Dzieje młodego chłopaka o imieniu Blake (tragedia,przemoc,zdrada,odrodzenie,a przede wszystkim ZEMSTA) Blake jest nastolatkiem
chodzącym do liceum w Kalifornii jest dobrym sportowcem lekkoatletycznym .W wieku 12lat zdobył swoje pierwsze złoto za wygranie zawodów regionalnych . W wieku 16latwybierał
się na kolejne zawody licząc na zdobycie kolejnego złota ,lecz kilku uczestników zazdrościło mu talentu, a szczególnie jeden, Andy .-Blake , chodź już bo się spóźnimy ! Woła go mama -Już pędze! Krzykną chłopak-A, więc gotowi? To jedziemy.Mówi ojciecA kiedy już wyjeżdżali z zza zakrętu wyłonił się czarny samochód mknący tuż w ich stronę ,-Uciekajmy ,szybko! Krzyczał Blake -to Andy ,bawi się z nami w cykora Rozległ się pisk opon i potężna kraksa -gdzie ja jestem? Zamroczony Blake pyta się --znajdujesz się w szpitalu w Waszyngtonie ,miałeś okropny wypadek. Odpowiada szybko pielęgniarka-co się stało? Pyta szybko chłopakwielka kraksa samochodowa. Sposępniała pielęgniarka-co z moimi rodzicami? Czy oni? Zamarł -przykro mi to mówić ale oni nie żyją .i pielegniarka się odwróciła-testy wypadły swietnie chłopcze myśle ze będzie można cie już wypisac za 2tygodnie.Mowi dr.-świetnie dziękuje MIESIĄC POZNIEJ Przechadzając się po dawnej okolicy gdzie mieszkał przypominał sobie swoje dzieciństwo i rodzicow .W oddali dostrzegł dom swojej dziewczyny Mery ,akurat wychodziła w czyimś towarzystwie.-hej Mery .krzyknął Blake dziewczyna odwróciła się na dźwięk znajomego głosu -Blake ? dziwi się dziewczyna – jak to możliwe ze ty zyjesz? Chodziły plotki ze nie zyjesz-a kto to jest? Zapytał się Blake .-no to jest ,to jest eh to jest mój chłopak Onill .Rozgniewany Blake odwrócił się i poszedł -Blake ! Mery krzyczała za nim ale on odwrócił się i spojrzał złowieszczo i poszedł dalej.-Już na nikim niemoge polegać! Jak to się stalo? Idąc ulicą w deszcz Blake zastanawiał się nad tym dlaczego przezył ten wypadek?Usłyszał głośny warkot silnika ,odwrócił się ,a światła od samochodu oślepiały go.W samochodzie było dwuch chłopaków Andy i Onill.-patrz Onill to Blaze może go troche postraszymy? zaproponował Andy-to dobry pomysł .Stwierdził Onill i uśmiechnął się szyderczo –to co zrobimy? -może go postraszymy potrąceniem ,wkoncu skrzywdził Mery i nalezało by mu się?? Zaproponował Andy .-tak to prawda więc jedzmy-Co on robi ?? krzyknął z przerażeniem Onill –nawet nieuciekł -dorba ,spadamy zanim ktoś nas zauważy-Blake . woła ochrypły mroźny głos-kim jestes? Gdzie jestes? Pyta przerażony chłopakmożesz nazywac mnie Cieniem .odpowiedziała dziwna postac wyglądał jak odbicie dokładnie jak cień-Blake mogę dać ci to czego pragniesz .odpowiedział z zadowoleniem cień-czyli co? Zaciekawił się chłopak-ZEMSTE! Głośno ryknąl cieńzemste? Ze zdziwieniem zapytałtak wiem ze tego pragniesz na wszystkich swoich wrogach ,ludzie cie skrzywdzili i spowodowali ze znajdujesz się w śpiączce i smieci klinicznej. pozbawili wszystkiego czego kochałej .odpowiedział cień-a więc jak będzie zgadzasz się?? Zapytał cień-zgadzam. Krzyknął Blake-a więc przywitaj się ze swoim nowym wcieleniem