Jakub i Wilhelm Grimm „
Pani Zima"
Pewna wdowa miała dwie córki, z których jedna
była ładna i pracowita, a druga brzydka
i leniwa. Kobieta faworyzowała jednak leniwą, gdyż ona była jej rodzoną córką, pasierbicę zaś niemiłosiernie wykorzystywała do wszelkich prac domowych.
Pewnego razu pracowitej dziewczynce wpadło wrzeciono do studni, ponieważ macocha była nieubłagana i kazała jej wydobyć straconą rzecz, wskoczyła do studni. Na początku straciła przytomność, ale gdy
się ocknęła, znalazła się na pięknej, kwiecistej łące. Wkrótce podczas swego spaceru trafiła na piec, w którym bochenki chleba prosiły, by je wyjąć, bo są już upieczone. Dziewczynka szybko przyszła im z pomocą. Dalej na swej drodze napotkała jabłoń pełną dojrzałych owoców, które poprosiły, by je strząsnęła. I jabłoni dziewczę nie odmówiło. Wreszcie trafiła na chatkę staruchy z wielkimi zębami, która zaproponowała jej służbę. Dziewczynka zgodziła się i solidnie pracowała u
pani Zimy.
Po jakimś czasie ogarnęła ją tęsknota za domem rodzinnym. Pani Zima odprowadziła ją do wrót i w podziękowaniu za pomoc w gospodarstwie obsypała złotym deszczem. Oczywiście złotą dziewczynkę macocha dobrze przyjęła, a kiedy dowiedziała się, w jaki sposób zyskała bogactwo, zapragnęła takiegoż losu i dla swojej córki.
Historia powtórzyła się, ale leniwa dziewucha nie wyjęła upieczonego chleba z pieca, nie strząsnęła dojrzałych owoców z jabłoni a u pani Zimy pracowała bardzo opieszale, więc wkrótce gospodyni wymówiła jej służbę. Za jej lenistwo zamiast złotem oblała ją smołą, którą zmywała przez całe życie.
Sprawiedliwości stało się zadość.