Strona główna Shvoong > Książki > PAMIĘTNIK KRÓLA KRZYSZTOFA - rozdział 1, cz.3

.

PAMIĘTNIK KRÓLA KRZYSZTOFA - rozdział 1, cz.3

Autor : Jakub Schulz
Review by : JakubvonSchulz
Wizyty : 24  słów: 900   Opublikowano dnia: stycznia 12, 2008
 
15 Listopada 2002 roku - środa.
 
         Tuż nad ranem powtarzałem sobie materiał do dwóch sprawdzianów. Jeśli dobrze je napiszę np. na piątkę to pobiję chyba rekord, bo jeszcze nikt w szkole nie napisał dobrze dwóch sprawdzianów w jeden dzień. Wszedłem do kuchni a tam stała mama.
         - Synku! Słyszałeś dzisiaj spadające talerze?
         - Jak mogłem nie słyszeć! Myślałem, że to duchy!
         - To żadne duchy tylko ja położyłam je tak głupio.
         - Przez nie pół nocy nie mogłem spać!!!
         - Nie miej mi tego za złe. Twoja babcia też tak robiła. Co miesiąc dwanaście talerzy spadało i wszyscy się z niej wyśmiewali!
         - No to ładnie!
         Zrobiłem sobie śniadanie, jeszcze raz powtórzyłem materiał i poszedłem do szkoły.
         W szkole nie działo się nic ciekawego oprócz tego, że zaskakująco dobrze napisałem sprawdziany wraz z dodatkowymi zadaniami, ale o ocenie celującej nie było, co marzyć.
         Po południu ucieszyła minie bardzo fajna niespodzianka, a mianowicie przyjechał mój tata. Pytał o wiele rzeczy i powiedział, że musi już jutro lecieć z powrotem, ponieważ otrzyma coś wspaniałego - wyższy tytuł szlachecki. Nie chciał jednak nic więcej powiedzieć. Uświadomił mnie o tym, że kiedyś ja będę nosił ten tytuł i jak tylko go otrzyma ustanowi mnie jego spadkobiercą. Wraz z ukończeniem szesnastu lat zostanie przekazany tytuł, a dopiero po ukończeniu dwudziestu pięciu lat będę współwłaścicielem majątku, czyli:
·        100 milionów m2 ziemi
·        2 miliardy funtów
·        Służbę
·        Stajnię wraz z 20 końmi
·        Samochody m.in. cztery różne Lamborghini, sześć różnych Porsche, Mercedesa SLR 722
·        Helikopter i samolot
·        Tytuł
         Byłem zaskoczony majątkiem, jaki posiadał mój tata.  Nigdy mi o nim nie wspominał. Pożegnałem się z nim i poszedłem spać.

16 Listopada 2002 roku – czwartek
 
         Rano poszedłem do kuchni zjeść ogromny posiłek, ponieważ wiedziałem, że dzisiaj późno kończę, a śniadania do szkoły nie brałem. Gdy doszedłem do szkoły zobaczyłem Jagodę.
         - Cześć Jagoda!
         - Cześć Krzysiu!!!
         - Zrobiłaś zadanie domowe z polskiego?
         - Czyś ty zgłupiał! Ja i odrobione zadanie domowe?! A od kiedy ty się tak przejmujesz zadaniami domowymi!!!?
         - Od dwóch dni! Postanowiłem się poprawić i nadrobić zaległości. Teraz nie są już tak ogromne jak przedtem. Dzisiaj oddaję ostatnich pięć wypracowań.
         - O!!! To ładnie się poprawiłeś! Nie myślałam, że jesteś tak zdolnym uczniem!!!
         - A jednak!
         Na języku polskim pani oddawała wypracowania.
         - Chłopcze, nie myślałam, że uda ci się tak dobrze napisać pięć wypracowań! Otrzymujesz cztery oceny bardzo dobre i jedną celującą! Gratulacje!
         - Hurra!!!
         Byłem wniebowzięty. Jeszcze nikt nie dostał szóstki z wypracowania. Pani zapytała, czy nie chciałbym wziąć udziału w konkursie literackim.
         - Krzysztof! Może weźmiesz udział w konkursie literackim?
         - No nie wiem. A na jaki temat?
         - Posłuchaj. Najpierw powiem ci, o co w nim chodzi! Cały konkurs jest podzielony na wiele etapów:
·        Szkolny - wypracowanie
·        Rejonowy - wiedza na temat książek przygodowych (5)
·        Powiatowy - wiedza na temat książek przygodowych (10)
·        Wojewódzki - wypracowanie
·        Ogólnopolski - wypracowanie + wiedza na temat książek przygodowych (15)
         W pierwszym etapie musisz napisać pracę na temat: “Tata i ja”. Myślę, że temat jest ciekawy. Pamiętaj tylko, że pracę musisz mi oddać na jutro! Ja wiem, że to mało czasu, ale jak się „sprężysz” to ci się uda.
         - A więc zgoda! A dużo osób bierze udział w tym konkursie?
         - Oprócz ciebie to dwadzieścia dziewięć!
         - To ja nie mam szans!
         - Masz i to duże!
         Przez cały dzień myślałem jak napisać to wypracowanie, aż w końcu się udało. Mama dziwiła się, co tak długo robię w pokoju, i dlaczego z niego nie wychodzę. Powiedziałem, że muszę napisać wypracowanie. Przez godzinę sprawdzałem czy nie ma błędów ortograficznych i na szczęście nie było (bynajmniej tak myślałem). Praca była starannie wykonana. Na nic innego nie miałem czasu, ale na szczęście nie było nic zadane. Wieczorem poszedłem zjeść kolację, umyłem się i położyłem spać.


17 Listopada 2002 roku – piątek
 
         Dzisiaj cieszyłem się nadzwyczajnie, ponieważ nie mogłem się doczekać, kiedy dowiem się o moich ocenach ze sprawdzianu.
         Na drugiej lekcji, czyli na polskim oddałem wypracowanie.
         - Cieszę się, że coś napisałeś chłopcze! Gratuluję ci również piątki za sprawdzian.
         - Dostałem piątkę?! To cudownie!!!
         - Jeśli twoja praca dostanie się dalej to masz szansę na koniec roku zdobyć szóstkę.
         - Byłoby wspaniale!
         Następna lekcja była jeszcze lepsza, bo ze sprawdzianu z geografii otrzymałem piątkę z plusem.
         Kolejne lekcje poszły jak po maśle. Byłem już bardzo zmęczony, ale musiałem iść do sklepu zrobić zakupy oraz załatwić kilka ważnych spraw. Gdy wróciłem do domu byłem bardzo głodny. Bardzo dobrze, że obiad był zrobiony. Jadłem obiad z takim zapałem jak bym nigdy go nie widział, ale to tylko z powodu głodu.

Więcej recenzji na temat PAMIĘTNIK KRÓLA KRZYSZTOFA - rozdział 1, cz.3
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5


Dodaj komentarz Brak komentarzy

Komentarze i recenzje dotyczące streszczenia PAMIĘTNIK KRÓLA KRZYSZTOFA - rozdział 1, cz.3

Czytaj darmowe streszczenia - Pisz i zarabiaj

Streść ludzką wiedzę w Shvoong. Dołącz do nas

------