Anselm Grun ‘’Jak zobie radzić ze złem?’’,Wydawnictwo Salwator,Kraków 2002
Przewodnik duchowy.Do czytania jednym tchem
i wielokrotnego powracania.Fenomenalna siła przekonywania podana prostym językiem.Polecany również zaprzysięgłym sceptykom.Emanuje wiarygodnym optymizmem.Znakomity drogowskaz na pokręconej ścieżce niejednego życia.Zastanawia precyzja ,z jaką opisywane jest życie wewnętrzne.Najbardziej burzliwe koszmary szkicuje się kilkoma kreskami.Autor sięga z równą swobodą do autorytetów naukowych-Jung ,ale równie chętnie powołuje się na mnicha Ewagriusza z Pontu.Czy doświadczenia Ojców Pustyni potrafią nazwać także zawirowania naszej duszy?
Zdarza się i tak: porażeni wszechobecnym złem dochodzimy do kresu wytrzymałości .Przeszłość przygniata ciężarem ponad siły.Tylko krok dzieli nas od desperackiego czynu. Jakby Coś nas popychało…Natłok myśli przypomina wnętrze supermarketu w godzinach szczytu.Zdziwieni przypominamy
sobie zdanie:-Co mnie opętało?Tłumaczymy sobie ,że racjonalistyczne spojrzenie na świat zaprzecza istnieniu demonów.Doprawdy? Przypominamy sobie obrazy Boscha,który namalował ‘’Kuszenie świętego Antoniego ‘’i poraża nas jawna wiarygodność tego przedstawienia.Zaklęta w nich uniwersalność podnosi nam włosy na głowie…
W centrum zainteresowań autora leży nie spór o to,czy
demony istnieją naprawdę,ale zaobserwowanie pewnych fenomenów i konfrontacja z nimi.Opisują rzeczywistość psychiczną.Te same zjawiska badał Jung za pomocą naukowego języka.Nawet on uznawał wiarygodność stanu zwanego opętaniem.Tworząc swoją teorię dotyczącą autonomii kompleksów i projekcji sięga po definicje proponowane przez mnichów.Projekcja zwodzi nas tak samo jak wprowadzają w błąd demony.Nasze projekcje wciągają w bagno psychicznego wyniszczenia jak błędne ogniki. Cudze działają na nas z zewnątrz jak złe duchy.
Co się zatem kryje za pilnie strzeżoną barierą naszej nieświadomości?Okazuje się,że demony posługują się wyszukanymi technikami.Szczegółowe i konkretne omówienie każdego z demonów pozwala zauważyć ich obecność tam,gdzie nikt się ich nie spodziewa.Zalecenia Ewagriusza pokrywają się z zaleceniami psychologii dynamicznej.Zaczynamy od badania myśli i wyobrażeń.Jaki zachodzi między nimi związek?Analizuje też kolejność ich występowania.Najskuteczniejsze jest nazwanie.Wypowiedziane i uświadomione stają się dużo mniej groźne. Zadowalające rezultaty daje również metoda antyretyczna .Polega na skierowaniu odpowiednich słów wobec ciemnych mocy.Wyłowione z Biblii zdania jaśnieją jak zapałka,kiedy wyłączyli prąd.