Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Książki>Biografie>Sprawa pułkownika Kuklińskiego. Bohater czy zdrajca

Sprawa pułkownika Kuklińskiego. Bohater czy zdrajca

książki Streszczenie   według:Hanna_M     Autor : opracował Maciej Łukasiewicz
ª
 
W piątą rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce „Kultura” paryska przeprowadziła obszerny wywiad z pułkownikiem Ryszardem Jerzym Kuklińskim. Było to jego pierwsze publiczne wystąpienie po 5 latach milczenia. Pułkownik powiedział wtedy: „Czuję się w obowiązku przedstawić społeczeństwu polskiemu te wydarzenia, których byłem bezpośrednim uczestnikiem lub świadkiem. Społeczeństwo samo może sobie wyciągnąć wnioski”.
I taka też jest idea książki „Sprawa pułkownika Kuklińskiego. Bohater czy zdrajca”. Jej autor Maciej Łukasiewicz prezentuje publikacje prasowe i dokumenty dotyczące tej sprawy, poprzedzając je krótkimi informacjami porządkującymi czas i miejsce ukazania się publikacji – bez komentarza. Wprawdzie we wstępie do książki Dariusz Fikus twierdzi, że sprawa Kuklińskiego jest trudna, ma przede wszystkim „wymiar moralny” i że pułkownik Kukliński to „postać głęboko tragiczna, wewnętrznie pęknięta. Obciążony zarzutami, z których trudno będzie mu się wywikłać. Albo będzie to po prostu niemożliwe”.
Pamiętajmy jednak, że książka ta wydana była w 1992 roku, kiedy toczyła się publiczna debata na temat rehabilitacji pułkownika. Kukliński został w 1984 roku zaocznie i w trybie doraźnym skazany na karę śmierci za zdradę i dezercję. W nowej Rzeczypospolitej zamieniono ten wyrok na 25 lat więzienia. Ówczesny prezydent Lech Wałęsa był niechętny rehabilitacji Kuklińskiego, także rząd i wysocy rangą wojskowi, którzy wywodzili się przecież z poprzedniego komunistycznego wojska. Natomiast rehabilitacji pułkownika Kuklińskiego domagali prof. Zbigniew Brzeziński, Jan Nowak Jeziorański, Zdzisław Najder i szef Porozumienia Centrum, Jarosław Kaczyński.

Ryszard Jerzy Kukliński na początku listopada 1981 roku opuścił nagle Polskę, porzucając odpowiedzialne stanowisko w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego. Co ciekawe, pierwsze informacje o roli jaką odegrał pułkownik WP na mapie politycznej świata ukazują się na Zachodzie dopiero w 1986 roku. W odpowiedzi na te informacje w imieniu polskiego rządu wystąpił jego rzecznik Jerzy Urban. Urban nazywa Kuklińskiego amerykańskim agentem, działającym z niskich pobudek.

W książce cytowane są wypowiedzi osób z różnych frakcji, o różnych poglądach. W 1992 roku istotnego wymiaru nabiera sprawa umorzenia przez rząd Polski wyroku na pułkownika. Zdecydowany jest głos Zbigniewa Brzezińskiego, domaga się on unieważnienia wyroku: „Sprawa Kuklińskiego jest wyrazem stosunki do PRL. Dla osób, dla których PRL był autentycznie polskim państwem, jego postępowanie jest nie do przyjęcia. Natomiast dla tych (a przypuszczalnie należy do nich większość polskich oficerów), dla których PRL była tworem Stalina, państwem-satelitą Związku Radzieckiego, działalność Kuklińskiego była aktem heroizmu.”

Na łamach „The Washington Post” ukazuje się artykuł, który powstał w wyniku kilkudziesięciu godzin rozmów dziennikarza Benjamina Weinera z pułkownikiem Kuklińskim. Okazuje się, że pułkownik Kukliński w czasie 11-letniej współpracy z Pentagonem przekazał Amerykanom 35 tysięcy stron wojskowych planów Układu Warszawskiego. Były to bezcenne informacje dotyczące planów wojennych Związku Sowieckiego w Europie, lokalizacji i charakterystyki bunkrów dowodzenia w czasie wojny, nowoczesnych rodzajów broni. Materiały przekazywane przez Kuklińskiego miały taką wielką rangę, że w Pentagonie utworzono osobną komórkę dla ich analizy.

Gdy w Stanach Zjednoczony pułkownik Kukliński jest honorowany „Medalem za wybitne osiągnięcia w wywiadzie”, uznany za bohatera, który wniósł wielki wkład dla zachowania pokoju, w niekomunistycznej przecież już Polsce wisi na nim wyrok 25 lat więzienia. Polski rząd bezradnie rozkładają ręce – bo ponoć sprawa jest bardzo skomplikowana prawnie i moralnie – rzekomo rehabilitacja Kuklińskiego byłaby w wojsku negatywnie przyjęta, gdyż zasadniczą rzeczą w wojsku jest dyscyplina i lojalność. Jest to oczywiście argumentacja drugorzędna, która nie dotyka istoty sprawy.

Porozumienie Centrum proponuje, aby Sejm uchwalił specjalny dokument, który zniesie tę anatemę. Niestety, projekt został odrzucony przez posłów znaczną większością głosów.
W październiku 1992 roku został podpisany przez kilkanaście osób, między innymi Marka Nowakowskiego, Włodzimierza Odojewskiego, Jacka Trznadla „Apel intelektualistów”, w którym czytamy: „Uważamy, że pułkownik Kukliński przyczynił się w poważnym stopniu do osłabienia wojskowej potęgi imperium sowieckiego. Ostrzegając przed groźbą sowieckiej inwazji na Polskę – w grudni 80 i w marcu 81 roku oraz przed planami stanu wojennego – spełnił swój patriotyczny obowiązek. Jesteśmy przekonani, że dziś w wolnej Polsce, tacy ludzie jak Ryszard Kukliński zasługują na podziw i szacunek. Uważamy, że obciążający go nadal wyrok sądu w 1984 roku jest reliktem z czasów dyktatury komunistycznej. Apelujemy do najwyższych instancji Rzeczypospolitej: do Sejmu, Senatu, Prezydenta i rządu – o jak najszybsze działanie w celu uchylenia tego wyroku oraz stworzenie Ryszardowi Kuklińskiemu możliwości powrotu do kraju.”

Ryszard Kukliński boleśnie przeżywał tę sytuację. W rozmowie z Andrzejem Krajewskim gorzko zabrzmiała jego wypowiedź, że polski rząd powinien wykorzystać fakt, że Amerykanie uznają Polaka za ważna osobę w demontażu komunizmu i w wygraniu zimnej wojny. „Zamiast tego nurzają mnie w kloace…”

Wyrok uchylono i przywrócono Kuklińskiemu stopień pułkownika dopiero w 1995 roku, co nie przeszkodziło władzom skierować sprawę ponownie do prokuratury wojskowej. Wreszcie w 1997 roku śledztwo umorzono, uznając, że pułkownik działał w stanie wyższej konieczności. Pułkownik Kukliński odwiedził Polskę w kwietniu 1998 roku. Zmarł nagle na udar mózgu 11 lutego w 2004 roku. Jego prochy spoczywają w Alei Zasłużonych na Powązkach. Obok niego pochowany jest starszy syn Waldemar, który zginął z rąk nieznanych sprawców.

Opublikowano dnia: 26 maja, 2009   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.