Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Książki>"Opowiadania kołymskie"

"Opowiadania kołymskie"

książki Streszczenie   według:bciesielska     Autor : Warłam Szałamow
ª
 

Warłam Szałamow „Opowiadania  kołymskie” 
        O Warłamie Szałamowie i jego „Opowiadaniach kołymskich” dowiedziałam się przy czytaniu „Gułagu” Anne Applebaum. Nie mam ich w swojej domowej bibliotece, więc zostały wypożyczone od znajomego. Już w „Butyrkach po raz pierwszy” Warłam Szałamow ujawnił swój wisielczy humor pisząc: „Były tam znakomite warunki dla przemyślenia życia, i dziękuję Butyrskiemu więzieniu za to, że w poszukiwaniu potrzebnej mi formuły życia znalazłem się sam w więziennej celi”. „Opowiadania kołymskie” (I „Pierwsza śmierć”, II„Artysta łopaty”, III „Lewy Brzeg”) są wstrząsającym zapisem życia spędzonego w łagrze na Kołymie. Nie da się ich czytać ze spokojem, dla relaksu i nie mogą być lekturą do poduszki. Nawet wstyd, by je czytać i jeść chleb. Wykluczone..., bo zaraz ma się wyrzuty sumienia, że więźniowie tak potwornie głodowali. Narratorem wydarzeń jest więzień – pisarz żyjący w latach 1907 – 1982. Warłam Szałamow urodził się w Wołogdzie. Ojciec był duchownym cerkwi prawosławnej, a matka – nauczycielką. Szałamow studiował na wydziale prawa Uniwersytetu Moskiewskiego. W 1929 roku został aresztowany i osadzony na Butyrkach, a potem zesłany do łagru. Po odbyciu wyroku wrócił do Moskwy i pracował jakodziennikarz. W 1937 roku po ponownym aresztowaniu i więzieniu na Butyrkachzostał przewieziony na Kołymę. W obozie zdobył uprawnienia felczera. W 1953roku wrócił do Moskwy. Przez wiele lat był szeregowym więźniem obozu. W swoich opowiadaniach opisuje codzienne życie, pracę, układy między więźniami i dozorcami, warunki klimatyczne, przyrodę, łaźnię, baraki, stołówkę. Jego opowieści dają pełny obraz życia na Kołymie. Czyta się je dość szybko, gdyż każde z nich jest krótkie, choć całość liczy ponad osiemset stron. Każde opowiadanie opisuje zdarzenie lub sytuację, w której uczestniczył narrator – bohater lub był świadkiem wydarzeń kołymskiej, codziennej rzeczywistości. Jest ich wiele, bardzo wiele. Najlepiej zapoznać się z opowiadaniami w całości, aby mieć wyobrażenie o łagrach. Jednak wyobrażenie na podstawie lektury, a rzeczywistość obozowa są odmienne. Nie wiadomo, jak człowiek zachowałby się w takich nieludzkich warunkach. Przyzwyczajano się do wszystkiego w łagrach, bo człowiek nie miał wyjścia. Można z nim było zrobić wszystko. „Praca to sprawa honoru, sprawa dzielności i bohaterstwa” – głosiło słynne obozowe hasło. Jak na ironię, bo praca na Kołymie  była wyzyskiem. Ze „złotych wyrobisk” wydobywano złoto, węgiel, uran cynę, rąbano drzewa. Codzienne życie więźniów  ciężka praca w kopalni złota lub przy wyrębie drzewa, inną pracę – lżejszą - mieli więźniowie w piekarni, laboratorium, biurze, łaźni, szpitalu, kostnicy, warsztatach, sklepie, kuchni oraz nadzorcy. Ludzie byli wytrzymalsi od koni. Chorowali, umierali, a na ich miejsce przychodzili następni. Najbardziej przerażające są opisy zbrodni, przekupstwa, pobić, złodziejstwa (jedzenie należało zjeść od razu, gdyż nawet nie byłoby gdzie schować a i tak by ukradziono) oraz opisy obsesyjnego myślenia o jedzeniu. Polityczni zostali osadzeni razem z przestępcami kryminalnymi. Tak wielkie skupiska ludzkie musiały rodzić konflikty. Wykańczający był sam klimat, zimą mróz, krótkie lato i komary, choroby z powodu niedożywienia, odmrożenia ciała i wszy, choroby weneryczne. Długie wyroki powodowały, że ludzie załamywali  się psychicznie. Często narzekano na brak korespondencji z bliskimi. Na  nieludzkiej ziemi ciężko było żyć więźniom - ludziom. Ciężko było zachować godność i nie dać się poniżyć w trudnych łagierskich, bezlitosnych warunkach. Warto poświęcić czas na przeczytanie wszystkich, liczących 817 stron, „Opowiadań kołymskich” Warłama Szałamowa. bciesielska

Opublikowano dnia: 12 grudnia, 2006   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    Czy te I"pierwsza śmierc", II"artysta łopaty" III "Lewy Brzeg" to są nazwy tomów? Zobacz wszystkie
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    Czy "Opowiadania kolymskie" moza kupic w tlomaczeniu na angielski? Zobacz wszystkie
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
  1. 1. didek

    Syberia

    jestem w trakcie czytania "opowiadan kolymskich".Trudno sie od nich oderwac,wstrzasajaca lektura, gdy pomysle ze nie jest to thriller ale jak mnieman PRAWDA.I to jest najsmutniejsze.Ciagle mysle, jak udalo mu sie przezyc w takich warunkach?bo dlaczego to jasne, musial napisac te ksiazke.

    0 Zagłosuj 9 sierpnia 2011
X

.