Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Książki>Dzieci I Młodzież>Niewiarygodne przygody Marka Piegusa - streszczenie autorskie

Niewiarygodne przygody Marka Piegusa - streszczenie autorskie

książki Streszczenie   według:verentius     Autor : Edmund Niziurski
ª
 
Narrator zwraca uwagę na ciągle strutego chłopca. Dowiaduje się, że to trzynastoletni Marek Piegus. Spotkawszy go, pyta o przyczynę złego nastroju. Chłopiec żali się, że ciągle przydarzają mu się niewiarygodne przygody z niczego.

Przygoda pierwsza

Tydzień później narrator spotyka Marka w Lasku Bielańskim. Chłopiec uciekł z domu i tam czekał na rodziców. Wszystko zaczęło się dnia poprzedniego, kiedy chłopiec nie mógł się skupić na odrobieniu zadania domowego, z powodu hałasu we współdzielonym mieszkaniu (między innymi hałasował pan Surma). Tata zapowiedział, że koło dwudziestej sprawdzi efekt pracy. Niestety, wpadli chłopcy zapraszający do piłki nożnej. Narobili zamieszania i wypadli. Potem Czesiek i Grzesiek, koledzy Marka, wywoływali go kwakaniem przez okno. Chłopcy przynieśli z w probówce 105 pcheł wyiskanych z podwórkowych psiaków. Niestety, probówka się rozbija i pchły rozskakały się po pokoju. Wtedy to do mieszkania przyszła ciocia Dora. Przewrażliwiona na punkcie chorób natychmiast zareagowała na drapanie się Marka. Kiedy i ją zaczęło ciało swędzieć, chłopiec powiedział o pchłach i ciocia omdlała. Marek zawołał siostry: Jadźkę i Kryśkę. Dziewczęta docuciły ciocię i odprowadziły. Wtedy przyszli bokserzy juniorzy: Buba I, Buba II i Mucha Czopek, do nieobecnego kuzyna Marka. Chłopcy pokłócili się i pobili. Przy okazji zniszczyli wiolonczelę pana Surmy. W tym momencie do śpiącego Surmy przyszedł kolega muzyk. Chciał pożyczyć wiolonczelę, kiedy ją podnosił aż stęknął. Z futerału wyskoczył jeden z bokserów. Zdenerwowany muzyk dopadł telefonu i wezwał pogotowie do śpiącego Surmy. Zaraz po tym przyszli koledzy z modelarni: Teoś z kumplem Torbaczem. Przynieśli w manierce bombę domowej roboty, aby ją wypróbować w domu Marka. Protestującego gospodarza zakneblowali. Na szczęście Teoś pomylił manierki i wybiegł jak oparzony, bo bombę zabrał jego tata do fabryki jako drugie śniadanie. Po tym do taty przyszedł kolega z wielką wędką, którą zbił żarówkę. Próbując ją wykręcić spadł z całym żyrandolem. Na ten moment weszli wezwani pielęgniarze pogotowia i zabrali poturbowanego. Gdy wyszli wybiła 8 wieczorem i Marek wyskoczył oknem słysząc wchodzącego tatę. I tak chłopiec spędził noc w parku.

Przygoda druga

Narrator spotyka Marka pod szkołą, gdzie chłopiec przegląda się szukając siwych włosów. Okazało się, że w tym dniu wychowawczyni Marka miała imieniny. Wszyscy poza MArkiem zapomnieli o prezencie. Marek przysniósł żywego szczeniaka. Potem okazało się, że jest dyżurnym. Zaraz też do klasy wszedł przerośnięty o kilka lat nicpoń, każący się Markowi ogolić. Chłopiec zaciął starszego kolegę i w dodatku zdezynfekował rankę jodyną. Wrzask był potworny. Potem weszła do klasy przerośnięta Buba i nakazała sobie malować paznokcie. Kiedy Marek ją skaleczył już chciała wymierzyć mu karę, gdy przerośnięty Pumeks II nakazał jej wyjście. Ten z kolei nauczył Marka fizjologicznego systemu podpowiadania całym ciałem. Kiedy wyszedł Marek z kolegami próbowali rozwiesić w klasie bibułkowe girlandy. Marek stłukł przy okazji doniczki z pelargoniami. Wtedy do klasy wszedł Pitagoras - matematyk. Zaczęła się lekcja i okazało się, że brakowało kredy. Zjadł ją Pietkiewicz, ale zełgał, że do tego namawiał go Piegus. Potem pocięty od golenia starszak zełgał profesorowi, że Piegus ogolił go wbrew jego woli. Kiedy do tablicy został wywołany Pumeks II, Marek zaczął trząść się i kręcić - taki to był system podpowiedzi. Rozsierdziło to profesora. Wtedy z worka uciekł szczeniak, narobił sie szum, rwetest, Marek oblał się atramentem i rozpłakał. Do klasy przybiegli dyrektor z wychowawczynią i Markowi nakazano stawić się nazajutrz z rodzicami.

Przygoda trzecia

Narrator zaniepokojony tym, że od miesiąca nie spotyka Marka, zapytuje jego o niego innego chłopca. Dowiaduje się, że Marek zniknął. Potwierdzają to i rodzice, i Pan Surma. Przygoda jest tak zdumiewająca i długa, że powstała z niej powieść:

Rozdział 1

Na lekcji przyrody pan Gąska zabrał klasę do parku. Tam przerośnięty Zdeb zaproponował wagary. Nie chciał jednak, aby Marek z nimi szedł. wtedy za kolegą ujęli się Grzesiek i Czesiek. We trójkę poszli w swoją stronę. Grzesiek i Czesiek poszli do swoich domów a Marek włóczył się sam. Zobaczył dziwnego chłopca, jeszcze dziwniejszych szklarzy niosących taflę szyby, zaś z krzaków wyszedł dziwny mężczyzna, który zaczął iść za Markiem. Dotarł za nim aż do domu, gdzie chłopiec okłamał mamę co do wcześniejszego przybycia ze szkoły. Kiedy dziwny mężczyzna zadzwonił do mieszkania, Marek zamknął się w pokoju Anatola Surmy. Obcy mężczyzna zaczął rozmawiać z mamą, ale w pewnym momencie złapał się za głowę i wyleciał jak oparzony. Po południu, kiedy do Marka przyszedł Czesiek, okazało się, że zeszyt wyciągnięty z tornistra jest pusty - bez zadania domowego. To ów dziwny chłopiec musiał go podmienić.

Rozdział 2

Markowi najpierw przyśnił się koszmar. Wyrwał go z niego awanturujący się Pan Surma, który obudził też kuzyna Alka. Patrząc na wybite szybę w oknie pan Surma krzyczał: "Złodzieje". Rodzice wezwali milicję. Przybyli funkcjonariusze nie stwierdzili włamania, natomiast sam pan Surma wydał im się mocno podejrzany. Postanowili zbadać mu poziom alkoholu w organizmie. Przy pobieraniu krwi jeden z milicjantów zemdlał od odoru czosnku wydobywającego się z ust pana Surmy. Milicjanci odeszli w niezbyt miłych nastrojach.

Rozdział 3

Nazajutrz kiedy Marek szedł do szkoły, po drodze oczekiwali go bezzębny mężczyzna z tym dziwnym chłopcem. Okazało się, że tenże ma na imię Wacio. Przyszli wymienić tornistry. Wacio ma obandażowaną głowę i pełno sińców. Wymieniono się tornistrami i Marek szczęśliwy poszedł dalej. Później zwierzył się ze wszystkiego Cześkowi. Kolega go pocieszył i razem pojechali rowerami do Młocin. Jednakże po powrocie Marek przepadł. Po 22.00 tata poszedł go szukać: najpierw do Cześka a potem na milicję. Potem zaczął obdzwaniać szpitale, ale nigdzie, na szczęście nie było Marka.

W odnośniku druga część streszczenia!
Opublikowano dnia: 25 marca, 2013   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    gdzie razem pojechali marek i jego kolega na rowerach Zobacz wszystkie
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    poda mi ktoś bohaterów z lektóry niewiarygodne przygody marka piegusa i po jednym fragmencie do każdego boharera Zobacz wszystkie
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.