Akt I
Akt realistyczny. W nocy z 20/21 listopada 1900r. w dworku Włodzimierza Tetmajera i Anny Mikołajczykówny we wsi Bronowice odbywa
się wesele poety, dramaturga Lucjana Rydla i chłopki Jadwigi Mikołajczykówny. Chata jest polską sceną narodową, spotykają się tam przedstawiciele dwóch warstw- inteligencji i chłopstwa. Akt I to charakterystyka postaci, krótkie, ostre dialogi pomiędzy nimi, przedstawienie i krytyka zjawiska chłopomani, ukazanie nieporozumień pomiędzy warstwami. Weselnicy to m.in. Dziennikarz (Rudolf Starzewski), Czepiec, Poeta (Kazimierz Przerwa Tetmajer), Dziad, Radczyni (pani Domańska), gospodarz (Włodzimierz Tetmajer), gospodyni (Anna Mikołajczykówna), Marysia Mikołajczykówna, Żyd (Hirsz Singer), oraz jego córka Rachela (Pepa Singer).
Akt II
Akt fantastyczno- symboliczny. Fantastykę na wesele wprowadzają państwo młodzi oraz Rachela. Pierwszy zjawia się Chochoł- pierwiastek złowrogi, usypiający, następnie Marysi ukazuje się widmo zmarłego na gruźlicę ukochanego malarza Ludwika de Laveaux (przedstawienie romantycznej miłości), potem do Dziennikarza przychodzi Stańczyk- nadworny błazen Jagiellonów (krytyka lojalistycznej postawy wobec zaborcy, jaką przedstawiało stronnictwo stańczyków, do którego należał Dziennikarz), następnie Pan młody widzi zjawę- hetmana Branickiego- zdrajcę targowickiego,
który oskarża go o zdradę własnej klasy społecznej (ślub z chłopką). Potem Poecie ukazuje się rycerz Zawisza Czarny- symbol świetności Polski, mocy i potęgi, który krytykuje dekadencką i tchórzowską twórczość Poety, wytykając mu brak zapału do walki. Następnie do Dziada przybywa upiór Jakuba Szeli, który przypomina o rzezi targowickiej (symbol niemożności porozumienia się dwóch warstw). Ostatnim, najważniejszym przybyszem jest Wernyhora, który pojawia się Gospodarzowi, wręcza mu złoty róg (symbol zwycięstwa) i każe rozesłać wieści wśród chłopów, zebrać ich na błoniach krakowskich i czekać na jego przybycie z Archaniołem. Za pijanego gospodarza jedzie Jasiek.
Akt III
Akt fantastyczno-obyczajowo-moralistyczny. Jasiek gubi złoty róg, schylając się po czapkę z piór (symbol prywaty i chciwości), chłopi tymczasem zbierają się na błoniach. Zaspany Gospodarz nie pamięta wizyty Wernyhory, ale pod groźbami Czepca przypomina sobie zajście. Wszyscy zaczynają czekać na Wernyhorę i Archanioła i zasłuchani w tętent kopyt końskich zapadają w letarg. Zastaje ich w takim stanie Jasiek, próbuje obudzić ich dźwiękiem rogu, ale zauważa, że go zgubił. Na to wszystko zjawia się Chochoł, poleca Jaśkowi wyjąć broń z rąk uśpionych i ustawić ich parami do tańca. Bierze dwa patyki i zaczyna grać muzykę, do której tańczą pogrążeni w marazmie i niemocy weselnicy. Okazuje się, że obydwie warstwy nie są przygotowane do podjęcia walki narodowowyzwoleńczej, a ich działanie to tylko dreptanie w kółko zamiast doniosłych czynów. Istnieje jednak nadzieja, ze walka ta zostanie podjęta- wszak Chochoł to krzak róży owinięty na zimę słomą, który wiosną rozkwita najpiękniejszym z kwiatów. Tak więc możliwe, iż zryw niepodległościowy został tylko przesunięty w czasie.
Opublikowano dnia:
listopada 09, 2006
Więcej recenzji na temat Wesele