Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Książki>Dzieci I Młodzież>Buszujący w zbożu- problematyka, wyjaśnienie tytułu

Buszujący w zbożu- problematyka, wyjaśnienie tytułu

książki Streszczenie   według:Aave3     Autor : Jerome Dawid Salinger
ª
 
Na pozór „Buszujący w zbożu” to trzydniowe przygody zbuntowanego nowojorczyka, szesnastolatka Holdena Caulfielda opowiedziana jego własnymi słowami. Treść powieści ma jednak znacznie głębszy sens a sam tytuł wymowę symboliczną..

Ale najpierw kilka wstępnych wyjaśnień. Co to znaczy buszować? Zaglądam do słownika języka polskiego: „buszować” to „rozbijać się, grasować, plądrować, hasać” a także: buszować (ukr.) 1. daw. ryczeć, krzyczeć. 2. pot. zaglądać w każde miejsce, szperać w czyichś rzeczach, czynić nieporządek szukając czegoś. Niewątpliwie czasownik powstał od rzeczownika „busz”, co oznacza plątaninę egzotycznej roślinności.

Kto więc buszuje i gdzie? Oczywiście Holden wyrzucony z kolejnej szkoły ucieka z niej kilka dni wcześniej, by pobuszować nie tylko po Nowym Jorku , przedziera się też przez życie niczym przez busz, by po wielu przykrych doświadczeniach (sam siebie nie oszczędza – po przebytej gruźlicy nadal pali a nawet upija się; spotyka na swej drodze zboczeńców, alfonsa, prostytutkę, homoseksualistę) wrócić do domu. Można też w owej historii szesnastolatka upatrywać podróż wtajemniczająca bohatera w świat, dzięki której może wyrobić sobie opinię o rzeczywistości. Podobną podróż odbył Kordian – Juliusza Słowackiego

Holden nienawidzi kłamstwa, fałszu, obłudy. Wszelkie ich przejawy krytykuje z żelazną konsekwencją. Wskazuje na całe stada kabotynów i snobów. Ten zdolny chłopak kolejne szkoły właściwie porzuca, bo nie może znieść towarzystwa obłudników.

Czuje się samotny i zagubiony, ale zdecydowanie ceni to, co szczere, niewinne, nieskażone. Przypadkowe spotkania z dziećmi od razu poprawiają mu samopoczucie:

„Dogoniłem pętaka i trzymałem się blisko niego, żeby
podsłuchać, co śpiewa. Śpiewał tę piosenkę: "Jeśli ktoś przyłapie kogoś, co
buszuje w zbożu..." Głosik miał smyk bardzo miły. Śpiewał sobie tak, dla
zabawy.(...) pętak wędrował wciąż naprzód jezdnią i
śpiewał: "Jeśli ktoś przyłapie kogoś, co buszuje w zbożu..." Lżej mi się zrobiło
na ten widok. Nie czułem się już tak okropnie przygnębiony”.

Bardzo przywiązany do swojej dziesięcioletniej siostrzyczki Phoebe tylko jej wyznaje, co najbardziej by go uszczęśliwiło, co tak naprawdę chciałby robić w życiu. Inspiruje go wiersz Roberta Burnsa "Jeśli ktoś napotka kogoś, kto buszuje w zbożu" . Oto jego fragment w wolnym przekładzie:

„Kiedy ktoś napotka,
kto buszuje w zbożu.
Kiedy kto całuje kogoś
Czy ktoś płakać ma?

Kiedy kto napotka kogoś,
kto buszuje w polu.
Kiedy kto całuje kogoś,
czy świat wiedzieć ma?”

Uważa, że chronić to, co niewinne, nieskażone jest jego powołaniem. Dzieci symbolizują właśnie te wartości

„W każdym razie wyobraziłem sobie gromadę małych dzieci, które bawią się w
jakąś grę na ogromnym polu żyta. Tysiące malców, a nie ma przy nich nikogo
starszego, nikogo dorosłego... prócz mnie, oczywiście. A ja stoję na krawędzi
jakiegoś straszliwego urwiska. Mam swoje zadanie: muszę schwytać każdego,
kto się znajdzie w niebezpieczeństwie, tuż nad przepaścią. Bo dzieci rozhasały
się, pędzą i nie patrzą, co tam jest przed nimi, więc ja muszę w porę doskoczyć
i pochwycić każdego, kto by mógł spaść z urwiska. Cały dzień, od rana do
wieczora, stoję tak na straży. Jestem właśnie strażnik w zbożu. Wiem, że to
wariacki pomysł, ale tylko tym naprawdę chciałbym być. Wiem, że to wariacki
pomysł.”

To apoteoza czasu dzieciństwa, czasu szczerości i fantazji. Zboże symbolizuje życie a urwisko wszelkie zagrożenia, na które narażone są niewinne istoty. Chce je ochronić przed konformizmem, czyli dostosowaniem się do stylu życia większości, mimo że jest to niezgodne z ich dotychczasowymi wartościami.

Symboliczny wymiar ma także jedna z ostatnich scen powieści. Holden nie po raz pierwszy musiał opuścić szkołę i wracać do domu ze złą wiadomością. Jego historia zatoczyła kolejny krąg, jak mała Phoebe na rozpędzonej karuzeli.

A myśl Wilhelma Stekela: "Dla człowieka niedojrzałego znamienne jest, że pragnie on wzniośle umrzeć za jakąś sprawę; dla dojrzałego natomiast - że pragnie skromnie dla niej żyć." – to swoisty drogowskaz dla zagubionego Holdena.
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    Dlaczego w zbozu satylko dzieci? Zobacz wszystkie
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    Dlaczego w zbożu są tylko dzieci? ( 1 Odpowiedz ) Zobacz wszystkie
  1. Odpowiedz  :    Książka jest pochwałą dzieciństwa, co w sposób szczególny podkreślone jest przez metaforę buszującego w zbożu, czyli osoby ( strażnika), która łapie dzieci na moment przed ich upadkiem z klifu (metafora dorosłości) 27 października 2011
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    Kim jest straznik? ( 1 Odpowiedz ) Zobacz wszystkie
  1. Odpowiedz  :    Rolę strażnika pełni Holden. Chce ochronić dzieci, przyszłych obywateli przed konformizmem, czyli dostosowaniem się do stylu życia większości. 26 stycznia 2012
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.