Autor w swym dokumencie opisuje warunki życia więźniów w sowieckich łagrach. Obozy te traktowano nie tylko jako miejsca masowej
zagłady
ludzi, ale także jako pewnego rodzaju przedsiębiorstwa. Był to bardzo precyzyjnie funkcjonujący mechanizm, który wykonywał ponad 100% normy. Więźniowie w obozie byli najtańszą siłą roboczą zmuszaną do niewolniczego wręcz wysiłku. Obowiązywał tam ścisły plan produkcyjny i podział na brygady. Wypracowanie odpowiedniej normy decydowało o statusie każdego więźnia, a także przekładało się na ilość i jakość otrzymywanego posiłku. Większość ludzi pracowała przy wyrębie lasów. Pozostali zatrudniani byli głównie w tartaku, przy budowie dróg, na stacji pomp, w elektrowni czy w bazie żywieniowej. Czas pracy zależny był od wykonywanych czynności, jednak średnio zajmował on więźniom około 11- 12 godzin. Swe obowiązki musieli oni wykonywać niezależnie od panujących warunków. Wstawali o 5,30 i po zjedzeniu posiłku wyruszali na miejsce pracy. Najcięższym zadaniem było karczowanie lasów. Wymagało to największego wysiłku fizycznego. Zatrudnieni do tego ludzie musieli pokonywać codziennie kilka kilometrów drogi, aby dotrzeć do miejsc wyrębu. Gdy już tam docierali, zmuszani byli do morderczego wręcz wysiłku w nieludzkich warunkach przez kilkanaście godzin.Jednak to zmuszanie więźniów do wykonywania obowiązków ponad ich siły nie było tylko wypełnianiem odpowiednich norm. Stanowiło także
sposób na sukcesywne pozbywanie się ich. Stwierdzenie „przejść przez las” znaczyło w obozie tyle, co śmierć. Każdy, kto naraził się w jakikolwiek sposób, kierowany był do lasu. Kara ta równoznaczna była z wydaniem najgorszego wyroku. Potwierdza to historia Gorcewa, którego w taki właśnie sposób skazano. W łagrze, praca funkcjonowała w jeszcze jednym aspekcie, tzn. traktowano ją jako sposób na przetrwanie. Pomimo tego, iż uwłaczała ona często godności ludzi i wyniszczała ich, to paradoksalnie była też dowodem ich istnienia. W obozie nie było miejsca dla ludzi, którzy nie potrafili sprostać jakimś zadaniom. Kiedy ktoś robił się bezużyteczny, zaraz zostawał zastąpiony kimś innym. Człowiek, który pracował miał też mniej czasu na rozmyślanie i analizowanie swojej sytuacji, co często prowadziło do jego ocalenia. W ekstremalnych warunkach bezczynność niestety zabijała.Praca ukazana w „Innym świecie” pełniła wiele funkcji. Nie służyła ona tylko wytworzeniu konkretnych dóbr materialnych czy spełnianiu wymaganych norm. Była także zajęciem wyniszczającym człowieka zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Stanowiła swoisty rodzaj tortur prowadzących do złamania człowieka i poniżenia go. Stawała się powodem rywalizacji wśród obozowej zbiorowości. Ludzie zatracali w ten sposób poczucie solidarności, stając się tym samym elementem spełniającym normy systemu totalitarnego.