Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Mnich

książki Streszczenie   według:Ardenno     Autor : Matthew Gregory Lewis
ª
 
Mnich (1796) Lewisa to jedna z pierwszych angielskich powieści gotyckich. Książka wywołała skandal, pisarz szybko zyskał sławę i przydomek „Monk-Lewis. Rzecz dzieje się na 2 płaszczyznach czasowych: jedną są dzieje mnicha Ambrozja, drugą – historia Agnes i Rajmonda. Ambrozjo jest mnichem, który od 30 lat przebywa w klasztorze kapucynów w Madrycie i dotąd nigdy nie opuścił jego murów. Trafił tam, będąc podrzuconym jako noworodek pod bramy zakonu. Nikt nie zna jego rodziców. Po latach Ambrozjo stał się sławnym dzięki swym co czwartkowym kazaniom, na które schodziły się tłumy ludzi. Podczas pewnego czwartku w klasztorze niejaki Lorenzo (któremu wpadła w oko pewna dziewczyna, Antonia) zauważa, jak jego przyjaciel Rajmond von Christoval ukrywa list za posągiem. Lorenzo wypytuje się o to przyjaciela, tamten zaś opowiada mu historię swego życia (Lorenzo jest bratem Agnes, ukochanej Rajmonda). Swego czasu Rajmond dostał zaproszenie do zamku Baronowej, która się kochała w młodzieńcu. Gdy ta jednak dowiaduje się, że chłopak kocha jej siostrzenicę, Agnes, a nie ją, wpada w szał. Chce zamknąć ją do klasztoru. Młodzi planują ucieczkę przy pomocy ducha Broczącej Krwią Mniszki (ukazuje się ona na zamku co 5 lat, 5 maja, od 1. do 2. w nocy). Agnes nie wierzy w tę historię i chce się przebrać za mniszkę. Ludzie będą się jej bali i będzie mogła uciec z zamku. Dokładnie o 1. w nocy Rajmond widzi mniszkę i ucieka z nią. Potem się okazuje, że to był prawdziwy duch. Odtąd ta zaczęła nawiedzać co noc chłopaka, gdyż była cioteczną babką jego dziadka. Rajmond musi pochować jej ciało, by odgonić od siebie widmo. Tak też robi, potem zaś szuka Agnes. Okazuje się, że ciotka umieściła ją w klasztorze klarysek. Chłopak regularnie odwiedza ukochaną, a podczas jednego ze spotkań kusi dziewczynę do złego i chłopak pokala czystość ukochanej. Agnes zachodzi w ciążę i pisze o tym do Rajmonda w jednym z listów (te chowa za wspomnianym posągiem w kościele). Niestety, list jej wypada i znajduje go Ambrozjo – ów mnich, który udziela co czwartek spowiedzi klaryskom. Przeorysza zakonnic karze Agnes i zabrania spotkań z Rajmundem. Tymczasem w opactwie… Ambrozjo 30 lat już żyje w zakonie i ma tam przyjaciela, mnicha Rosario, z zakrytą stale twarzą przed światem. W końcu okazuje się, że ten jest kobietą. Ma na imię Matylda. Wyjawia Ambrozjowi, że wstąpiła do klasztoru ze względu na miłość do niego i jego cnoty. Ambrozjo chce ją wygnać, ale ulega namiętności i kocha się z Matyldą. Odtąd grzeszą coraz częściej, a mnich nie ma już wyrzutów sumienia. W końcu jednak pożąda i inne kobiety, m. in. Antonię (ta, która spodobała się Lorenzowi w kościele). Matylda przestaje być kochanką Ambrozja i pomaga uwieść mu Antonię (wie, że Ambrozjo jej pragnie, gdyż ma zwierciadło od Lucyfera, które pokazuje osobę, o której najwięcej się myśli). Przy okazji Ambrozjo dusi Elwirę, matkę Antonii, i usypia na 48 godzin Antonię dzięki zielonemu eliksirowi od Matyldy. Tymczasem… Rajmond dowiaduje się od przeoryszy, że Agnes urodziła martwe dziecko, po czym sama umarła. Chłopak nie wierzy słowom przeoryszy. Ale pewna siostra Urszula przekazuje Rajmondowi ukrytą wiadomość, w której potwierdza śmierć Agnes, ale za sprawą przeoryszy, i każe mu pomścić śmierć ukochanej.
Chłopak się załamuje. Dostaje zgodę od kardynała na pojmanie przeoryszy. Czyni to podczas uroczystości św. Klary. (Wtedy ma miejsce procesja, a dziewczyna o imieniu Wiktoria grała św. Klarę). Ludzie dowiadują się o zbrodni, gdyż siostra Urszula opowiedziała wszystko. Tłum tratuje przeoryszę, ginie też kilka niewinnych sióstr, klasztor płonie. Tymczasem… Antonia się budzi, Ambrozjo dokonuje gwałtu. Potem brzydzi się występku i boi się, że dziewczyna wszystko wyjawi. Chce ją zamknąć w grobowcu. Do tego samego grobowca przybywa Lorenzo, by ukryć się przed rozszalałym tłumem. Są tu też pozostałe mniszki. Nagle słychać jęki. Okazuje się, że to Agnes. Przeorysza nie zabiła jej, ale zamknęła, dostarczając jej skąpe ilości strawy i wody. Agnestrzyma na rękach dziecko, które też przeżyło poród, ale umarło z niedożywienia. Tymczasem… Antonia wyrywa się mnichowi, ten zabija ją sztyletem. Gdy konała, ujrzał ją Lorenzo. Dziewczyna, którą Lorenzo kochał, odkąd ujrzał ją tamtego czwartku na kazaniu Ambrozja, umiera mu na rękach. Później jednak Lorenzo bierze ślub z Wiktorią (tą dziewczyną z procesji), choć długo nie może zapomnieć o śmierci Antonii. Agnes natomiast zdrowieje i też bierze ślub z Rajmundem. A co z grzesznym mnichem? Otóż chwyta go inkwizycja. Ambrozjo zostaje zamknięty w celi i czeka na wyrok, najprawdopodobniej spalenie na stosie. Przybywa Matylda, oznajmiając, iż podpisała cyrograf i Lucyfer gwarantuje jej pomoc. Namawia do tego mnicha. Ten nie chce oddać duszy szatanowi, ale Matylda uprzytamnia mu, że popełnił tyle zbrodni, iż jego dusza jest zaprzepaszczona. W końcu Ambrozjo wzywa Lucyfera. Ale rozmyśla się. Ten ostrzega go, że zemsta będzie okrutna, jeśli drugi raz go wezwie do siebie. Ambrozjo słysząc kroki żołnierzy, zbliżających się do jego celi, by zabrać go na stos, wzywa powtórnie Lucyfera i podpisuje cyrograf. Ten unosi mnicha, ratuje go i zabiera w odludne skały. Ambrozjo jest już dala od ludzi, bezpieczny, ale wtedy właśnie Lucyfer wyjawia prawdę: Ambrozjo jest matkobójcą, gdyż Elwira była jego matką, a także kazirodczym gwałcicielem, gdyż Antonia była jego siostrą. A ponadto strażnicy, których słyszał, szli go powiadomić o jego ułaskawieniu, Matylda zaś byłą jednym z szatanów, który miał pozyskać jego duszę. Słysząc to wszystko, mnich zaczyna się modlić, ale jest za późno. Lucyfer unosi wysoko w górę mnicha, potem wypuszcza ze szponów. Ambrozjo upada i kona nad brzegiem rzeki. Robactwo wdziera się w jego rany. W końcu mnich umiera, a jego dusza trafia do piekieł… Sympatyczne, prawda?…
Opublikowano dnia: 25 grudnia, 2005   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj

Więcej streszczeń i recenzji użytkownika Ardenno

More
  1. 3.

    aha

    aha

    0 Zagłosuj 7 września 2011
  2. 2. Kożi(;

    OO

    Książka jest super! ;D

    1 Zagłosuj 28 marca 2008
  3. 1. Aaaag16

    o rety

    matko, ta książka musi być straszna:nie ma jak optymizm:-)))

    1 Zagłosuj 2 listopada 2007
X

.