Biblia to wspaniałe dzieło czytane na całym świecie, każdy widzi w niej inne wartości poznawcze, dla bardzo wielu jest świętością. Autor dokonał wyboru i przetłumaczył cztery
poematy biblijne przede wszystkim pod kątem zawartej w nich ponadczasowej myśli, bowiem żaden z problemów poruszonych w tych czterech poematach nie uległ przedawnieniu. Te poematy to Kohelet / Kaznodzieja/, Hiob, Treny Jeremiasza i Pieśń nad pieśniami. Wszystkie te poematy łączy pragnienie dotarcia do sedna człowieczego bytu. Najbardziej porusza serce Kohelet, który wie wszystko o absurdzie życia. Pisze on, że zmęczenie jest we wszystkich rzeczach, to co było znowu będzie,
tam gdzie jest wielka mądrość tam wielki jest smutek, a kto
gromadzi wiedzę, gromadzi również cierpienie. Takich pełnych wiecznej mądrości sentencji jest znacznie więcej, ale niestety nie
są one optymistyczne. Wręcz przeciwnie; jest w nich spokojne pogodzenie się z losem, przeświadczenie o marności ludzkiej egzystencji, rozpacz. Czy wobec tego życie ludzkie nie ma sensu? Poemat Hiob jest o ludzkiej bezsilności, takie samo przeświadczenie ma Jeremiasz. Tylko oblubieńcy z Pieśni nad pieśniami nie mają poczucia bezradności. Nie są zrozpaczeni. Według nich życie ma sens i nie jest marnością nad marnościami. Są szczęśliwi, wolni, radośni. Tak więc życie ludzkie ma jednak sens chciałby powiedzieć tłumacz doprowadzając swoje dzieło do końca.
Więcej recenzji na temat Cztery poematy biblijne