Przemianę, jaka zaszła w Jacku Soplicy, bardzo dobrze ukazuje
księga VI pt. "Zaścianek" i dlatego chciałbym ją opisać.
W Soplicowie panuje zły nastrój po wczorajszej kłótni w zamku. Sędzia właśnie pisze pozew do sądu w sprawie zniesławienia go przez Hrabiego, kiedy wchodzi ksiądz Robak. Ksiądz strofuje Sędziego, mówiąc, by dał spokój waśniom z rodem Horeszków, bo zbyt wiele wycierpieli oni od Sopliców. Nie dość, że Moskale zabrali im część majątku ziemskiego i dali go Soplicom, nie dość, że Jacek zabił Stolnika, to jeszcze Sędzia chce się procesować o głupstwa. Ksiądz sugeruje, że najlepiej byłoby, aby skłócone rody pogodziły się, zwłaszcza teraz, w obliczu powstania narodowego przeciw Moskalom.
Dalej następuje opis szlacheckiego zaścianka, a więc wsi, w której mieszka zubożała szlachta. Pracują oni jak chłopi, niczym się od nich nie różnią, tyle tylko, że mają tytuły szlacheckie i w święto ubierają się po szlachecku. Wieś ta nazywa się Dobrzyn, a jej mieszkańcy - Dobrzyńscy. Najbardziej poważana osobą wśród Dobrzyńskich jest Maciek, zwany "Maćkiem nad Maćkami".