Głównym bohaterem, a właściwie bohaterką, „Moralności
pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej jest tytułowa Dulska. Chciałbym
się jednak skupić na postaci i wizerunku męża Dulskiej – Felicjana,
ojca Zbyszka, Hesi i Meli. Już w pierwszych scenach dramatu ujawnia
się charakterystyczna atmosfera panująca w domu Dulskich. Widać, że nikt nie ma dość siły, aby przeciwstawić się despotycznej i zakłamanej Dulskiej, która twardą ręką rządzi domem i domownikami. Wszyscy próbują się na swój sposób przeciw niej buntować, wszyscy oprócz męża Felicjana, któro w ogóle się nie odzywa. Jest on postacią słabą, niepotrafiącą sprzeciwić się nikomu i niczemu, nieposiadającą własnego zdania, bezbarwną, stanowi jakby tło i kontrast wobec władczej i energicznej żony.Mimo całego tragizmu Felicjan jest postacią komiczną. Akcentów komicznych jest w „Moralności pani Dulskiej” wiele – choćby zalecany przez lekarza Felicjanowi codzienny spacer, który odbywa się w pokoju, bo Dulska woli mieć nad mężem kontrolę. Obowiązki Felicjana jako ojca są zniwelowane niemalże do zera, ograniczają się tylko i wyłącznie do samej obecności. Młody Zbyszko nie posiada męskich wzorców do naśladowania, potrzebuje prawdziwego ojca. Kreśląc sylwetki bohaterów, autorka eksponuje także ich cechy fizyczne. Kondycja fizyczna Felicjana nie jest zbyt dobra, psychiczna także – pozbawiony autorytetu i siły starzec całkowicie poddaje się rządom despotycznej żony. Wizerunek ojca w tym przypadku ma wymiar smutny, wręcz żałosny, uosobiony jest w postaci słabego, znudzonego życiem człowieka, który godzi się na krzywdzenie przez żonę własnych dzieci i siebie samego w imię spokoju i alienacji od wszelkich problemów i spraw domowych.