W „Tajemnicy srebrnego pająka” Trzej Detektywi – Jupiter Jones, Bob Andrews i Pete Crenshaw znajdą się z dala od ojczystych
Stanów Zjednoczonych – fikcyjnym europejskim księstewku zwanym Waranią. Na zaproszenie młodego władcy zwiedzają stolicę, obserwują ludzi i – wpadają w sieć politycznych spisków. Sieć niemalże pajęczą, gdyż to właśnie niepozorne stworzenie staje się głównym bohaterem najnowszej sprawy Trzech Detektywów. Symbol Waranii, odwzorowywany na setkach flag i proporców, herb księcia –
srebrny pająk zdobiony cennymi klejnotami oraz najzwyklejszy pajączek, przędący swoje sieci w kątach pokojów gościnnych pałacu – który z nich okaże się wskazówką dla Detektywów, który zagrożeniem, a który celem? Tego wszystkiego czytelnik dowie się z kart „Tajemnicy srebrnego pająka”, gdzie niezawodny Alfred Hitchcock splótł misterną intrygę, utkaną, nomen omen, niczym pajęczą sieć w egzotycznym dla bohaterów miejscu, a w otoczeniu politycznych zabiegów i zamachów. Trzej Detektywi
jednak nie mogą zawieść ani czytelnika, ani proszącego ich o wsparcie księcia. Dawne legendy i tajemniczy klan Bardów pomagają im odnajdywać wskazówki i ratować się z niebezpiecznych sytuacji. Jak to w książkach Hitchcoka, trzeba im będzie być może sięgać po rozwiązania niebezpieczne i ryzykowne. Autor niejeden raz nas jednak zaskoczy, chociażby w momencie, kiedy uderzenie w dzwon okaże się lepszą bronią niż niejedna armia. Dopiero jednak błyskotliwa dedukcja Jupitera pozwoli jednemu z przyjaciół przemóc czasową utratę pamięci i rozwiąże zagadkowe słowa mądrego wróża – srebrny pająk, choć srebrny, to tylko pająk...