Bramy raju to powieść wydana w 1960 roku. Akcja rozgrywa się w 1212 r. i obraca się wokół autentycznego faktu krucjaty dziecięcej do Ziemi Świętej. Krucjacie przewodził 12 letni Stefan z Cloyes ( w powieści Andrzejewskiego jest nim Jakub). Przedakcja utworu ( wydarzenia poprzedzające akcje własciwą) opowiada dzieje wyprawy krzyżowej z roku 1202, natomiast akcja właściwa rozpoczyna się w 5 tygodniu krucjaty. Na akcje składają się spowiedzi uczestników krucjaty, którzy opowiadają spowiednikowi motywach przyłączenia się do wyprawy. Tytuł powieści należy rozumieć symbolicznie: oznacza on bramy Jerozolimy, ale jednocześnie odwołujecie do każdego celu, jaki wyznacza sobie człowiek w życiu. Bramy raju to refleksje autora nad mechanizmami, jakie powodują ludzką zbiorowością. Demaskuje tu autor mity zbiorowe. Okazuje się że motywacje uczestników wyprawy ( Roberta, Maud, Blanki) dalekie są od religijnych, że wiara była jedynie pretekstem do przyciągnięcia tłumów do idei krucjaty. Maud bierze udział w krucjacie bynajmniej nie z powodu miłości do Chrystusa. Kocha nieszczęśliwie Jakuba, wybrańca Boga, chce być blisko niego. Jej miłość jest piękna, szlachetna, choć Maud zdaje sobie sprawę z grzechu jej udział w krucjacie wynika z miłości do Jakuba a nie Boga. Robert jest z kolei zakochany w Maud, też bez wzajemności. Nie rozumie celu wyprawy, nie interesuje on go zbytnio, chce być tylko blisko ukochanej. W Jakubie zakochana jest także inna uczestniczka wyprawy – Blanka. Jest zmysłowa i piękną kobieta, pragnie uwieść Jakuba, nie zważa na zasady wiary, na Boga, jest zepsuta i zdemoralizowana Aleksy, kochanek Blanki opowiada spowiednikowi historie swojego życia. Okazuje się , że jego sumienie obciążają bardzo ciężkie grzechy, między innymi niepospieszenie z pomocą tonącemu hrabiemu Ludwikowi, z którym łączyło wcześniej związek homoseksualny. Również spowiedź Jakuba, inicjatora krucjaty, jest bolesnym ujawnieniem prawdy. Jakubowi nie objawił się Bóg, który miał go rzekomo wezwać do zorganizowania krucjaty. Wyprawę krzyżowa wymyślił hrabia Ludwik, on też nauczył go tekstu objawienia. Wymowa książki jest pesymistyczna. Żyjemy w świecie, w którym nie ma miejsca na prawdziwe, bezinteresowne idee i czystą, szczera wiarę. Bóg, religia, wiara to tylko preteksty, za którymi ukrywają się żądni władzy lub opętani ludzie. Tytułowe bramy raju okazują się w rzeczywistości bramami do ziemskiego piekła, celem, do realizacji którego dążymy, ale którego nigdy nie osiągniemy, zmarnowana nadzieja. Powieść jest skonstruowana w sposób nietypowy!!!!!!! - składa się na nią JEDNO bardzo rozbudowane zdanie. Można tę decyzje autora tłumaczyć jako chęć zasugerowania czytelnikowi, jak kręta i daleka jest droga do prawdy, może być to również odesłanie do świata symboli i ponadczasowość znaczeń.
Opublikowano dnia:
lutego 27, 2007
Więcej recenzji na temat BRAMY RAJU