarda Stachury do Danuty Pawłowskiej. Jak sam wyznaje,
epistolografia Stachury nie robi na nim najmniejszego wrazenia, , a sklania do zaczepek i zlosliwosci . Heh , ciekawe .. zaczepki te obficie wypisuje , lecz czy adresat je widzi , bedac od dawna w innym wymiarze rzeczywistosci ?O co ma zal ow pan Dariusz do niezyjacego poety? Miedzy innymi o to , ze w listach do mlodziutkiej dziewczyny nie ma naleznych
jej slow zatroskania i milosci . Co za paradoks : zarzuty
ze starszy o 21 lat poeta osmielil sie pokochac mlodsza o tylez lat dziewczyne i jednoczesnie zarzuty ze jej nie pokochal , albo ze nie wyznaje jej tego tak pieknie jak to powinien poeta . Nazywa te listy nudnymi i plaskimi.... dziwie sie ze swoj czas poswieca na czytanie czegos co okresla nudnym i plaskim . Widocznie pokarmem jest dla niego cos z czego czerpie inspiracje do zlosliwosci , bo o krytyce tu nie moze byc mowy . Strzezcie sie wiec nie dziewczyny ,ale mezczyźni w wieku po czterdziestce , znajomosc z nastolatka moze miec swoj niemily final w zaswiatach
Więcej recenzji na temat Listy do Danuty Pawłowskiej