Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Dziady część druga

książki Streszczenie   według:asgard     Autor : Adam Mickiewicz
ª
 
W roku 1823 w II tomie „Poezji” Adam Mickiewicz opublikował II część „Dziadów”. Pomysł utworu zaczerpnął z obserwacji ludowego obrzędu dziadów, czyli uroczystości ku czci zmarłych przodków. W czasach Mickiewicza obrzęd ten łączył w sobie cechy pogańskie i chrześcijańskie. Wedle zawartych we wstępie wyjaśnień samego poety, folklor bezpośrednio zainspirował go do napisania książki, ponadto oddziaływał na jego światopogląd, a zwłaszcza pojmowanie zagadnień moralnych. „Dziady” cz. II to utwór mający formę dramatu. Akcja ukazuje obrzęd wywołania duchów, niesie wyraziste przesłanie etyczne, przedstawia koncepcję ludzkiego losu i określa sens człowieczej egzystencji. Bohater jest zbiorowy: chór mieszkańców wsi, Guślarz, Starzec oraz wywołane duchy. Dzielą się one na trzy kategorie: duchy lekkie (Rózia, Józio); duch pośredni (Zosia); duch ciężki (Widmo pana wioski). Innymi duchami są ptaki, jak Sowy, Kruk. Podział duchów na trzy kategorie ma związek z rodzajem przewinień popełnionych za życia. Akcja toczy się w cmentarnej kaplicy, w ciemności, podczas Dnia Zadusznego. Przebiega w ten sposób, że Guślarz za pomocą zaklęć oraz palenia kądzieli, wódki i wianka kolejno wywołuje duchy, najpierw lekkie, potem średnie, w końcu ciężkie. Zaklęcia są skuteczne, bo w kaplicy zjawiają się duchy. Mówią o swoich życiowych winach i karze, jakiej muszą się podporządkować. Kara polega na cierpieniu i wynikają z niej nauki moralne, które wygłaszają duchy i które akceptują wieśniacy obecni przy obrzędzie. Chłopi usiłują wesprzeć cierpiące duchy, współczują im, dając pokarm, lecz na próżno. Duchy lekkie po śmierci miały na rok zamkniętą drogę do nieba. Gdy bowiem żyły, nie doświadczyły cierpienia, goryczy, bólu, troski. To okazało się ich winą, którą należało odkupić. W czyśćcu spotykały ich wyłącznie przyjemności. To była sroga kara, bo przyjemność przeradzała się w udrękę nudy i trwogi. Odchodzące dzieci wygłaszają naukę: „Kto nie doznał goryczy ni razu,/Ten nie dozna słodyczy w niebie”. Aby zasłużyć na pośmiertne zbawienie, należy za życia doświadczyć bólu. Duch ciężki również nie mógł dostać się do nieba, ponadto nie opuścił ciała, które płonęło, było rozszarpywane przez żarłoczne ptaki. Dotkliwość kary wynikała z ciężaru winy. Dziedzic „przewalając się po złocie”, zadręczał służbę, miał też na sumieniu śmierć matki z dzieckiem (prosiła o zapomogę, lecz została przegnana, umarła z głodu i zimna) i żebraka, który sięgnął po jabłko z sadu.
Dziedzic wygłasza przestrogę: „kto nie był ni razu człowiekiem,/Temu człowiek nic nie pomoże”. Życie na ziemi wiąże się z pomaganiem słabszym, biednym. Okazywaniem serca. Zosia za życia była piękną pasterką, jednak odrzucała zaloty, nie pokochała nikogo. Umarła, nie znając trosk związanych z wychowywaniem dzieci. Pośmiertna kara polegała na tym, że unosiła się między niebem a ziemią i jak puch była niesiona przez wiatr. Jej los miał uprzytamniać, że „Kto nie dotknął ziemi ni razu,/Ten nigdy nie może być w niebie”. Będąc wśród żywych, należy zaznać ziemskich trosk, trzeba kogoś pokochać. Po skończonym obrzędzie w kaplicy zjawia się niewywołany duch. To Widmo Gustawa, głównego bohatera „Dziadów” (w zamyśle autora miały liczyć kilka części). W „Dziadach” cz. II A. Mickiewicz zawarł wizję człowieka, jego egzystencji. Życie nie kończy się na śmierci, lecz trwa pośmiertnie. Po śmierci człowiek staje się duchem. Nie traci pamięci, zachowuje świadomość swojego „ja” oraz ma możliwość odczuwania przyjemności lub bólu. Zwieńczeniem życia jest dostanie się do nieba. Aby osiągnąć ów cel, trzeba być w pełni ukształtowanym człowiekiem. Pełnię człowieczeństwa uzyskuje się, doświadczając szczęścia oraz bólu, trosk. Głównie jednak, mając serce, czyli wspierając potrzebujących, nie wynosząc się nad innych. Człowiek żyje w wspólnocie i nie powinien oddzielać się od innych, ale razem z nimi dzielić los. Osiągnięcie pełni człowieczeństwa stanowi o sensie życia. Taka wizja przywołuje na myśl humanitaryzm, który w tym przypadku oznacza kierowanie się uczuciami, sercem, zdolność współodczuwania, umiejętność dzielenia się z innymi dobrami.
Opublikowano dnia: 09 stycznia, 2008   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    jaką naukę zaczerpnęłem z przesłaniem duchów Zobacz wszystkie
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    Gdzie i w jaki sposób obchodziło się dziady ? Zobacz wszystkie
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj

Osoby które przeczytały Streszczenie, przeczytały też:

X

.