Książka
Cień słońca jest książką zaliczaną do obyczajowo- psychologicznych.
Bohaterką jest 17 letnia Anna, córka odnoszącego sukcesy pisarza, wynoszonego w rodzinnym kręgu na piedestał geniuszu, wokół którego toczy
się całe życie w domu Anny.
Rodzinne relacje są tu bardzo zachwiane. Anna doświadcza od matki notorycznej obojętności, często wrogości, a mając sama ambicje literackie pozostaje w cieniu ojca. Z 12 letnim bratem Jeremim, który z łatwością przyswaja sobie miłość rodziców nie czuje się związana emocjonalnie.
Ojciec, Henryk, nie lubi kiedy mu przeszkadzać w twórczej pracy.
Jego gabinet jest świątynią, nie wolno do niego wchodzić, nie lubi też przyjmowania gości, czasami znika- wychodzi z domu nic nikomu nie mówiąc, a wszyscy domownicy uważają to za zupełnie naturalne.
Matka Anny- Karolina, oddaje mężowi wszelkie honory i traktuje go z niesamowitą czcią. Jest pełna uwielbienia dla niego i wymaga tego od swoich najbliższych. Do córki odnosi się z nieukrywaną niechęcią, jest nienaturalnie odpychająca.
Członkowie rodziny mijają się, żyją w chłodny i bezuczuciowy sposób obok siebie, czasami przeszkadzają sobie swoją obecnością, atmosfera jest patologiczna wręcz. Książkę czyta się ciężko prze te relacje.
Język, którym posługuje się autorka również nie sprzyja innemu wrażeniu, nie jest on też swoisty dla powieści obyczajowo- psychologicznych.
Dopiero kiedy Anna wyjeżdża na studia uwalnia się od męczących relacji panujących w rodzinnym domu. Czytelnik sam oddycha z ulgą.
Teraz dopiero zaczyna się wielowątkowa historia Anny, dość burzliwa, bo do poszukiwania swego miejsca na ziemi i dążenia do samodzielności się dochodzą trudy wieku dojrzewania, pojawiają się zawiłe historie z mężczyznami, a Anna coraz bardziej intensywnie oddaje się poszukiwaniom własnej tożsamości.
Książka pomimo kilku niedoskonałości, jak ta, że uwypuklany na początku książki wątek potrzeby pisania i literackiego spełniania się Anny, w dalszej części powieści gdzieś zanika, mam wrażenie , że brak tu konsekwencji.
Niemniej jednak książka ciekawa, w zupełnie innej konwencji.
Najciekawszym jest to, że przezywamy losy 17 letniej bohaterki, co pozwala nam wrócić do swoich doświadczeń i poszperać we własnych wspomnieniach w tym dobrze nam znanym, dziwnym, niekiedy trudnym wieku dojrzewania.
Więcej recenzji na temat Cień Słońca