• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

.

Pan Tadeusz Księga II Zamek

autor : Amigo47    

Autor : Adam Mickiewicz
Powered by Profi-Lingua
 KSIĘGA II ZAMEK
    (Narrator opisuje piękno litewskiego krajobrazu, wyraża tęsknotę za Ojczyzną:
Kiedyż nam Pan Bóg wrócić z wędrówki dozwoli I znowu dom zamieszkać na ojczystej roli (...) Tadeusza, który po wczorajszych wrażeniach prawie do rana nie mógł zasnąć, obudził nazajutrz ksiądz Robak. Wszyscy wybierali się na polowanie.
     Hrabia, który jak zwykle się spóźnił, przejeżdżał na polowanie obok zamku. Pierwszy raz widział zamek o świcie i zdziwił się, że tak pięknie wygląda w słońcu i porannej mgle. Hrabia miał opinię dziwaka. Nie raz błąkał się sam po lesie nie wiadomo w jakim celu, siadywał w milczeniu nad potokiem. Bardzo lubił rysować i często szkicował coś w swoim notesie. Szanowano go jednak, gdyż był dobry dla chłopów, sąsiadów, nawet Żydów. Zaczął szkicować zamek, ale zobaczył Klucznika Gerwazego.         Był to stary biedny szlachcic od dawna służący rodzinie Horeszków. Niegdyś słynął w okolicy ze swojej wesołości, ale po bitwie, w której zginął pan zamku – Stolnik, Gerwazy bardzo się zmienił. Mieszkał samotnie w jednej z ocalałych izb w ruinach zamku. Zapytał Hrabiego, czy to prawda, że myśli oddać zamek Soplicom. Niezmiernie się zdziwił, gdy Hrabia to potwierdził. Zaprosił go do wnętrza, by mu pokazać zamek i opowiedzieć co się tam niegdyś wydarzyło. Wspominał czasy świetności zamku, uczty i uroczystości, które się tam odbywały. Widać było, że ze stanem obecnym zamku trudno mu się pogodzić. Gerwazy opowiedział historię ostatniego pana zamku - Stolnika – krewnego Hrabiego.
Stolnik – bogaty i znany w powiecie miał śliczną córkę, do której wielu młodych się zalecało. Był między nimi Jacek Soplica – biedny szlachcic, porywczy i kłótliwy. Stolnikowi na nim zależało, bo w rodzinie Sopliców był poważany i na różnych sejmikach w powiecie mógł przysporzyć mu ok. 300 głosów swoich krewnych i stronników. Stąd Stolnik chętnie go w zamku gościł. Nie przewidział jednak, że Jacek zakocha się w Stolnikównie. On również nie był jej obojętny, chociaż przed rodzicami się do tego nie przyznawała. Kiedy już miał się oświadczyć – zorientowano się i podano mu „czarną polewkę”.
    Było to w czasach powstania kościuszkowskiego. Stolnik był zwolennikiem Konstytucji 3 Maja. Chciał zebrać szlachtę i ruszyć na pomoc konfederatom, ale w nocy zamek otoczyli Moskale. Na zamku było wówczas tylko parę osób, które zaczęły się zaciekle bronić. Strzelali celnie, wielu rosyjskich żołnierzy poległo i nad ranem Moskale odstąpili od oblężenia. Stolnik wyszedł na ganek, żeby zorganizować pogoń za uciekającymi i wtedy otrzymał śmiertelny postrzał. Gerwazy dostrzegł strzelającego i rozpoznał w nim Jacka Soplicę. Chciał go zastrzelić, ale dwa razy chybił. Gdyby nie pomoc okolicznej szlachty Moskale zajęliby zamek, gdyż Gerwazy po śmierci pana nie był w stanie się bronić. Umoczył swój rapier (zwany „Scyzorykiem”) we krwi Stolnika i poprzysiągł Jackowi i całemu rodowi Sopliców zemstę. Kilku z nich zabił na sejmikach, zajazdach, .jarmarkach. Został tylko Sędzia – brat Jacka, który rości sobie prawa do zamku. Jakże, w takiej sytuacji można mu ten zamek oddać? I Pan mu zamek oddasz? niecne jego nogi Mają krew Pana mego zetrzeć z tej podłogi? O, nie! Póki Gerwazy ma choć za grosz duszy I tyle sił, że jednym małym palcem ruszy Scyzoryk swój, wiszący dotychczas na ścianie, Póty Soplica tego zamku nie dostanie!
Hrabia oczywiście zmienia zdanie odnośnie oddania zamku.   (opis ogrodu: " Był sad. Drzewa owocne, zasadzone w rzędy, Ocieniały szerokie pole; spodem grzędy...")  Po rozmowie z Gerwazym, chciał nadal udać się na polowanie, gdy zobaczył w ogrodzie Zosię. Oniemiał zachwycony jej widokiem. W nawiązaniu z nią rozmowy przeszkodził mu ksiądz Robak.    Tymczasem polowanie się skończyło. Polujący wracali na śniadanie, a śniadania w domu Sędziego bywały wystawne i urozmaicone. Przy jedzeniu, podawanym w dwóch izbach, bo w jednej goście by się nie pomieścili, rozmawiano o polityce, o łowach. Spór Asesora z Rejentem pozostał nierozstrzygnięty. Uciekający przed chartami zając wpadł w zagon chłopskiego nie zżętego pola i Sędzia zatrzymał konnych, żeby nie niszczyć zbiorów. Psy po jakimś czasie wróciły same i nie wiadomo który z nich (i czy w ogóle) upolował zająca. Goście porównywali przepisy dotyczące polowań Polsce i w Rosji do których włączyli się też Telimena i Sędzia.     Później Tadeusz pogrążył się w rozmowie z Telimeną i widać było, że jest coraz bardziej pod jej urokiem.
Między Asesorem i Rejentem znów zaczął narastać spór o charty, który szczęśliwie zażegnał ksiądz Robak. Wojski wspomina dawniejsze polowania na grubszego niż zając zwierza i proponuje ostatecznie zakończyć spór o Kusego i Sokoła doprowadzając wreszcie do końca polowanie. Prosi Sędziego o wyrażenie zgody, nawet gdyby zając wpadł w nieskoszoną pszenicę. Właściciele psów gotowi są zakładać się o to, czyj chart lepszy. Telimena znudzona niekończącymi się sporami, proponuje wyjście do lasu na grzyby, na co Sędzia chętnie wyraża zgodę.
Opublikowano dnia: listopada 14, 2007
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Komentarze i recenzje dotyczące streszczenia Pan Tadeusz Księga II Zamek

Showing 4 out of 4   Dodaj komentarz
  1. 5 Zagłosuj 5 lutego 2008
    1

    Plomba

    ok

    nawet spoko ale niema nic nadzwyczajnego pozdro;D

  2. 4 Zagłosuj 15 lutego 2008
    2

    ||||||

    |||||||||

    dobre to

  3. 7 Zagłosuj 13 marca 2008
    3

    Zając

    hrhr

    no nie źle 5- dostałam ale mogło być lepsze

  4. 4 Zagłosuj 1 kwietnia 2008
    4

    EEEEEEE..:/

    zobaczymy...

    jutro pisze z tego sprawdzian jek będzie poniżej 4 pozabijam hhihihi

Bookmark & share this post

.