Rozpocznijmy przygodę z tym komiksem od krótkiego rzutu oka na fabułę
znajdujących
się tu dwóch historii. Pierwsza
z nich to „Nowheresville”.
W przydrożnym barze, jakich wiele istnieje w stanach, barman zwrócił
uwagę pewnemu mężczyźnie, że czas na niego. „Nie kumaty” osobnik stawia
się, właściciel lokalu postanawiać użyć siły, by wywalić go na zbity
pysk. Jednak ostatni klient rzuca nim niczym piłką, wbijając go w
telewizor. Żona właściciela wypala dwukrotnie z niezbędnej w takich
lokalach strzelby do zabójcy jej męża. Ten jak gdyby nigdy nic dopija
butelkę i dopiero wtedy atakuje z niespotykaną u ludzi szybkością
wgryzając się kobiecie w szyję. Słysząc wrzaski i strzały przychodzą
małoletnie dzieci właścicieli. Następnego dnia w wiadomościach podają
informacje o zabójstwie na tle satanistycznym. Nie jest to pierwszy
taki mord, w przeciągu ośmiu tygodni ginie osiem rodzin. Przy ciałach
policja znalazła nieprzytomnego i pijanego Michigana Pike, który
zostaje zamknięty w areszcie jako podejrzany. Oglądają te wiadomości
klienci barku – dwaj starsi mężczyźni i bardzo piękna, acz skąpo
odziana kobieta. Po wyjściu z restauracji łapie motocyklowego stopa. Z
jej aparycją trudniej byłoby nie znaleźć chętnego do podwiezienia.
Vampirella rusza na łowy, by odnaleźć sprawcę brutalnych morderstw. Tym
czasem w budynku rządowym dwóch bardzo wyluzowanych, nie tylko we
strojach agentów wysłuchuje tego co ma do powiedzenia ich przełożona.
Dowiadują się, iż Vampirella jest wampirem dobrym (sic!), posiadającym
sumienie. Jej pochodzenie jest równie nie jasne jak jej biografia,
domniemuje się iż „od sukuba z planety Draculon do najstarszej córki
królowej piekieł”. Nie dotyczą jej także ograniczenia przypisane
wampirzemu gatunkowi, spokojnie może przebywać na słońcu bez uszczerbku
na cerze.
Zielonooka ślicznotka próbuje taktyki, jakiej nie użył żaden z
sześciu zaginionych agentów – słodkiej przynęty. Bywa w spelunkach,
upija się w nich i zwraca na siebie uwagę różnej maści domorosłych Don
Juanów. Wreszcie po kolejnym „odłowie” udaje się jej namierzyć jednego
z krwiopijców, który jest bardzo zdziwiony, gdy to w jego szyję jako
pierwsze wbijają się kły. Po krótkiej wymianie argumentów ręcznych
pomiędzy nim, a ślicznotką z młotem wyjawia jej, iż istnieje miasto
Gentle Creek zamieszkałe przez setki wampirów. Tego samego wieczoru do
aresztu przybywają dwie niebiesko-wielkookie dziewczęta o kształtach
dziewcząt z okładek Playboya. Omamiony ich nieodpartym czarem policjant
prowadzi je do Michigana Pike, którego uwalniają wyrwaniem krat ze
ściany. W tym samym czasie na parkingu za barem, gdzie stołowała się
tytułowa kobieta budzi się przywiązany łańcuchami za ręce do dwóch
samochodów, a za nogi do słupa wampir. Po chwili zostaje rozerwany.
Vampirella uwalnia w Gentle Creek starszego mężczyznę uwięzionego przez
krwiolubne istoty. Ów facet ucieka z miejsca zdarzeń, natomiast główna
bohaterka rusza do akcji...
Druga historia od 65 strony to „Strach przed lustrami”. Vampirella
obserwuje jak dwóch bandziorów kupuje u pewnego hurtowego sprzedawcy
pięć paczek boliwijskiego towaru z dodatkiem krwi. Towar ma być
dostarczony dla Ay-Jay’a i jego gości. Nasza kochana ślicznotka
delikatnie nadgryza kurierów, dając im łagodnie do zrozumienia, że chce
by doprowadzili ją do bosa mafii. Na przyjęciu staje się atrakcyjnym
gwoździem programu. Do prochów dodała azotan srebra, o czym przekonuje
się wesoła gromadka, gdy już zażyła specyfik. Na przyjęciu znajduje się
też „zwykła” dziewczyna, którą usiłuje obronić ją przed zakusami
napalonych wampirów. Podczas walki w basenie kilku z nich ginie w
spektakularny sposób, w tym samym czasie zaczynają pojawiać się objawy
zażycia podrasowanych narkotyków, w żyłach krwiopijców płynie azotan
srebra powodując samozapłon tych osób. Vampirelli udaje się pokonać
szefa gangu, jednak dziewczyna umiera. Gdy tylko ostatnie oznaki życia
znikają, w to miejsce pojawia się tajemnicza istota,która przemawia do
głównej bohaterki przypominając jej, iż są gorsze istoty od wampirów,
które można sprowadzić przez czarne lustro. Nie chcąc kusić losu
ślicznotka przebija serce nieboszczce. Wyrusza stopem w poszukiwaniu
Coogan’s Bluff. Vampirella wdaje się w rozmowę z sympatycznym kierowcą
ciężarówki, który pozbawiony jest syndromu błądzącej ręki, gdy tak
sobie dyskutują obok drogi biegną te psopodobne stwory, a na ulicy
staje dziwny stwór – człowiek o bardzo niemiłym uzębieniu i dziwnej
głowie. Ślicznotka czuje, że dotarła na miejsce przeznaczenia. Okazuje
się, że tych dziwolągów jest więcej. W ostatniej chwili udaje się też wspomnianej wcześniej
kobiecie i jej dziecku dobiec do ciężarówki. Uciekają przed zgrają
potworów.
Do owego miejsca przybywają agenci, którzy korzystając z
przykrywki z wyciekiem toksycznego gazu z filmu „Bliskie spotkania
trzeciego stopnia” zabezpieczają rejon. W tym samym czasie nieopodal
matka z synem ucieka przed psami jakich nie powstydziłby się sam
Lucyfer podczas psich walk w piekle. Cała grupa dociera do agentów
Muligana i O’Hare’a, którzy są konsultantami wydziału FBI zwanego
Cyrkiem. Wyjaśniają zgromadzonym, iż nastąpiło astralne krwawienie na
terenie Coogan’s Bluff, które to miejsce jest pod stałym nadzorem
zespołu, jednak ostatnimi dniami zasięg zarazy drastycznie wzrósł. W
pewnym momencie na posterunek, gdzie się znajdują atakuje duża grupa
pod wezwaniem dziwnych stworów. Teraz dopiero rozpoczyna się prawdziwa
akcja, w której nasza bohaterka czuje się jak ryba w wodzie.