Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Książki>Literatura Klasyczna>Obyczaje szlachty posesjonackiej w „Panu Tadeuszu"

Obyczaje szlachty posesjonackiej w „Panu Tadeuszu"

książki Streszczenie   według:Aave3     Autor : Adam Mickiewicz
ª
 
Obyczaje szlachty posesjonackiej w „Panu Tadeuszu"
Natomiast szlachta posesjonacka mieszkała we dworach: „dwór szlachecki z drzewa, lecz podmurowany(...)pobielane ściany (ks. I, w.2) , okna zaopatrzone w okiennice z otworami w kształcie serca (ks. IV, w.101). Szlachta nosiła się „po polsku": kierejka (rodzaj wciętej w pasie delii), taratatki, czamary (męski ubiór wierzchni zw. węgierką, zbliżony do kontusza), kontusze (szata wierzchnia, rodzaj płaszcza lub kamizelki z charakterystycznymi tzw. wylotami, czyli rozciętymi od pachy do łokci rękawami, które albo luźno zwisały, albo, odrzucone do tyłu, odsłaniały żupan), pasy słuckie ze złotogłowiu, buty wysokie, konfederatki(czapka rogatywka) z „czaplinymi pióry" (ks. XII, w.770, ks. I, w.830) Mężczyźni obowiązkowo też nosili wąsy. Odpowiednio też tytułowali się. Do szlachcica mówiono „wielmożny", do szlachcica z urzędem „jaśnie wielmożny" (ks. XII. W.133), przy czym do ważnych atrybutów szlachty należały ich herby i patenta czyli dokumenty szlacheckie.

Przy stole również obowiązywały konwenanse. Na obiad wzywano domowników i gości biciem dzwonu:
„Dzwon ten w każde południe krzyczący z poddasza,
Gości i czeladź domu na obiad zaprasza (ks.III, w.668)

Przed posiłkiem odmawiano pacierz (ks. I, w.305).W życiu towarzyskim należało przestrzegać zasad grzeczności: „Podkomorzy najwyższe brał miejsce za stołem. Z wieku mu i z urzędu ten zaszczyt należy. Idąc kłaniał się damom, starcom i młodzieży."(ks. III, w.701). Należało usługiwać damom przy posiłkach (ks. I, w.333). Obowiązywała też rozmowa przy stole: „po staremu bawić u wieczerzy, nie milczeć i żuć..." (ks. V, w.446). We dworze trzymano kawiarki, specjalistki od nabywania odpowiednich gatunków i parzenia kawy. Posługiwały się podczas jej przyrządzania imbrykami blaszanymi, a podawały w złotych filiżankach z saskiej porcelany do tego śmietankę w garnuszkach. Po jedzeniu często wybierano się na przechadzkę. Tu również obowiązywał ustalony porządek: przodem szły dzieci, potem starsi, dalej panny, na końcu młodzież męska (ks. I, w.210).

Oddawano się też innym rozrywkom. Jedną z nich było grzybobranie (ks. III, w.220). przed wyruszeniem w las zakładano płócienne opończe na odzież i słomkowe kapelusze. Natomiast polowanie stanowiło cały ceremoniał. Brali w nim udział obławnicy, szczwacze(chłopstwo), strzelcy (szlachta), psy gończe i charty.(ks. IV, w.568). Z broni stosowano strzelby dwururki, flinty jednorurki, oszczepy i sztućce (sztucery). Gra na rogu bawolim przypiętym na taśmie kończyła polowanie. Oczywiście potem następowało biesiadowanie. W kociołkach miedzianych grzano bigos a w puzdrze (skrzynki podróżnej) przechowywano wódkę.

Poza tym grywano w karty – kobiety zwykle układały pasjanse, mężczyźni grywali w mariasza. Niektórych nawet pochłaniał hazard:

"Czy ja Cybulski? - rzecze na to Klucznik z żalem -
Co żonę przegrał, grając w mariasza z Moskalem..." (ks. XII w. 356-357)

Do niechlubnych zwyczajów szlacheckich należy zaliczyć też procesowanie się w różnego rodzaju sądach: ziemskich, apelacyjnych, senackich i urzędu gubernialnego Woźny sądowy roznoszący pozwy nosił specjalny strój: szerokie rajtuzy, kurtę z podpiętymi połami i czapkę „z uszami". Spory rozwiązywano też przy pomocy pojedynków, szlachta doskonaliła umiejętność fechtowania. Używano broni białej: szerpentyn, rapierów, szabli, karabeli, pałaszy i szpad. Warto dodać, że złożenia i cięcia nazywano od nazwiska fechmistrza (Ks. XII, w.320). Zajazd, chociaż był to nielegalny prawnie zabroniony środek, stanowił też dobre rozwiązanie konfliktów sąsiedzkich :

„(...)najechać, zajechać
Tak było po dawnemu, kto raz grunt posiędzie
ten dziedzic; wygraj w polu a wygrasz i w sądzie"(ks. V, w.820)
„Nie wspomnę innych wielkich zajazdów bez liku
Z których wyszliśmy zawsze jak szlachcie przystało
I z zyskiem, i aplauzem powszechnym, i chwałą" ( ks. III,w.467)

Z kolei do obyczajów świątecznych szlachty posesjonackiej zaliczę przygotowywanie się do ważnych uroczystości. Najpierw trzeba było odświętnie się ubrać. Dziewczyny na specjalne okazje wkładały strój ludowy: spódniczkę białą, suknię zieloną, gorset zielony i różowe wstęgi, białą bufiastą koszulę, dwa sznurki bursztynu na szyi, na głowie wianek z rozmarynu. (ks. XI, w.620). Jednak najczęściej strój odświętny szlachcianki stanowiły: pończoszki białe, ażurowe, trzewiki białe atłasowe, sukienka biała, chusteczka batystowa w ręku (ks. V, w.155). Elegantki natomiast nosiły stroje nowomodne: suknia jedwabna, gors wycięty, kołnierzyk z brabanckich koronek, wstążki we włosach i wachlarz (ks. I, w.549). Należało też zadbać o fryzurę i ją przypudrować. Do osłaniania ubrania damskiego przed zakurzeniem służył pudermanik – specjalny płaszczyk osłaniający suknię przy pudrowaniu włosów. Mężczyźni-szlachcice nie byli gorsi, także wkładali odświętne stroje: żupan szyty złotem, kontusz jedwabny z frędzlą, pas złotolity, biała konfederatka z czaplimi piórami, na szyi spinka brylantowa., czerwone wysokie buty i karabela u boku.

Odpowiednio ubrani wszyscy ruszali do kościoła, by uczestniczyć we mszy świętej. Kaplica także była świątecznie udekorowana:

„Wszystko w koło ubrane w bukiety i wianki ołtarz, obraz, a nawet dzwonnica i ganki" (ks. XI, w.210)

A po modlitwie siadano do uroczystej biesiady z potrawami staropolskimi. W tym celu korzystano ze starych ksiąg kucharskich i starych serwisów weneckiej roboty (ks. XII, w.30).Przy okazji świątecznego biesiadowania przyjmowano też poczęstunkiem włościan (chłopów) na dziedzińcu. „Nowi dziedzice sami usługują ludowi" (ks. XII, w.20)

Na zakończenie tańczono poloneza (ks. XII, w. 702).

>Ciąg dalszy w obyczajach szlachty zaściankowej
Opublikowano dnia: 03 sierpnia, 2007   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.