Książka ta jest konieczną lekturą dla tych wszystkich którzy, ukochali morze miłością platoniczną i dla tych którzy Go nie rozumieją. Dla tych pierwszych będzie ona jak powrót dawno nie widzianego przyjaciela, dla drugich – egzotyczną wycieczką w niezbadane krainy. Gdy o morzu i marynarzach pisze laik, którego nigdy do snu nie kołysały fale Atlantyku, z książki wychodzi tani melodramat. Gdy piękno morza próbuje opisać Marynarz - powstaje Dzieło. Taką niewątpliwą pozycją jest książka Kapitana Borcharta. Splatają się w niej losy kapitanów przedwojennych transatlantyków, pływających pod polską banderą, z losami nawigatorów, kadetów
szkoły morskiej i przyszłymi kapitanami żeglugi wielkiej. W tle śledzimy losy naszych, polskich statków pływających po wszystkich wodach świata. Na naszych oczach ważą się losy, odradzającej się w niepodległej II Rzeczypospolitej floty handlowej. Wszystko to chłoniemy oczami
młodego kadeta szkoły morskiej, poznającego „niedźwiedzie mięso" na pokładzie niezapomnianego barku „Lwów". Kadet a następnie oficer transatlantyków to
postać rzeczywista, obarczona wszystkimi cechami marynarskimi, które tak fascynują mieszkańców suchego lądu. Postać ta to sam Autor, który w kolejnych rozdziałach opisuje swoje losy powiązane z tytułowym kapitanem. Jest nim kpt. ż. m. Mamert Stankiewicz, mentor i wychowawca wielu późniejszych, czołowych postaci polskiej floty
handlowej i wojennej. Losy tej niezwykłej postaci odcisnęły piętno na wszystkich kartach tej powieści. Autora
poznajemy jako młodego słuchacza szkoły morskiej, zaokrętowanego na „Lwów", poznajemy codzienność życia na drewnianym statku żaglowym, jego blaski i cienie, codzienne trudności, które musi przezwyciężać młoda, nieobyta z morzem załoga. Poznajemy miejsca, w których „Lwów" brał ładunki,
aby utrzymać siebie i swoją załogę. Poznajemy opisy tych, często już nieistniejących miejsc i żywe, barwne postacie zamieszkujące najdalsze zakątki świata. Mijają miesiące i młodzi nawigatorzy kończą szkołę, aby samodzielnie wyruszyć w świat po przygodę swojego życia. Poznajemy początki ich karier pod obcymi banderami. Stajemy się świadkami ich przemiany w prawdziwych wilków morskich, obytych z codzienną prozą marynarskiego życia.
Więcej recenzji na temat Znaczy Kapitan