Kompilacja
tekstów naukowych i publicystycznych, a także esejów i wspomnień z poezją, a wszystko to okraszone jest porcją fotografii, reprodukcji materiałów promocyjnych, a nawet, co barwniejszych, wpisów do Księgi Pamiątkowej
w Domu Wczasowym "Tryumfy", w którym to już od dekady, co roku przez trzy dni urzędują literaci. Wszystkie te elementy łączy fakt ich wykorzystania podczas Krynickich Jesieni Literackich. W niniejszej antologii znajdziemy
teksty różnorodne, zarówno pod względem gatunkowym jak i stylistycznym. Możemy się doszukiwać zaledwie pewnych zbieżności tematycznych w przypadku tekstów nie poetyckich, które oscylują przeważnie wokół spraw związanych ze spotkaniami pisarzy w Krynicy. Jednakże utwory poetyckie, z natury rzeczy,
są obszarem preferującym dowolność i różnorodność, a więc przyzwalającym
twórcy na popuszczenie wodzów fantazji. Przemawia za tym również, niezbędna w każdej sztuce kategoria oryginalności, stąd poezja zawarta w tomie Krynickie Jesienie... jest tak różnorodna jak różnorodni są
jej autorzy. Różnorodne są też preferencje czytelnicze, dlatego też wielce prawdopodobne jest iż trudno o odbiorcę, który z równym entuzjazmem studiowałby całą antologię.
Z drugiej jednak strony to, co przemawiałoby na niekorzyść książki, można też traktować jak jej wielką zaletę. Ponieważ zawartość tomu jest wyraźnie zróżnicowana, każdy z potencjalnych czytelników ma szansę znaleźć w niej fragment odpowiadający jego kategoriom i potrzebom estetycznym. Co jest ważne i pożyteczne, czytając teksty takie, jak zawarte w tej książce przypominamy sobie o tym, kim naprawdę jesteśmy i do czego powinniśmy dążyć
jako twórcy i jako ludzie.
Więcej recenzji na temat Krynickie Jesienie Literackie. Eseje. Poezje, Głosy