Mitsuru Yamaguchi jest chłopakiem znanym z wyskakiwania na innych niczym diabeł z pudełka. Zakochuje się on w Kirie, która
nie odwzajemnia jego uczuć. Na dowód swojej miłości Mitsuru wchodzi pod samochód i ginie, zmasakrowany przednim kołem. Klaun z pudełka, ostatni prezent od chłopaka zapowiada jego powrót zza grobu.
Kirie i Shuichi idą na cmentarz by się przekonać, czy ciało tkwi na miejscu. Podczas rozkopywania grobu trup Mitsuru wstaje z grobu i zaczyna gonić dwójkę, jednak jego pokiereszowane ciało rozpada się w trakcie. Gdy ostatni element, sprężyna samochodowa z przedniego koła, dzięki któremu mógł się poruszać odpada, ciało nieruchomieje.
Pewien chłopiec przychodzi do szkoły tylko w deszczowe dni. Katayama, jest powolny, gruby i niepopularny. Podczas lekcji wf, okazuje się też, że na plecach ma wielką spiralę, która z dnia na dzień rośnie, w efekcie przemieniając go w wielkiego ślimaka. Następny jest Tsumura, chłopak, który gnębił Katayamę. Obaj, powiązali się będąc ślimakami i uciekli na wzgórza, by złożyć jaja. Pan Yokota, nauczyciel klasy Kirie i obu chłopców rusza na wzgórza i niszczy jaja. Następnego dnia zjawia się w klasie w nowej, ślimaczej formie.
Na przylądku przy Kuroozu stoi opuszczona latarnia, która pewnego dnia zaczyna wyrzucać z siebie oślepiające światło. To światło razi i hipnotyzuje mieszkańców, sprawiając, że niektórzy są w stanie tylko kręcić się w kółko. Grupa ludzi poproszona o zbadanie sprawy nigdy nie powróciła. Kirie, goniąc za swoim młodszym bratem Mitsuo i grupką chłopców wbiega do latarni. Na górze, niekończących się schodów, przyozdobionych spiralami, znajduje się źródło kłopotów i spalone ciała. Soczewka, która dawniej rozświetlała latarnie teraz stopiła się pod wpływem gorąca i zakręciła na kształt spirali. Kirie i Mitsuo uciekają podczas zachodu słońca, gonieni przez niesamowite świetliste gorąco. Udaje im się umknąć z powierzchownymi oparzeniami. Następnego dnia, ratownicy odnajdują spalone ciała.
Kirie wciąż jest hospitalizowana po przygodzie w latarni. Nastało lato, a wraz z nim chmary moskitów. Moskity w tym roku zachowują się dziwnie, latają w spirali, usypiając ofiarę, a następnie wypijają jej krew. Do szpitala trafia też duża liczba osób pogryzionych dotkliwie przez moskity, w tym duża liczba ciężarnych kobiet. Keiko, kuzynka Kirie też jest w ciąży i dzieli z nią pokój. Zjawia się Shuichi i przekonuje Kirie do wypisania się ze szpitala. Następnej nocy Kirie jest świadkiem jak chmara ciężarnych kobiet przetacza się przez szpital, zabijając pacjentów i pielęgniarki i wypijając ich krew dla swoich dzieci. Ciężarne, w tym Keiko, chcą zabić Kirie, która je widziała, ale ratuje ją środek owadobójczy, pozostawiony przez Shuichi’ego.
Ciężarne kobiety poczęły dzieci. Wyglądały słodko, ale nie były w pełni ludźmi. Ich pępowina i łożysko pokryte spiralami były przymocowane do noworodków, a odcięte, odrastały. Odcięte, wrastały w podłoże i wyglądały jak „grzyby”, które włączono do diety szpitalnej. Dzieci chciały wrócić do łona matek, a doktor Kawamoto im to umożliwił. Kirie odkryła to, gdy dziecko Keiko zostało ponownie ułożone w jej łonie. Matka znowu potrzebowała krwi, jednak wpierw zaatakowała doktora, co pozwoliło Kirie uciec ze szpitala.
Tajfun o wyjątkowo małym „oku” nadciąga nad Kuroozu. Tajemniczy fenomen sprawia, że zatrzymuje się on nad miasteczkiem, a w nocy słychać wycie, dziwnie układające się w „Kirie”. Gdy dziewczyna idzie zanieść obiad Shuichi’emu, tajfun, szaleje, próbując ją porwać razem z ratującym ją chłopakiem. W wyścigu z bezlitosnym zjawiskiem nie mają szans i ostatecznie zostają porwani w niebo. Kilka godzin później tajfun zostaje wchłonięty przez Staw Ważki, a oboje zostają znalezieni na jego brzegu.