Śmiejący
się prorok
zagłady ( New York Times) Kurt Vonnegut rzuca śmiałą tezę w swej powieści „Rysio snajper”, że wszechwładne przeznaczenie jest zawsze wymierzone przeciwko nam. W iście karykaturalny sposób tworzy swoją wizje zbrodni i kary. Młody człowiek, który w trakcie zabawy zastrzelił ciężarną kobietę przechodzi przez życie traktowany z bezwzględnym okrucieństwem przez cały i makabryczny splot przypadków. Wizja zagłady ludzkości i upadek jego rodziny wymieszane
są w jednym wielkim tyglu frywolności i czarnego humoru, jakże właściwym dla prozy Vonneguta. Autor, prześmiewca i szyderca, a jednocześnie romantyczny i ciepły marzyciel zadaje ważne pytanie, jak daleko człowiek w swoim rozwoju mentalnym może posunąć się, gdy kieruje się
tylko pierwotnym instynktem. Na ile śmierć bliskich,a nawet zagłada jądrowa może powstrzymać przed godzeniem się na wszechobecne zło. Sugeruje, że takie pytania, jak „dlaczego” są, a właściwie nie istnieją, tylko wymysłem tych, którzy szukają usprawiedliwienia swoich zbrodni. Rozwój technologiczny świata to tylko efekt jakiejś przyjemnej zabawy zidiociałych naukowców i niebezpiecznych wizjonerów. „Nadal żyjemy w wiekach średnich. Średniowiecze...Ono się jeszcze nie skończyło” . Czyż można Vonnegutowi odmówić racji? Można! Wystarczy jednak zamknąć oczy i wyrzucić z siebie tego wizjonera i naukowca. Daję wam słowo! Świat jest wtedy właśnie taki. Jerzy Reuter
Więcej recenzji na temat Rysio snajper