Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Książki>"List do nienarodzonego dziecka"

"List do nienarodzonego dziecka"

książki Streszczenie   według:Achesa     Autor : Oriana Fallaci
ª
 
Ta książka jest zupełnie inna niż dotychczasowe pozycje napisane przez Orianę Fallaci. Gdyby nie nazwisko Autorki na okładce, trudno byłoby w ogóle skojarzyć tę tematykę z jej osobą. „List do nienarodzonego dziecka” jest manifestem, tragedią, dokumentem...I możnaby znaleźć jeszcze wiele innych określeń – tak dalece jest przemyślany. W tej książce Autorka porusza bardzo nobliwy, jednak ciągle aktualny temat macierzyństwa. A w zasadzie, świadomego macierzyństwa. Czym ono właściwie jest? : wyborem kobiety, przykrym obowiązkiem?... Bohaterka tej książki nie ma imienia; wiemy tylko, że jest samotna, żyje w naszych czasach, że pracuje i jest niezależna. Oprócz niej w książce pojawiają się jeszcze inne osoby- jest ich siedem: rodzice bohaterki, jej partner, przyjaciółka- feministka, pracodawca, lekarz, lekarka. Poznajemy bohaterkę w chwili gdy dowiaduje się ona, że jest w ciąży. Od tego momentu, pozostawiona sama sobie, opuszczona przez ojca dziecka, prowadzi monolog z płodem. Ogląda zdjęcia USG, na których jeszcze nawet nie widać zarysu dziecka. Jednak ona uparcie próbuje mu wytłumaczyć, że świat wcale nie jest taki wspaniały i kolorowy jakby mogło się wydawać, że króluje w nim przemoc, sprawiedliwość to pojęcie archaiczne, a miłość ma niejasne znaczenie. Usiłuje przekonać dziecko, że wcale nie będzie kochane, że w sumie jest niechciane, bo nawet jego ojciec na wieść o nim porzucił je. Kobieta zastanawia się czy jej chęć urodzenia dziecka wystarczy aby i ono chciało żyć. Czy mu się tutaj spodoba? Monolog matki wzmacnia się jeszcze bardziej, kiedy zdaje sobie ona sprawę, że łączy ja z dzieckiem szczególna więź- matczyna.
W efekcie monolog przeradza się w spowiedź- tak naprawdę możemy odczuć, że kobieta nie do końca chce urodzić, lecz jest sama, opuszczona, nie ma prawie w nikim oparcia. Została porzucona w momencie kiedy najbardziej potrzebowała ojca dziecka. Te i inne relacje z osobami jej bliskimi sprawiły, że zaczęła mieć wyrzuty sumiena. Chce urodzić i nie chce jednocześnie. Miota się, gdyż pragnie macierzyństwa a jednocześnie jest z niego okradana. Kobieta zadaje sobie pytanie: czy wolno poświęcić życie już istniejące w imię dobra życia, którego jeszcze nie ma? Kobieta ostatecznie nie wytrzymuje presji i rzuca dziecku wyzwanie: ona chce żyć, dziecko musi samo zadecydować czy także pragnie żyć. Dziecko podejmuje decyzję – odmawia sobie życia i „wytacza” matce proces mający na celu udowodnienie jej winy. W procesie sędziami jest wymionych wyżej siedem osób. Jest to punkt kulminacyjny, z dramatycznym zwrotem akcji, który potwierdza, że zawsze za wszystko płaci kobieta. Czasami nawet najwyższą cenę. Oczywiście, każdy czytelnik zinterpretuje książkę inaczej; posłuży ona do dyskusji nad tym tematem, na różnych płaszczyznach: politycznej, kulturowej, religijnej, moralnej, filozoficznej. Jednak ponad tym pozstanie zawsze nierozwiązany problem macierzyństwa, o którym będziemy myśleć czytając okrutne, smutne i piękne zarazem opowiadanie Oriany Fallaci.
Opublikowano dnia: 15 września, 2006   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.