Podczas II wojny światowej w bitwie pod Stalingradem zgineło miliony żołnierzy niemieckiego Wehrmachtu i radzieckiej Armii
Czerwonej, jednakże była to bitwa pomiędzy dwoma mężczyznami oraz pomiędzy ich zamierzeniami: Adolfem Hitlerem, kanclerzem Niemiec i absolutnym dyktatorem większej części Europy oraz Józefem Stalinem, despotycznym przywódcą ZSRR. Hitler, zirytowany swoimi siłami zbrojnymi w Europie i rządny pokazania Generalnemu Sztabowi jak to jego (Hitlera) strategia okazała
się lepszą od strategii Sztabu, ruszył ze swoją największą formacją zbrojną - Szóstą Armią - nad Wołgę. Stalin, który rzadko kiedy opuszczał swoją stolicę, poddając się swego rodzaju paranoji, rozkazał by Armia Czerwona zatrzymała się w celu omówienia planów trasy oraz zaczekania na jego rozkazy. Przez sześć miesięcy armie atakowały siebie nawzajem, wysadzając oddziały przeciwników w powietrze,
podczas gdy ich liderzy odznaczyli się odwagą ograniczając się do tylko gróźb słownych, aż do momentu ostatecznego, gdy to armia sowiecka wpadła w sidła Szóstej Armii i została całkowicie zrujnowana. Tę historię zaprezentował w swojej książce Beevore, gdzie wzniósł na szczyt sprawę dzielenia nadzieji i obawy Niemców, Rosjanów, Węgrów oraz innych żołnierzy, stawiającym sobie nawzajem czoła podczas wyniszeczenia miasta oraz palenia placów. Beevoore opisał także Hitlera jako dobrego lidera swojego oddziału, który w rzeczywistości oddalony od niego o około tysiąc mil potrafił nim pokierować, podczas gdy Stalin imał się ekstremalnych środków, by nie dopuścić do udziału ZSRR w II wojnie światowej. Na końcu książki opisuje jak Wehrmacht został otoczony murem z cegieł oraz jak ZSRR przygotowywało się na długi przemarsz do Berlinu, tworząc podkład nowych historii do swoich innych książek.