Johan Padan odkrywa Amerykę (1992), monodram Daria Fo o ludzkim przeznaczeniu. Pisarz snuje barwną opowieść
o podboju Ameryki z punktu widzenia sprytnego łotrzyka. Johan, uciekający przed mściwym ramieniem Świętego Officjum, zaciąga
się pod sztandary Kolumba i uczestniczy w jego czwartej wyprawie do Indii. Pełen zachwytu opisuje rajskie krainy, którego wraz z hiszpańskimi przybyszami
odkrywa, korzystając bez skrupułów z uciech życia, jakie umożliwiają mu życzliwi tubylcy. Jest świadkiem terroru i zaborczej chciwości Hiszpanów, toteż bez zdziwienia przyjmuje rosnący opór tubylców. Wyuczywszy się lokalnego języka nawiązuje z nimi porozumienie. Wrodzony spryt i łut szczęścia pozwala mu ujść apetytom kanibali, a potem zostać ich przywódcą za sprawą zdolności medycznych i umiejętności przepowiadania kataklizmów. Uznają go za świętego. Aby ocalić Indian od prześladowań, poddaje ich chrystianizacji. Ale kiedy zachłanni Hiszpanie gotowi są wprawdzie uznać „wolnych” Indian, ale przymuszając ich do niewolniczej pracy, a jego stracić jako odszczepieńca, staje na czele walki z najeźdźcami i skutecznie broni nowej ojczyzny. Fo oparł swoją sztukę na relacjach konkwistadorów, a zwłaszcza zapiskach Cabeza de Vaca, sekretarza wyprawy hiszpańskiej (1555). Przekazane przez naocznego świadka epizody ubarwił po swojemu, wywracając na nice mit amerykańskiego podboju — w jego wersji przeciętny obwieś, tchórz, sprytny łotrzyk, ale obdarzony wewnętrznym poczuciem uczciwości i instynktem przetrwania staje się orędownikiem sprawiedliwości. Monolog bohatera skrzy się dowcipem, ale nie brak mu także liryzmu. Żywy język tego monologu przemówił już do widowni w wielu krajach. Nawiązanie do tradycji powieści łotrzykowskiej nadało opowieści Fo dodatkowego smaku — Johan, nowe wcielenie Łazika z Tormesu, stanął bowiem w obronie czystości zasad, jakie powinny obowiązywać między ludźmi.