Książka pt. „Oskar i Pani Róża” jest piękną, przedewszystkim mądrą
i nie pozbawioną humoru opowieścią o tym, jak pokonać
strach, odnaleźć wiarę i nie poddać
się w obliczu nieszczęścia.
Gdy wzięłam ją po raz pierwszy do ręki cieszyłam się z tego, że nie zawiera dużo stron, ale gdy zaczęłam ją czytać pragnęłam by się nie skończyła. Kto przeczyta ten wie, że jest to wydarzenie literackie na miarę „Małego Księcia”. Jest to fascynująca opowieść, która wydarzyła się w ciągu 12 dni. Czy można przez taki krótki czas poznać smak życia i odkryć jego najgłębszy sens? Dziesięcioletni Oskar nie wierzył, że to możliwe, aż do spotkania z tajemniczą panią Różą, która ma za sobą karierę zapaśniczki
i umie znaleźć wyjście z każdej sytuacji...
„Oskar i Pani Róża” jest bestsellerem roku 2004r i przez cały rok jest jedną po „Kodzie Leonarda” dobrze sprzedającą się książką. Jest powieścią zawierającą dużo pytań, które w codziennym życiu człowiek sobie zadaje np. Jak dobrze przeżyć dane nam życie?, Jak je zmienić?, Jak pokonać przeciwności losu?. Dlatego tym bardziej polecam ją ludziom zdesperowanym, sądzącym, że nie mają sensu żyć. Książka pokazuje nam jak potrzebna jest wiara, bo tylko ona tak naprawdę jest przy nas gdy jesteśmy w potrzebie.
Czytając tą powieść zatrzymujemy się w czasie, jedyne 78 stron zamienia się w 500, dlatego że myślimy wtedy o swoim życiu. Sądzę, że jest ona godną lekturą gimnazjalistów, gdyż to oni tak naprawdę nie wiedzą, co to jest prawdziwe życie i jak ono jest dla nas cenne. Bardzo często odrzucają pomoc, gdy wiedzą, że jest ona im naprawdę potrzebna. Nie wiedzą, co to jest prawdziwe życie i jak ono jest cenne. W zamian wolą fajki, kokę czy tak zwanego gaza.
Kto wie, może ta książka da im siłę w swoje możliwości?
i nadzieję, że na pewno będzie lepiej, a może nawet zmieni ich na dobrych ludzi.
Mnie w pewnym stopniu zmieniła. Jak początek tak jak i jej koniec jest pełen zagadek, na które sami musimy sobie znaleźć odpowiedź. Chociaż jej koniec jest smutny i można uronić łzę to daję nam dopiero odpowiedź, jakie nasze życie jest kruche i delikatne, i jak dużo jeszcze jest przed nami i ile jeszcze musimy zrobić by dogonić doskonałość.
I trzeba działać za młodu by sobie wszystko dobrze poukładać.
Oskar o tym wiedział, że na życie trzeba sobie zasłużyć, iż gdy człowiek się starzeje wtedy tym większym smakiem musi się wykazać, by tak naprawdę je docenić.