Eric Powell znany jest w amerykańskiej branży komiksowej od połowy lat
90. Jego nazwisko pojawiało się wielokrotnie
przy okazji przebojowych
serii komiksowych.
Jednak nie trafiało na okładki, bo Powell zajmował
się wyrobnictwem: kładł tusz na cudzych rysunkach, z czasem rozwijał
też wątki scenariuszowe serii innych autorów. Po godzinach tworzył
jednak własną historię komiksową, opowieść zawierającą elementy
horrorowej pulpy w stylu między „Swamp Thing” a „Hellboyem” i z
poczuciem humoru rodem z „Monty Pythona”. Swego bohatera nazwał Goonie,
czyli Zbirem, a akcję osadził w malowniczych latach 20. w niewielkim
amerykańskim miasteczku. Gdy próby przekonania potentatów do wydawania
„Zbira” spełzły na niczym, Powell zastawił dom, zaciągnął kredyt i
założył własne wydawnictwo. Wiara w potencjał „Zbira” zaowocowała
kilkoma już Nagrodami Eisnera, a cykl zdobył popularność na całym
świecie.