W eseju „O
dialogu filozoficznym” autor przekazuje swoje poglądy na temat istoty filozofii i dialogu filozoficznego. Zaczyna od przedstawienia grupy filozoficznej prezentującej swe poglądy w piśmie
Studies in Soviet Thought (Studia o
myśli sowieckiej), twierdząc, że cechą charakterystyczną myśli tej grupy jest przekonanie o niezbędności specjalizacji w obrębie filozofii, ponadto abstrahowanie od punktów widzenia i celów, które nie są związane z tą dziedziną. Profesor Bocheński polemizuje z tym poglądem twierdząc, że tak pojęta filozofia pomija
ważny cel, jakim jest przekonanywanie innych, a więc dialog.
filozof powinien dążyć do
lepszego zrozumienia przez innych, nie zaś „zwycięstwa” poglądów własnych. Polemizuje również z poglądem, że dla filozofa zupełnie obojętne są doraźne cele polityczne, choćby nawet szlachetne, jak porozumienie między Wschodem a Zachodem. Praca badawcza filozofa nie może pomijać
kontekstu społecznego, czyli zasięgnięcia opinii osób badanych i innych specjalistów, gdyż partnerzy dialogu muszą mieć coś
do powiedzenia w dziedzinie, którą zajmuje
się filozof i muszą się w niej poruszać
z dostateczną wiedzą i znajomością rzeczy. Filozof może, a nawet
powinien podnosić poziom myślenia w ogóle. To właśnie skłania prawdopodobnie filozofów do komunikowania swych myśli i ogólnie rzecz biorąc do uczenia. Wiadomo, że wszyscy filozofowie istotnie w taki czy inny sposób nauczali, uczenie jest bowiem jedyną formą ich świadczenia dla społeczeństwa. Jednak nie to jest najważniejsze. Filozof naucza, gdyż
czuje potrzebę podniesienia ogólnego poziomu myślenia, w ten sposób pomaga również sam sobie. Jednak
celem podstawowym jest zdobycie wiedzy. Poczucie wyższości nie przystoi filozofowi.Prof. Bocheński prezentuje
ideał filozofa: to człowiek mądry i skromny, myśliciel, który wie lepiej niż inni, jak niewiele wie. („Wiem, że nic nie wiem” Sokratesa). Z kolei autor zastanawia się, jakie warunki powinny być spełnine, aby mógł istnieć
Dialog filozoficzny, rozpoczynając od analizy pojęć
dialog i
filozof. Filozof to człowiek dążący do jednego celu – zrozumienia zagadnień związanych ze swoją dziedziną. Dialog natomiast to wymiana myśli za pomocą słowa lub pisma. Aby istniał dialog, potrzeba dwóch ludzi (dwóch grup), dwóch różnych (przeciwstawnych) stanowisk. Dialog między filozofami przybiera formę nie tylko wymiany myśli, ale również ścierania się poglądów, czyli wymianę argumentów –
dyskusji. Konieczne warunki dialogu dzieli autor na dwie klasy: możliwe do spełnienia przez filozofa i jego oponenta. Filozof, przystępując do dialogu, musi mieć na względzie jedynie pogłębienie swego zrozumienia, musi przy tym
brać pod uwagę argumenty swego oponenta, czyli zrozumieć je i być zdolnym i gotowym do ich zrozumienia, a więc
znać układ odniesienia, w obrębie którego obraca się oponent (język, tło historyczne, podstawowe założenia, układ odniesienia). Jeśli chodzi o warunki, jakie musi spełnić oponent to należy tu
zrozumienie zagadnienia i przestrzeganie platońskich reguł dialogu (dobrych obyczajów).Dialog filozoficzny w najpełniejszym tego słowa znaczeniu to
dyskusja, między dwoma filozofami, którzy podtrzymując odmienne i przeciwstawne poglądy, dążą do osiągnięcia tego samego celu. Gdy obaj partnerzy są filozofami i obaj pragną dzięki owemu dialogowi jedynie czegoś się nauczyć, mamy do czynienia z sytuacją idealną. Autor artykułu stwierdza na koniec, że taka idelana sytuacja ma miejsce bardzo rzadko. Najczęściej dialog odbywa się mię między przedstawicielami tej samej „szkoły”
i dotyczy zagadnień szczegółowych.
POLEMIKA
Trudno polemizować z poglądami prof. Bocheńskiego na temat dialogu filozoficznego. Wydają się słuszne. Można jedynie wyrazić opinię, że cele i zasady, które wymienił, można by odnieść do dialogu w ogóle, który zawsze powinien dążyć do poznania, pogłębienia wiedzy i że należygo prowadzić w sposób kulturalny, nikogo nie obrażając. Nawet przy największej odmienności poglądów dialog powinien prowadzić do nowej wartości, która powstawałaby wspólnym wysiłkiem dyskutantów.
Obserwacja współczesnej dyskusji politycznej, a chyba wszyscy ją obserwujemy,
nie napawa optymizmem. Przeciwnicy polityczni nie szukają (i też nie wypracowują) wspólnego rozwiązania problemów. Zazwyczaj nie posługują się argumentami, odbiegają
od tematu. W tych dyskusjach rzadko okazują szacunek przeciwnikom. Sięgają
do argumentów dotykających sfery osobistej, wcześniejszych decyzji, poglądów formułowanych przez otoczenie polityczne, z którego oponent się wywodzi. Dyskusje takie często przeradzają się w pyskówki, które trudno przerwać redaktorom programów.
Znacznie lepej przebiegają dyskusje ekspertów i redaktorów. Tych słucha się
z przyjemnością. Słuchacz czy widz czerpie z nich wiedzę, dzięki nim kształtuje poglądy, uczy kultury rozmowy.
Więcej recenzji na temat O dialogu filozoficznym