Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Książki>„Szymon Marycjusz z Pilzna o doniosłości wychowania szkolnego”

„Szymon Marycjusz z Pilzna o doniosłości wychowania szkolnego”

książki Streszczenie   według:trochej     Autor : Syzmon Marycjusz
ª
 
„Szymon Marycjusz z Pilzna o doniosłości wychowania szkolnego”Jak czytamy w przedmowie do tekstu, Szymon Marycjusz jest autorem pierwszego drukowanego w Polsce(1551r.) traktatu pedagogicznego. W przedmowie do dzieła, zgodnie z podtytułem „Pobudki napisania dzieła”, prezentuje jego genezę. Otóż kształcenie młodzieży uznał autor – już jako człowiek dojrzały – za zajęcie najbardziej godne i odpowiadające własnym predyspozycjom. Rozczarował się jednak, gdy wróciwszy do kraju (ściśle do Krakowa) stwierdził, że tu, inaczej niż we Włoszech, zawód profesora nie cieszy się powszechnym szacunkiem. Zapewnia przy tym, że nie powodowały nim żadne inne względy jak tylko oburzenie, że w Rzeczypospolitej tak niegodnie się traktuje profesorów, gdy tymczasem ludzi bezczynnych, nawet niskiego stanu, obsypuje się łaskami. Po kilkuletnim wahaniu rzeczywiście opuścił uczelnię.Zatem oburzenie i rozmowy z uczonymi przyjaciółmi, w tym Herburta, do którego się zwraca, stały się powodem podjęcia tematu nauki w Rzeczypospolitej. Szymon Marycjusz przypomina przyjacielowi, jak z ucznia stał się partnerem, z którym nie raz toczyli dyskusjena temat kondycji szkoły. Obydwaj uznali ją za najszacowniejszą instytucję, z tą różnicą, że przyczyny marnego traktowania nauki Herbut upatrywał w niezdarności i wadach samych nauczycieli, zaś Szymon Marycjusz w niedbałości władz. Już w czasie owych dyskusji autor powziął postanowienie, aby pisać na ten temat, choćby nawet nie miało to zmienić sytuacji uczelni. Czuł się również zobowiązany do okazania wdzięczności Akademii Krakowskiej za dane mu w młodości wykształcenie.W przekonaniu, że przedstawiwszy na początku pracy cel, jakiemu ma służyć szkoła, autor ma nadzieję pobudzić ludzi gnuśnych, dla których własne dobro jest ważniejsze od pomyślności Rzeczypospolitej. Patetyczne w tonie pytanie retoryczne wyraża troskę autora o stan szkół w ojczyźnie, uzmysławia czytelnikowi, że jedynie szkolnictwo może przyczynić się do podniesienia dobrobytu, zapewni pokój i bezpieczeństwo, wesprze duchowieństwo, króla i sejm, utrzyma jedność narodu, uszlachetni wojsko. Tekst traktatu podzielony został na rozdziały. W pierwszym – „Korzyści nauk i ich błogie skutki są udziałem wszystkich” Szymon Marycjusz udowadnia, że szczęście ojczyzny zależy od dobrze prowadzonych szkół.. W przekonaniu, że dla każdego człowieka, choćby marnego, miła jest wiedza, działa na emocje czytelnika, odwołując się w pytaniu retorycznym do uczciwości i poczucia obowiązku wobec ojczyzny. Następnie w szeregu porównań (jedno z nich jest cytatem z Wergiliusza), zestawia dobrych rolników, którzy nawadniają pole przed uprawą z tymi, którzy powołują i wyposażają akademie. W zamiarze Szymona Marycjusza było oddziaływanie na jak najszersze kręgi obywateli. Pierwsze porównanie skierowuje do szlachty, kolejne do króla i jego otoczenia, następne do wojska, wreszcie do stanu duchownego. Każdej z tych warstw ukazuje korzyści, jakie przynosi nauka, dobiera odpowiednie środki wyrazu, aby oddziałać na emocje adresata wypowiedzi.
Piewszą część traktatu kończy wyrażeniem dezaprobaty wobec tych, którzy nie wspierają szkół. Znów używa obrazowego porównania – państwo bez nauki jest pełnym ludzi okrętem podczas burzy, któremu brak urządzeń nawigacyjnych. Kolejna część dzieła nosi tytuł „Nie wolno zaniedbywać szkół”. Omawia w niej autor przyczyny zaniedbań w dziedzinie szkolnictwa. Stwierdza, ze ci, którzy nie mają wykształcenia, nie mają potrzeb duchowych. Tę część dzieła kończy Szymon Marycjusz apelem do scholastyków, rajców, proboszczów, aby nie zaniedbywali spraw nauki, gdyż wykształcenie chłopców zaprocentuje w przyszłości. W części traktatu „O obowiązkach słuchacza” autor zwraca się bezpośrednio do zainteresowanych własnym wykształceniem, udzielając rad, jak się do tego zabrać. Otóż najpierw należy wybrać dziedzinę wiedzy, czyli wyznaczyć cel, do którego się dąży, aby nie uczyć się niepotrzebnych rzeczy i nie marnotrawić czsu. Następnie należy rozważyć drogę, jaka prowadzi do osiągnięcia celu. Trzeba przygotować się do dużego wysiłku, nastawić na trudy, a porzucić myśl o hulankach i wypoczynku. Zwłaszcza na początku obranej drogi czeka słuchacza ograniczenie snu, pokarmu i samotność. Dopiero po pewnym czasie pracowitego słuchacza czeka nagroda –zacznie czerpać przyjemność z nauki i zrozumie jej pożytek. Zniknie początkowy zamęt, przyjdzie zadowolenie i spokój.Następnie Szymon Marycjusz tłumaczy adeptom wiedzy, jak się uczyć, aby nauka przyniosła spodziewany pożytek. Radzi, żeby więcej słuchać i patrzeć niż mówić, przed wykładami na uczelni samemu poznać materiał, który będzie nauczany, gdyż wtedy łatwiej zrozumieć i zapamiętać wykład. Ważne jest również powtarzanie materiału, co można zrobić samemu lub „w towarzystwie”. Powołując się na słowa filozofów i poetów Szymon Mayrcjusz radzi zachować właściwe proporcje między pracą a wypoczynkiem i zabawą. Zabawa bowiem przynosi odprężenie i służy zachowaniu zdrowia. Jednak nie można zapominać o obowiązkach i wyznaczone zadania wykonywać zgodnie z planem – nie odkładać na później. Najważniejsza zasada to nie marnować czasu. Szymon Marycjusz rozwodzi się również nad koniecznością ćwiczenia pamięci, jako skarbnicy wszelkiej wiedzy. Na koniec rozdziału Szymon Marycjusz podsumowuje rozważania w nim zawarte. Powtarza rady, które skierował do słuchaczy. Przypomina, że należy skupić na nauce wszelkie siły, poznawszy wcześniej środki ułatwiające osiągnięcie celu, aby wrócić w rodzinne strony z otwartym umysłem.
Opublikowano dnia: 29 stycznia, 2007   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj

Więcej streszczeń i recenzji użytkownika trochej

More
  1. 1. natalia

    szymon marycjusz

    doskonały tekst,bardzo mi pomógł

    0 Zagłosuj 11 października 2007
X

.