Strona główna Shvoong > Filmy > Dokumentalne > Zdążyć przed Panem Bogiem - analiza postawy M.Edelmana, cz. I

.

Zdążyć przed Panem Bogiem - analiza postawy M.Edelmana, cz. I

Summary rating: 4 stars 21 Recenzja
Autor : Hanna Krall
Review by : MASTERR
Wizyty : 333  słów: 600   Opublikowano dnia: czerwca 14, 2007
      Całe nasze ziemskie życie to swoistego rodzaju gra. Potyczka, w jakiej każdy ma konkretnie sprecyzowane cele, które stara się realizować kierując się odpowiednimi zasadami i wartościami. Jedni wybierają drogę na skróty, postępując często wbrew ogólnie przyjętym zasadom fair play dochodzą do celu po trupach. Inni, konsekwentnie, dzień po dniu, swoją ciężką, niekiedy karkołomną i niedocenianą pracą stają się ludźmi wielkimi, osobami, które choć nie zawsze na pierwszym planie, czasem zapomniane i osamotnione postępują tak jak gdyby ich wysiłek i zachowanie stanowiło normę, a nie coś nadzwyczajnego czy rzadko spotykanego. Często ludzie ich obserwujący zadają sobie pytania typu: Dlaczego on/ona to robi? Co sprawia, że się nie poddaję? W czym tkwi sekret jego/ jej siły? Odpowiedz, choć dla wielu zbyt prosta i banalna do zrozumienia jest jednak prozaiczna. Tym, co ukierunkowuje a zarazem kształtuje naszą osobowość i wyznacza nowe cele są wspomnienia, chwilę, o których z jednej strony często staramy się zapomnieć, z drugiej zaś momenty, będące dla nas wskazówką i drogowskazem postępowania. To właśnie dzięki nim jesteśmy jak gdyby ugruntowani, przydzieleni do kolejnych zadań, o których pamiętać musimy do końca życia. Są to, bowiem cele i wartości niezbędne do naszego wewnętrznego zadowolenia. Wszyscy ludzie mają te same własności emocjonalne, ale na skutek pewnych doświadczeń, zachowań czy przeżyć u jednych są one ukierunkowane w stronę dobra u pozostałych w kierunku zła. Każdy bowiem skutek, ma swoją przyczynę. Z jednej strony człowiek jest w stanie mordować niewinnych jedynie z powodu, wyuzdanej rozkoszy zadawania innym cierpienia, uzasadnianej wyznawaną przez niego ideologią, która każe mu zabijać bezbronne istoty. Podczas gdy ludzie, w prawdziwym słowa tego znaczeniu, niosą pomoc potrzebującym, narażając się przy tym na utratę własnego zdrowie czy nawet życia, tylko, dlatego, że wydaję im się to naturalne i odpowiednie w danej sytuacji. Jedynie ze względu na zaszczepione im wcześniej wzorce i sposoby zachowania, do których zostali przyuczeni lub byli naocznymi świadkami. Osobą, która walczy i ratuje innych przez niemal całe swoje życie jest Marek Edelman, uczestnik dwóch ważnych powstań: w getcie oraz warszawskiego. Przez wielu nazywany bohaterem, przez innych zdrajcą i kłamcą, dla mnie jest przykładem człowieka konkretnego, który wyżej stawia czyny a niżeli, często puste i małoznaczące, słowa. Edelman w szpitalu w getcie był ledwie gońcem (...) codziennie odnosił do stacji sanitarno – epidemiologicznej krew chorych na tyfus, a później mógł zająć miejsce przy wejściu na Umschlagplatz i stać tam codziennie przez sześć tygodni, aż te czterysta tysięcy ludzi przejdzie obok niego w drodze do wagonów. Jego praca polegała na tym, że wyprowadzał on tych, którzy byli najpotrzebniejsi dla ŻOB – u (czyli Żydowskiej Organizacji Bojowej). Wbrew swojej woli musiał wybierać z kolumny maszerujących na śmierć, ludzi użytecznych, przyjmując na siebie w ten sztuczny sposób część kompetencji Boga (...)miałem dzięki naszym ludziom z policji wyprowadzać tych (...), którzy byli potrzebni. Młody Edelman przebywając w warszawskim getcie doskonale zdawał sobie sprawę z faktu, iż by nie uleć marazmowi codzienności, jakże przecież trudnej i ciężkiej do zaakceptowania trzeba działać, pracować, starać się zmienić coś na lepsze. W przeciwnym razie, pozbawiony woli walki człowiek staję się tylko bezosobową masą, z góry skazaną na śmierć. Działanie było jedyną szansą przetrwania. Bierność oznaczała pewną śmierć. Niezwykłym zjawiskiem był również fakt, iż ludzie znajdujący się w getcie nie potrafili być sami. Samotność była równie niebezpieczna i zdradliwa jak bierność. Ludzie garnęli się do siebie jak nigdy wcześniej. W pewien sposób nauczyli się doceniać, w tych niezwykle trudnych warunkach, inne osoby. Zdali sobie sprawę jak niezwykle cenne jest posiadanie kogoś, kto gotów jest zasłonić twój brzuch własną ręką.    


Więcej recenzji na temat Zdążyć przed Panem Bogiem - analiza postawy M.Edelmana, cz. I
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5


Dodaj komentarz Brak komentarzy

Komentarze i recenzje dotyczące streszczenia Zdążyć przed Panem Bogiem - analiza postawy M.Edelmana, cz. I

Czytaj darmowe streszczenia - Pisz i zarabiaj

Streść ludzką wiedzę w Shvoong. Dołącz do nas

------