Mężczyzna od podstaw. Podróż pewnej kobiety do świata mężczyzn i z powrotem.
Życie mężczyzn to nie bajka
– twierdzi Norah Vincent.Na filmach wygląda to prościej: wystarczy marynarka, namalowany
wąsik i mamy faceta. W rzeczywistości Norah Vincent, amerykańska
dziennikarka, która na półtora roku wcieliła
się w mężczyznę Neda,
wiele miesięcy
musiała przygotowywać się do tej roli. Jak wymyślić
wiarygodny zarost? Z pomocą charakteryzatora opracowała przyklejanie
sztucznych końcówek włosów. Bandaże, którymi początkowo krępowała
biust, zastąpiła sportowymi biustonoszami, które pozwoliły jej
swobodnie oddychać. Musiała nauczyć się chodzić ze sztucznym penisem,
bo skarpetka nie trzymała się dobrze, długo kształtowała poszczególne
mięśnie na siłowni, żeby upodobnić sylwetkę do męskiej. Wydawało jej
się, że największym problemem będzie wygląd,
okazało się, że to pestka
w porównaniu z zachowaniem i nową osobowością. Wydawało jej się też, że
można podszywać się całkiem bezkarnie. Otóż musiała za to słono
zapłacić. Książka Vincent jest autentyczną, więc i bolesną podróżą w
inny świat. Ned był dla niej równocześnie „lustrem, oknem i pryzmatem”.
Przy czym najbardziej interesowało ją nie tyle, jak to jest być
mężczyzną (tego nie mogła się dowiedzieć), ile jak mężczyzna jest
postrzegany, jakie ciążą na nim oczekiwania. I to, co odkryła, okazało
się dość przygnębiające.Norah znalazła męską wspólnotę wśród
kolegów z kręgielni, ale też odkryła świat agresji, poniżania i strachu
przed uzewnętrznianiem uczuć. W męskich środowiskach musiała się cały
czas kontrolować – żeby nie wydało się, kim jest, ale też żeby nie
nazwano jej mięczakiem. Okazało się bowiem, że wzorce męskości są
niezwykle silne, „męskość to ciężka jak ołów mitologia ciążąca na
barkach mężczyzny”. U Vincent wielu mężczyzn identyfikuje się wręcz z
mitologicznym Atlasem, który dźwiga na barkach świat.
Więcej recenzji na temat Mężczyzna od podstaw. Podróż pewnej kobiety do świata mężczyzn i z powrotem.