Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

"Moralność pani Dulskiej"

książki Streszczenie   według:walap     Autor : Gabriela Zapolska
ª
 
Gabriela Zapolska „Moralność pani Dulskiej” Określenie tragifarsa kołtuńska to nie tylko nazwa gatunku dramatu, który powstał w 1906 roku. Jest to także doskonałe określenie tematyki utworu. Akcja toczy się we Lwowie, czego dowodem są wymieniane przez bohaterów nazwy dzielnic: Brzuchowice, Zamarstynów, Wysoki Zamek, Kaiserwald i ul. Teatyńska, ale przedstawione w utworze środowisko drobnomieszczańskie Lwowa, niczym nie różniło się od tego, które zamieszkiwało np. Kraków. Przedmiotem swoistej analizy ze strony autorki stałą się pięcioosobowa rodzina Dulskich, w której prym wiodła pani Aniela. Autorka doskonale oddała zarówno tło zdarzeń jak i charakterystyczne rysy występujących postaci. Widzimy więc i młodopolską cyganerię, w której obracał się zbuntowany Zbyszko, mający jednak niewiele wspólnego z prawdziwą bohemą i nudne, bezbarwne życie Felicjana Dulskiego, całkowicie podporządkowanego żonie. Jego spacery „dla zdrowia” wokół stołu w salonie, podkradanie cygar i wydzielane 20 centów na kawiarnię mówią same za siebie. Ważnym problemem, jaki porusza autorka, jest wychowanie młodego pokolenia, które wzrasta w atmosferze zakłamania, obłudy i podwójnej moralności, nazywanej z czasem „dulszczyzną”. Dominacja Dulskiej wypływa głównie z faktu, że jest właścicielką kamienicy, bo jej mąż ma tylko urzędniczą pensję, więc i wtrącać się do spraw domu za bardzo nie może, ale tak naprawdę - nie chce tego robić. Dorastające dzieci to problem dla Dulskiej, ale tylko chwilowy, bo Hesia jest kopią matki, więc można się nie martwić o jej przyszły los, a Zbyszko po krótkotrwałym buncie też sobie poradzi. Zresztą Hesia nie jest sympatyczną bohaterką, jest arogancka i cyniczna. Najgorzej jest z prostoduszną Melą, która nie rozumie zachowań matki i chyba tylko ona prawdziwie przeżywa sprawę z ukrywaną skrzętnie przed obcymi ciążą Hanki. Domownicy i krewna Juliasiewiczowa widzą skąpstwo, zachłanność i obłudę mamci, która zwykła mówić, że swoje brudy należy prać we własnym domu, ale niewiele mogą zrobić, bo ta ograniczona kobieta nie dopuszcza do siebie żadnych uwag krytycznych, ona wie najlepiej, co wypada, a czego czynić nie wolno. Jej wzmożona czujność na ewentualne oceny negatywne ze strony sąsiadów sprawia, że jest bezwzględna dla niedoszłej samobójczyni, którą wyrzuciła z mieszkania, bo stała się przyczyną plotek i powodem przyjazdu pogotowia.
Pozbyła się także z domu ciężarnej służącej, chociaż doskonale wiedziała o nocnych wizytach w jej pokoiku własnego syna. Miał to być zresztą sposób na zatrzymanie go w domu i uniknięcie przypadkowości w kontaktach erotycznych Zbyszka. Nie przeszkadza jej jednak obecność w jej kamienicy kokoty, byle ta nie manifestowała swojej profesji i nie zajeżdżała dorożką pod dom. Może zdziwić tłumaczenie Dulskiej, która na postawiony zarzut odpowiada synowi, że pieniędzy otrzymywanych od „tej” pani nie przeznacza na prowadzenie domu, tylko na płacenie podatków. Taką mentalność widać w wielu zachowaniach bohaterki, a także Juliasiewiczowej, co jest dowodem na to, że ukazany sposób bycia cechował całe to, ukazane przez autorkę, środowisko. Zasadą postępowania było życie na pokaz, stąd posprzątane mieszkanie, dbałość o „wygląd” salonu, w którym obowiązkowo były meble w pokrowcach i dosyć „mieszany” wystrój, ale jednocześnie – co sygnalizowane jest na początku w didaskaliach – pani domu wstaje najwcześniej, chodzi w papilotach i zniszczonym szlafroku oraz sama pali w piecu, bo tylko ona zrobi to najlepiej i... najoszczędniej. Środowisko drobnomieszczan, niezbyt zasobne finansowo, zawsze aspirowało do tzw. wyższych sfer. Próba dorównania bogatemu mieszczaństwu w stylu życia była tak silna, że wiodła tych ludzi do skąpstwa, ciągłej gonitwy za pieniędzmi, udawania i przesadnej dbałości o opinię w najbliższym środowisku kosztem życia rodzinnego. Dom, w rozumieniu Dulskiej, to głównie sprzęty, domownicy są na drugim planie. Nieważne są uczucia, nie ma zrozumienia dla własnych problemów czy po prostu rozmowy. Są za to dyktatorskie rządy pani domu i całkowita podległość pozostałych członków rodziny, nawet niezadowolenie i bunt szybko są likwidowane we własnych „czterech ścianach”. Naturalistyczny dramat Zapolskiej jest smutny w wymowie.
Opublikowano dnia: 11 lipca, 2007   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    czym jest moralnosc w rozumieniu anieli dulskiej ( 1 Odpowiedz ) Zobacz wszystkie
  1. Odpowiedz  :    Myślę, że ta istniejąca i obowiązująca wszystkich moralność, nie była jej potrzebna. Ona mała swoją na własny użytek. Dbając o rodzinę „prała swoje brudy w domu” i nie interesowało ją, że krzywdzi wszystkich. Amoralne zachowanie głównej bohaterki wynikało z przynależności do biedniejszego drobnomieszczaństwa i chęci dorównania sposobem życia wyższej od siebie burżuazji. Dążenie do bycia innym sprawiało, że nieważne były istniejące normy moralne. Postępowanie oparte na egoizmie (tym, co dla nich 3 października 2011
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.