18 Listopada 2002 roku – sobota. Tego dnia przyjechał mój
tata i powiedział, że tytuł, który otrzymał to lord. Uświadomił mnie również, że ten tytuł mam już w nazwisku i w szkole, w dzienniku będę zapisany jako lord junior Krzysztof von Vilhjamsdotir. Po południu nasunęło
mi się pytanie, które
od razu mu zadałem: - Tato jak liczebna jest moja rodzina? - Jest bardzo duża. Od biedniejszej szlachty aż po samego księcia. - Co?!!! - Tak, książę Wiliam to twój wuja. - Niesamowite! Czy ty możesz zostać królem? - Raczej nie! A to, dlatego, że mój
kuzyn coś niezbyt mnie lubi. A poza tym tron dziedziczy syn króla (ówczesnym królem był Romuald VI), a ja jestem tylko kuzynem twojego wuja. A tak przy okazji. Wiliam zaprosił cię do pałacu w Birmingham. - Super! A kiedy? - Polecisz do niego za tydzień, ale od razu uprzedzam, że sam. - A dlaczego? - Już ci mówiłem. Kuzyn bardzo mnie nie lubi. Polecisz moim samolotem, a ja spędzę weekend z mamą. 20 Listopada 2002 roku – poniedziałek. Dzisiaj byłem bardzo zadowolony i nie mogłem się doczekać spotkania z moim wujem i choć miało to być dopiero w piątek czułem się jakby to było dzisiaj. Gdy przyszedłem do szkoły nie mogłem się powstrzymać i musiałem się pochwalić. - Cześć Filip! Nie wyobrażasz sobie, czego się dwa dni temu dowiedziałem! - No, gadaj! - Otóż mój tata powiedział mi, że moim wujem jest sam książę Wiliam!!! - Naprawdę? Jak to jest możliwe? - To kuzyn mojego taty! Polecę do niego w piątek. - Niesamowite! Jak ty masz fajnie! Też chciałbym pływać w pieniądzach, a ciebie to prawie nie obchodzi, że twój tata ma ich mnóstwo! - Pieniądze to nie wszystko! -
No jednak dla biednych to życie lub śmierć! - Ja po prostu miałem szczęście w życiu. - Ty urodziłeś się szczęśliwy!!! - Głupoty opowiadasz. Na pierwszej lekcji (był to język polski) pani oznajmiła wszystkim dobrą nowinę: - Wasz kolega Krzysztof dostał się do następnego etapu ogólnopolskiego konkursu literackiego!!! - Hurra!!! - krzyknąłem. - Jezu! On zwariował! -
powiedziała Alicja Mejza, jedna z naszych najlepszych uczennic. - Uspokój się!!! - powiedziała Weronika. - Jak mam się uspokoić skoro przeszedłem dalej w konkursie literackim? - Normalnie!!! Po lekcji pani dała mi spis książek, które będą obowiązywały na konkursie rejonowym. Do końca chodziłem bardzo podekscytowany, aż w końcu , na przerwie podeszła do mnie Jagoda i powiedziała: - Co jesteś taki spięty? - Ja jestem spięty? - No wiesz... Może pójdziemy na ciepłe lody? „Co za propozycja” - pomyślałem. - „Od kiedy dziewczyna prosi mnie bym poszedł z nią na lody?” - Dobra! Tylko za godzinę - odpowiedziałem - OK! - Tylko ubierz się elegancko, bo mam dla ciebie niespodziankę! - Super!!! Postanowiłem zaprosić ją do restauracji. Wziąłem to na poważnie i ubrałem garnitur “ To moja pierwsza randka” - pomyślałem. Powiedziałem mamie gdzie idę. Mama dała mi pieniądze (800 zł) na jakąś porządną kolację i deser. Poszedłem po nią. Gdy zapukałem do drzwi otwarła mi jej mama i powiedziała: - Gdzie wy idziecie? Na jakąś randkę? - Tak! Do hotelu Mercury na kolację. - O kurczę!!! - krzyknęła Jagoda. - Niesamowite! - powiedziała pani Matylda (mama dziewczyny). Tylko wróć przed 20.00! - Dobrze mamo.
randka była udana jak również kolacja i deser. Jagoda nawet mnie pocałowała. To była „prawdziwa randka” taka, jaką sobie wymarzyłem.
24 Listopada - piątek godz. 17.00 Przez cały tydzień nie działo się nic ciekawego, ale tego dnia poleciałem do wuja - księcia Wielkiej Brytanii. Gdy przybyłem na miejsce przywitałem się: - Dzień dobry wszystkim!!! - Witaj Krzysztofie. Tak dawno cię nie widziałem! - Książę nigdy go nie widział - powiedział szofer. - No tak to prawda, ale wreszcie mam okazję go poznać. - Wuju, jaki ty masz wielki pałac. - Ty też masz taki! - Nie ja tylko mój tata. - Proszę nie mówmy o nim. - Dlaczego się pokłóciliście? - Nic takiego! Drobnostka. - Bardzo ciekawe tylko, że książę z lordem nie kłócą się o byle drobnostkę. - Później ci powiem, a teraz zapraszam na kolację. Dzień „zleciał” bardzo szybko. Na końcu byłem tak bardzo zmęczony, że gdy się położyłem od razu zasnąłem.
Więcej recenzji na temat PAMIĘTNIK KRÓLA KRZYSZTOFA - Rozdział 1, cz.4