SchopenhauerErystykaczyli sztuka prowadzenia sporów
Autor podaje w swoim krótkim dziele sposoby, które można użyćw dyskucji. Oto i one:Sposób 1. Uogólnienie: uogólniamy twierdzenie przeciwnika i dowodzimy nieprawdy tego rozszerzonego twierdzenia. Zawężenie: podobnie można się bronić zwężając swoją wypowiedź i wykazując prawdziwość tej zwężonej.Sposób 2. Homonimia - zastosowanie wieloznaczności wyrazów.Sposób 3. Przyjąć twierdzenie wygłoszone w sensie relatywnym za wygłoszone w sensie ogólnym.Sposób 4. Nie od razu mówić o co nam chodzi, ale starać się, żeby przeciwnik przyjął najpierw wszystkie nasze przesłanki i dopiero z nich wyprowadzić wniosek.Sposób 5. Użyć argumentu, który słusznie obiektywny nie jest, ale jest słuszny z perspektywy przeciwnika.Sposób 6. Petitio principii - teza dowodzona użyta jako jedna z przesłanek.Sposób 7. Metoda erotematyczna - zadawać dużo pytań i to takich, które zostały już zadane.Sposób 8. Rozzłościć przeciwnika - tak, żeby nad sobą nie panował.Sposób 9. Stawiać pytania, ale w takiej kolejności, żeby nie od razu wiadomo było o co chodzi.Sposób 10. Jeśli przeciwnik negatywnie odpowie na nasze zapytanie postawić mu trzeba pytanie odwrotne, jakby domagając się odpowiedzi pozytywnej, albo dać mu do wyboru oba pytania, tak żeby nie zauważył, na którym nam zależy.Sposób 11. Nie należy podsumowywać indukcji, której nie wszystkie przesłanki zostały ustalone, ale przyjąć ją jakby była ustalona.Sposób 12. Do nazywania rzeczy przeciwnika używać słów źle się kojarzących.Sposób 13. Fałszywy dylemat: Tezę przeciwną do naszej sprowadzić do absurdu, tak aby przyjmując ją, przeciwnik wyszedł na głupca. Wtedy na pewno przyjmie naszą tezę.Sposób 14. Gra na bezczelność: Twierdzić, że coś zostało ustalone, gdy w rzeczywistości nie zostało.Sposób 15. Jeśli powiemy coś głupiego to dodajemy do tego inną, oczywistą tezę i to ją udowadniamy. Potem wysuwamy z tego wniosek, który uprawomocnia naszą pierwotną przesłankę. Należy przy tym mówić długo, żeby słuchacze zapomnieli, o czym była mowa na początku.Sposób 16. Przy każdym twierdzeniu przeciwnika sprawdzamy, czy jest ono zgodne z tym, co powiedział on wcześniej, z tym co przyjmuję lub czym żyje. Gdy zauważymy nieścisłość, wytykamy ją.Sposób 17. Bronimy się przed kontrargumentem zasłaniając się dwojakim podejściem do sprawy.Sposób 18. Jeżeli przeciwnik obrał niekorzystną dla nas argumentacje należy jak najszybciej oderwać od niej uwagę i zmienić temat rozmowy.Sposób 19. Jeżeli przeciwnik żąda argumentów przeciwko jakiejś swojej szczegółowej przesłance, a my takowymi nie dysponujemy, przenosimy dyskusję na płaszczyznę ogólników i dopiero teraz występujemy przeciwko tym przesłankom.Sposób 20. Jeżeli uzgodniliśmy z przeciwnikiem pewne przesłanki, to nie pytamy jeszcze o wniosek, ale sami go wysnuwamy, nawet gdy brakuje doń jeszcze paru przesłanek. Jest to zastosowanie metody fallacia non causae ut causae.Sposób 21. Jeśli przeciwnik używa argumentu chwiejnego lub sofistycznego - nie obalamy go, lecz również odpowiadamy takim argumentem. Nie będzie nam mógł wtedy nic zarzucić, a zwycięstwo będzie pewniejsze.Sposób 22.
Jeśli przeciwnik żąda przyjęcia czegoś, z czego wynikałby sporny problem, nie zgadzamy się traktując to jako petitio principii.Sposób 23. Rozszerzamy twierdzenie przeciwnika poza granice prawdy, potem je obalamy, co stwarza pozór obalenia twierdzenia początkowego.Sposób 24. Z tego, co mówi przeciwnik wyprowadzamy konsekwencje i je obalamy, jako niemożliwe. Znowu metoda fallacia non causae ut causae6.Sposób 25. Apagoga przez znalezienie choćby jednej przesłanki błędnej.Sposób 26. Retorsio argumenti - argument przeciwnika przeciw jemu samemu.Sposób 27. Jeśli znajdziemy słaby punkt przeciwnika drążymy go.Sposób 28. Argumentum ad auditores: korzystając z niewiedzy słuchaczy obalamy argument przeciwnika czymś pozornie oczywistym, tak żeby słuchacze zrozumieli. Najlepiej jest w tej sytuacji przeciwnika ośmieszyć.Sposób 29. Jeśli spostrzeżemy, że przegrywamy, to schodzimy na inny temat albo nieco atakujemy przeciwnika ad personam, przeciwnik wtedy, wdając się w dyskusje traci swoją pozycję.Sposób 30. Argumentum ad verecundiam: odnieść się do autorytetu (może być jakiś nieznany, ale o poważnym nazwisku), zacytować coś (nawet zmyślając), dać ludziom do zrozumienia, że przedstawiany pogląd jest przyjęty przez ogół. G. Barkley powiedział kiedyś: „Mało ludzi myśli, ale każdy chce mieć swoje zdanie”.Sposób 31. Odwołać się do swojego autorytetu, mądrości, wykształcenia, np.: „Jeśli nawet ja, jako profesor uniwersytetu i... tego nie rozumiem, to musi to być jakaś bzdura”, bądź to samo zrób z autorytetem przeciwnika.Sposób 32. Zalicz poglądy przeciwnika do jakiejś ideologii (-izmu), to wzbudza nieufność, np.: „O coś takiego już słyszeliśmy, przecież to manicheizm”.Sposób 33. „Może to słuszne w teorii, ale w praktyce jest inaczej” - poprzez przeczenie skutkom praktycznym przeczymy przyczynom teoretycznym - więc coś w twierdzeniach przeciwnika jest nie tak.Sposób 34. Jeżeli przeciwnik zwodzi z odpowiedzią na jakąś kwestię, jest to niechybny znak, że trafiliśmy na jego słaby punkt - można go drążyć.Sposób 35. Argumnetum ad utili: argument odwołujący się do użyteczności: „Przecież, gdyby to co mówisz okazałoby się prawdą skutki tego odczuł byś na własnej skórze”. Najlepiej jest się tutaj odwołać do przekonań słuchaczy.Sposób 36. Zamieszać w głowie długim gadaniem. Popisać się erudycją, naukowym słownictwem, mówić z poważną miną, tak żeby wszyscy myśleli, że sami wiemy o czym gadamy.Sposób 37. Jeżeli, na nieszczęście dla siebie, przeciwnik dla słusznej tezy obrał zły dowód, zbijamy go z łatwością, zbijając tym samym jego tezę.