Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Książki>Literatura Klasyczna>Pan Tadeusz, Księga pierwsza, Gospodarstwo

Pan Tadeusz, Księga pierwsza, Gospodarstwo

książki Streszczenie   według:BasiaKub     Autor : Adam Mickiewicz
ª
 
Księga pierwsza „Pana Tadeusza” pt. Gospodarstwo rozpoczyna się Inwokacją, w której poeta powraca myślą do Litwy, ziemi swych lat dziecinnych. Właśnie na Litwie, pośród pól, na niewielkim pagórku, stał dwór Sopliców. Drewniany lecz na podmurówce. Otoczony zabudowaniami gospodarczymi. Widać było, że gospodarz dobrze dogląda majątku, bo wszystko było czyste i zadbane. Pewnego letniego dnia do dworu zajechał Tadeusz, który w mieście pobierał nauki. We dworze nie było nikogo, wszedł więc do środka i stwierdził, że w jego dawnym pokoju mieszka kobieta. Przez okno zobaczył młodą dziewczynę-ogrodniczkę, która niespodziewanie, po desce przystawionej do okna, wbiegła do pokoju. Zobaczyła Tadeusza, przestraszyła się i uciekła. We dworze gościło wiele osób, gdyż odbywać się miały sądy graniczne z Hrabią o stary zamek Horeszków, a właściwie jego ruinę. Goście wyszli na spacer w pole, ale właśnie wracali, bo dzień miał się ku zachodowi. Woźny, podczas nieobecności Sędziego, kazał rozstawić stoły na wieczerzę w zamkowej sieni, gdyż była większa od każdej izby we dworze, a gości zjawiło się wielu. Rozpoczęła się kolacja a obok Tadeusza zostało wolne miejsce. Miał nadzieję, że zostało dla nieznajomej ogrodniczki. Po rozpoczęciu kolacji zjawiła się nieznajoma.
Tadeuszowi wydała się starsza i dorodniejsza od widzianej rano ogrodniczki, ale była piękną kobietą i rozpoczął z nią miłą rozmowę. Przy drugim końcu stołu rozgorzał spór pomiędzy myśliwymi, czyj chart: Rejenta czy Asesora schwycił zająca. Tadeusz zajęty rozmową z piękną nieznajoma nie interesował się zbytnio wynikiem polowania, w pewnej chwili jednak pochwalił Kusego, psa Rejenta. Na to Asesor, któremu z dawnej psiarni zostały tylko dwa psy stwierdził, że Tadeusz powinien zasięgnąć opinii u swojej cioci Telimeny, bo ona niewątpliwie zna się lepiej na psach od niego. Okazało się, że piękna nieznajoma jest ciocią Tadeusza. Aby zażegnać kłótnię Podkomorzy zaproponował polowanie, na którym będzie można dowieść, który pies jest lepiej przyuczony do myślistwa. Towarzystwo rozeszło się na spoczynek, tylko Sędzia pozostał jeszcze, by dokończyć gospodarskie rachunki i wydać polecenia na dzień następny. Wkrótce i jego zmorzył sen ale nie spał długo, gdyż ksiądz Robak chciał z nim porozmawiać bez świadków.
Opublikowano dnia: 09 marca, 2008   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj

Więcej streszczeń i recenzji użytkownika BasiaKub

More
X

.