Młody pracownik kolei Miłosz Pipka mieszka z rodzicami na czeskiej prowincji podczas niemieckiej okupacji. Rytm jego życia wyznaczają odjazdy i przyjazdy pociągów. Jednym z niewielu namacalnych śladów niemieckiej obecności w miasteczku są przejeżdżające co jakiś czas wojskowe pociągi "pod specjalnym nadzorem", wiozące broń i amunicje dla wykrwawiającej
się na froncie wschodnim hitlerowskiej armii. Stacją, której pracownikiem jest chłopak, zarządza poczciwy acz zasadniczy zawiadowca z zamiłowania hodowca gołębi. Pracuje tam też pan Całusek, który jest swoistym wzorem do naśladowania dla Miłosza z racji olbrzymiej praktyki w relacjach damsko - męskich. Dyżurny ruchu jest zresztą dosyć popularny wśród kolejarzy i okolicznej ludności, gdyż jako jedyny odważył się wywołać skandal, odciskając na pupie telegrafistki wszystkie pieczątki, jakie tylko
miał pod ręką. Pierwsze kontakty seksualne z piękną konduktorką - Maszą, przynoszą młodemu mężczyźnie wiele frustracji, gdyź nie sprawdza się on jako kochanek. Dopiero udział w spisku mającym na celu wysadzenie pociągu z amunicją, organizowanym przez Całuska, zmienia sytuację. W dzień akcji między Miłoszem, a członkinią ruchu oporu, która dostarczyła na stacje ładunek wybuchowy, dochodzi do zbliżenia, podczas którego miał on wreszcie okazję stać się mężczyzną. Podbudowany tym zdarzeniem zmienia plany i zrzuca bombę z semafora, zamiast z peronu, jak przewidywał plan. Zapomina jednak, że na końcu składu podróżuje uzbrojony strażnik. Wywiązuje się strzelanina, w wyniku której obaj zostają ranni. Los sprawia, że żołnierze różnych spraw równi wobec śmierci umierają obok siebie. Tę ironię losu dostrzega także Miłosz. Kiedy słyszy odgłosy eksplozji, nie czując radości z dobrze wykonanego zadania, a jedynie żal za utraconym życiem, umiera, trzymając za rękę swojego niedawnego antagonistę.
Więcej recenzji na temat Pociągi pod specjalnym nadzorem