• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

Strona główna Shvoong>Książki>Legenda o Morskim Oku

.

Legenda o Morskim Oku

autor : Arien    

Autor : Kazimierz Władysław Wójcicki
Powered by Profi-Lingua
„Legenda o Morskim Oku” opowiada o powstaniu tego słynnego, polskiego jeziora. Otóż w dawnych czasach były już w tych okolicach
strome skały i góry, ale jeziora – ani śladu. A żył tam możny władyka, który zwał się właśnie Morski, ze swoją wielkiej urody córką. O jej rękę ubiegało się wielu książąt, Węgrów, co zjeżdżali do Polski przez Słowację, ale Morski zabronił córce wyjśćza obcego i wszystkich odprawił. Kiedy odjeżdżał na wojnę, zamknął dziewczynę do klasztoru i jeszcze klątwą jej srogą zagroził, jeżeli poślubi kogoś poza Polakiem, bo już lepiej, żeby szła choćby za diabła.Pojechał ojciec, nudziła się panna, a tu węgierski książę pod klasztor zjeżdża w konkury. Chytrze jej dary posyłał – a to korale, a to klejnoty – aż migotało w oczach. Wróżki do niej słał, co jej przepowiadały, że zamieszka w zamku srebrnym i księcia srebrnego poślubi. Tak ją oczarowały, że ani się nie zastanawiała, a z Węgrzynem uciekła. Za mnicha się przebrał, zakonnice zagadał, a wróżki ziołami psy uśpiły. I tak, jak słowo się rzekło – wystawił dziewczynie pałac koralowy, cały w klejnotach, gdzie tylko dzieci bawiła, kwiaty wąchała, a wróżki ją zabawiały, żeby jej milej upływały dni. Życie jak idylla, a z księciem swoim siódemkę dzieci miała. Z Polski wieści – niby złe, dla niej jak radość, że stary ojciec w wojnach ubit., To i wdziała żałobę, dobra ojcowskie zagarnęła i śmiała się z klątwy. Ale nie ma tak łatwo... Wrócił stary Morski, ogląda córczyne stadło. Przychodzi dziewczyna, w korale wystrojona. Jak spojrzał – z pałacu tylko proch i kurz zostały. Błagała go córka we łzach o litość dla siebie i dzieci, ale gdzieżby! Z krzykiem wołał, aby się wszyscy we łzach rozpłynęli i potopili w nich, bo już ani ona jego córka, ani one Morskiego wnuki. I tak się stało – płacząc, dawna panna Morska wypłakała siedem jezior, w których się jej dzieciątka potopiły, razem z nią samą tam leżą teraz na dnie, a cały dobytek jej męża w kamień się obrócił i więcej nawet skał dookoła stoi. I teraz nawet płacz z dna słychać często, ale strach się litować nad nimi, bo stary Morski pilnuje i gotów każdego klątwą poczęstować...
Opublikowano dnia: stycznia 09, 2007
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Komentarze i recenzje dotyczące streszczenia Legenda o Morskim Oku

Showing 2 out of 2   Dodaj komentarz
  1. 1 Zagłosuj 25 lutego 2008
    1

    hejajaga09

    komentarz

    bardzo ciekawie opisane sama bym takiego nie zrobiła

  2. 1 Zagłosuj 3 marca 2008
    2

    Dawid

    koniec

    lubie to coś

Bookmark & share this post

Osoby, które przeczytały to streszczenie, przeczytały także:

.