W JEGO DŁONIACH (Entre ses mains)Młoda, wykształcona kobieta, o ponadprzeciętnej aparycji, zawodowo z powodzeniem funkcjonująca w środowisku prawniczym, posiadająca rodzinę (dziecko i równie atrakcyjny małżonek) i prowadząca bezproblemowe ekonomicznie życie wyższej warstwy klasy średniej. To główna bohaterka powieści będącej podobno autobiografią. Przyczynkiem opowieści jest przypadkowo poznany mężczyzna, który ze znajomego staje
się przyjacielem, z przyjaciela kochankiem, by ostatecznie zawładnąć kobietą bez zahamowań. W krótkim czasie
kobieta uzależniona jest od niego niczym od narkotyku. Proces narastania psychicznej uległości idzie w parze z wymyślnymi próbami erotycznymi w szerokim wachlarzu od skłaniania kochanki do
miłości lesbijskiej do praktykowania na niej aktów s/m. Opisy poczynań erotycznych momentami mogą zatrącac o pornografię, ale prowadzony wątek popadania w uzależnienie psychiczne wydaje się przeważać. Stopień uległości i oddania
bohaterki jest zaiste przerażający. Przyjemności z nakazanych zachowań nie doznawała żadnych, poza samą satysfakcją z pedantycznego wykonania poleceń swego Mężczyzny. Nie była masochistką w żadnym znaczeniu, jednak niepokoiła się, gdy Mężczyzna ze swoimi sadystycznymi pomysłami zbyt długo się nie pojawiał. Prz czym uzależnienie od niego nie ograniczało się do potajemnych, ukradkowych spotkań w wynajętych na godziny hotelowych pokojach. Obejmowało całe w tym czasie życie bohaterki utworu, również jej krąg towarzyski, a nawet przyjaciół. W zasadzie nie do zaakceptowania w naszym kręgu kulturowym.Mimo, że kobieta ta ostatecznie zdobyła się na wyrwanie z więzów tej jednostronnej, chorej(?) miłości, to po takiej lekcji nie była w stanie już wykrzesać do mężczyzn, w tym do męża, żadnego pozytywnego uczucia. Opowieść podobna do znanej „Historii O”, ale głębiej traktująca bezwolność działań w szaleńczej miłości. Sceny erotyczne nakreślono wyłącznie jako ilustrację stanów psychologicznych, bez wulgaryzmów i infantylnych zdrobnień (ach, ci Francuzi!) i dlatego nie są pornografią (chyba, że się je czyta wyrwane z kontekstu – dla samej sceny).Książka jednak tylko dla kobiet – ku przestrodze. Mężczyźni „tego bluesa nie czują”!Autor: Marthe Blau, Seria P wydawnictwa Albatros A. KuryłowiczStreścił: Yanusha.
Więcej recenzji na temat W jego dłoniach