Nowela Czechowa składa
się z dwóch opowiadań. Pierwsze z nich mówi o uczniu gimnazjum (który jest narratorem opowiadania), jadącym wozem z dziadkiem, z
rosyjskiej wsi do Rostowa. Po drodze zatrzymują się u pewnego starego Ormianina, który jest wyjątkowo szpetny. Jest upalnie, nudno i dokuczają muchy. W gospodzie uczeń spodziewa się kilku godzin nudy – bo leciwy dziadek musi odpocząć. Po przyjeździe do zajazdu służąca przynosi samowar i szklanki, ale herbatę nalewać ma kto inny. Jest to Masza, którą do tej czynności woła gospodarz. Masza okazuje się młodą dziewczyną o olśniewającej urodzie i jak się później okazuje – córką gospodarza. Nuda znika. Uczeń od razu jest zainteresowany młodą Ormianeczką, która nie zwraca na niego uwagi.
Obserwuje ją najpierw w domu, a później w obejściu – ze stopni werandy. Opanowuje go jakiś dziwny, nieokreślony smutek i żal. Po kilku godzinach podróżni wyruszają w dalszą drogę. W tym krótkim opowiadaniu uwagę zwraca ciekawy
opis wyglądu zajazdu i jego obejścia w dziewiętnastowiecznej, rosyjskiej wiosce, oraz piękny opis zachodu słońca. Jednak najbardziej pobudza wyobraźnię żywy opis młodej, zapracowanej Ormianki, jej niezwykłej urody i wdzięku. Drugie opowiadanie poświęcone jest innej dziewczynie, którą obserwuje ten sam uczeń, teraz już student.Rzecz ma miejsce na małej stacyjce kolejowej, gdzie na jakiś czas zatrzymuje się pociąg. Student wysiada dla rozprostowania kości i obserwuje wraz z innymi pasażerami dziewczynę o rosyjskiej urodzie, nieprzeciętnie piękną, choć do końca nie jest wiadomo co o tym stanowi. Jej budowa ciała jest raczej skromna i zwyczajna. Jest w niej coś nieuchwytnego. Zapewne to jakaś niezwykła gracja ruchów, młodość i świeżość. Autor noweli szczegółowo opisuje piękną postać dziewczyny, co w pewnym sensie wyjaśnia sekret jej urody. Zachodzące słońce i znikająca w oddali dziewczyna pozostawiają w duszy studenta, w wagonie i w przyrodzie wrażenie smutku i melancholii. Oba opowiadania napisane są przez ich autora – Antoniego Czechowa po mistrzowsku. Prawdziwy miłośnik literatury delektując się ich treścią, z filmową dokładnością obserwuje piękne dziewczyny i otoczenie, żałując że to tylko kilka stron tekstu.
Więcej recenzji na temat Piękne