Tytuł opowiadania nawiązuje do nazwy biblijnego rajskiego drzewa.. Wąż, kusząc Ewę, obiecał jej, że po zjedzeniu owoców z drzewa wiadomości złego i dobrego, posiądzie wiedzę taką, jaką ma Bóg. To właśnie ciekawość i żądza poznania pchnęły Ewę do złamania zakazu. Adam, choć nie zerwał owocu (ugryzł tylko jabłko podane przez małżonkę), podzielił los winowajczyni - obydwoje musieli opuścić krainę wiecznej szczęśliwości.
Złamanie tabu oraz inicjacja zawsze
się wiążą z wygnaniem z cudownej krainy dzieciństwa w okrutny świat dorosłych. Obok popularnej interpretacji utożsamiającej scenę zerwania jabłka z aktem seksualnym, istnieje również próba odczytania tego biblijnego wydarzenia jako procesu samopoznania. „Wstydzę się, gdyż jestem nagi" – mówi Adam. By dojść do takiej refleksji, trzeba wygrzebać się z kokonu dziecięcego egocentryzmu i spojrzeć na siebie z perspektywy innej osoby.
Zdaniem psychoanalityków samopoznanie jednostki wiąże się z odkryciem przez nią właściwych przyczyn jej działania. Wymaga więc przyznania się przed samym sobą, iż nie jest się w stanie wszystkiego kontrolować, że jest coś w człowieku, co tej kontroli umyka, coś, co często kieruje naszymi działaniami wbrew deklaracjom. Zatem samopoznanie polega na uświadomieniu sobie swej niewiedzy i pogodzeniu się z tym faktem.
Opowiadanie Henry'ego Jamesa rozpoczyna się od prezentacji rodziny Mallow i stosunków łączących ich z pięćdziesięcioletnim, starym kawalerem - Piotrem Brenchem. Pan Morgan Mallow jest rzeźbiarzem, dość miernym artystą, który niedostatki talentu nadrabia wiarą w swój geniusz. Brak popytu na swoje dzieła i brak zainteresowania ze strony krytyki tłumaczy niekomercyjnością swej sztuki. Panu Mallow towarzyszy zakochana w nim małżonka.
Piotr Brench, przyjaciel domu, od wielu lat podkochuje się w
pani Mallow, nigdy jednak nie starał się o wzajemność. Mimo tego jest człowiekiem szczęśliwym. Za swój osobisty sukces uważa fakt, że przez szereg lat nie zdradził się ani ze swych uczuć do pani Maslow, ani ze wstrętu jaki odczuwa na widok prac rzeźbiarskich jej męża. Udało mu się również uniknąć kłamstw na ten temat. Sądzi, że jest jedyną osobą, która zna prawdziwą wartość dzieł Morgana. Ta wiedza i poczucie kontroli sytuacji, sprawiają, że czerpie rozkosz z zaistniałych okoliczności.
Choć to Piotr Brench jest głównym bohaterem, gdyż to historia jego uczuć jest treścią opowiadania, to postacią, której działania posuwają akcję naprzód jest Lancelot - syn państwa Mallow i chrześniak Piotra. Nadchodzi moment, w którym Lancelot ma przekroczyć próg dojrzałości. Piotr jeszcze łudzi się, że uda mu się przed nią uchronić chrześniaka. Nie chce, by Lancelot poznał prawdziwą wartość prac ojca. Świadom tego, że nadmiar wiedzy teoretycznej odciąga od prawdziwego poznania, Piotr namawia Lancelota na studia w Cambridge. Chłopiec jednak jest bystry i inteligentny, już po roku studiów wie, że to nie jest to, czego oczekiwał. Jego pęd do samorealiza-cji pcha go na studia malarskie do Paryża.
Przerażony Piotr różnymi sposobami próbuje skłonić chrześniaka do porzucenia tego planu. Niepokojąco brzmi w jego uszach zdanie wypowiedziane z dumą przez panią Mallow: „Lance będzie wiedział".
Wszelkie starania Piotra, by powstrzymać chrześniaka przed wyjazdem do stolicy Francji, spełzają jednak na niczym. Lancelot wyjeżdża i nie ma możliwości, by nie przekonał się o właściwej wartości dzieł swego ojca. Teraz Piotr pragnie tylko jednego: uchronić przed tą wiedzą panią Mallow. Obawia się, że w chwili, kiedy pani Mallow zwątpi w geniusz męża, straci wartość i jego tajemnica, gdyż kobieta domyśli się właściwej przyczyny jego dyskrecji – ukrytej miłości. Wymusza więc na chrze-śniaku przyrzeczenie, że nigdy tego matce nie powie.
Pewnego jednak dnia, po burzliwej awanturze syna z ojcem, kiedy Lancelo-towi tajemnica zaczyna bardzo ciążyć, w pokoju syna pojawia się pani Mallow z prośbą, by nie ujawniał on swej wiedzy o mistrzu.
Wiadomość o tym, że pani Mallow wie, burzy cały świat Piotra,. laczego? Wincenty Grajewski tłumaczy to w następujący sposób: Piotr uświadamia sobie własną ignorancję. Zaczyna rozumieć, iż kochał panią Mallow, bo była nieosiągalna, to właśnie dlatego ją wybrał. W ten sposób powtórzył własną odmianę kompleksu Edypa. Małemu chłopcu wydaje się, że ma władzę nad związkiem rodziców, sądzi, że mógłby go zniszczyć, gdyby tylko chciał podważyć wiarę matki w ojca. Rezygnuje jednak tego, kierowany miłością do matki. Tak jest z dziećmi, ale gdy wyczyn dziecka powtarza dorosły, zmienia się kolejność przyczyn i skutków. Piotr nie dlatego wyrzeka się pani Maslow, że ją kocha. On ją kocha dlatego, że musi się jej wyrzec.
W raju kobieta podała swemu współmałżonkowi jabłko wiedzy, tu zaś broni dostępu obydwu mężczyznom do drzewa wiadomości. Pani Mallow przed Morganem udaje, że wierzy w jego geniusz, przed Piotrem udaje, że nie przejrzała jego gry. Czemu? Być może chce im zaoszczędzić bólu związanego z samopoznaniem. A może jest jeszcze inny powód? Pani Mallow wie, że póki obydwaj mężczyźni będą tkwili w niewiedzy, dopóty będzie trwała ich miłość do niej. Zgadza się na studia Lancelota, gdyż jest pewna jego oddania, a tajemnica chowana przez lata bardzo jej już ciąży i chce nią z kimś dzielić. Być może też powodem jej zgody na studia Lancelota jest niewiedza charakterystycznej dla matek, które w swoich synach widzą artystów i geniuszy. Może zdaniem pani Mallow Lancelot jest wyjątkowy i nie musi się bać konsekwencji samopoznania.?
Jak widać wiedza wszystkich bohaterów opowieści jest cząstkowa. Choć wydaje im się, że są panami sytuacji, w istocie przypominają marionetki w teatrze lalek.
Na koniec warto wspomnieć jeszcze raz o tytule. Rajskie drzewo nazywane jest drzewem wiadomości dobrego i złego. W tytule opowiadania występuje tylko część tej nazwy: drzewo wiadomości. Treść opowiadania świetnie to tłumaczy: wiedzy nie można rozpatrywać w kategoriach etycznych. Zła jest jedynie pycha, która hamuje rozwój i samopoznanie.
W. Grajewski, Jak czytać utwory fabularne, Warszawa 1982;
Więcej recenzji na temat Drzewo wiadomości