• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

Strona główna Shvoong>Książki>"Zaklinania"; "Z bialego drzewa"

.

"Zaklinania"; "Z bialego drzewa"

autor : Krytyk     

Autor : Miroslawa Kuzel
Powered by Profi-Lingua
“ Zaklinania “ ; "Z bialego drzewa”-poezja Miroslawy Kuzel
Dwa tomiki wierszy,o ktorych mowie,sa przykladem wspolczesnego
istnienia poezji lirycznej.Ich autorka Miroslawa Kuzel to jedna z naciekawszych wspolczesnych poetek polskich. Mowie tylko o tych dwoch tomikach,bo w poezji najmniej wazna jest ilosc wydanych ksiazek,czasem jeden wiersz jest godny wpisania na stale w historie literatura. W tym przypadku oba tomiki w pelni na to zasluguja.
“Zaklinania”-po wydaniu tego tomiku poetka otrzymala roczne stypendium Gabinetu Ministra Kultury i Sztuki,przyznawane najzdolniejszym tworcom. “ Za tomik " Z bialego drzewa” otrzymal nagrode miesiecznika “Poezja” za najlepszy tomik poezji roku.Jest autorka monodramu "Czlowiej z pokoju". Laureatka wielu ogolnopolskich konkursow poetyckich,miedzy innymi “Nagroda Zlotej Arki Palacyku we Wroclawiu i Nagroda Zlotego Grona .
Piekna,malarska metaforyka,gleboka liryczna zaduma nad uczuciami czlowieka,pojmowanie milosci,erotyki jako sily doskonalacej, tworczej i w najwyzszym stopniu spelniajacej czlowieka,bedacej takze odpowiedzia na pytanie o sens egzystencji -ujete czesto w zapomniana juz prawie forme sonetu- to wlasnie sprawia,ze do tych wierszy wraca sie czesto,za kazdym razem odkrywajac ich piekno i prawde na nowo.
Pozwole sobie przytoczyc jeden z wierszy Miroslawy Kuzel,ktory -oprocz cyklu " Sonety Swietojanskie "- nalezy do moich ulubionych.
Erotyk bialy
I
To zapach twoj bialy podplywa nagle suchym wiatrem ku krtani ,
Splatany z krzykiem-tak napiety skora,ze moze tylko dlawic nieodjety wargom
To zapach twoj bialy-i lza sie staje w twych dloniach jarzaca
kiedy rozchylam w wysokim milczeniu odwieczny plomien biegnacego ciala.
Daje ci teraz te chwile dlawiace- ktorych krawedzi ledwie dotknac smialam
-ja-trawa pochylona co sie upasc leka w twoje dlonie juz puste,odlegle od ciala
II
Tak bialo moim oczom-chlod ma tutaj zrodla.Tak bialo moim oczom
-potkne sie o slowo i nie dobiegne tamtej chwili-to ona mnie sciga
w przestrzeni miedzy nami bolesnie napietej.
Obejrzyj sie-to krawedzie swiatla zwolna butwieja
-obejrzyj sie-a potem glos nade mna pochyl abym go mogla uniesc
falom na brzegi,ptakom na gniazda ,pamieci-na blizny
.
W bliznach odnajdziesz slad ognia i ostrza- blizny to dosyc powietrza na oddech
-z ich ciemnego wnetrza-jeszcze ci obca-droga sie rozscieli.
III
Umieranie przychodzi w sklonie wlosow kazdym.
W bieli kazdej rozy jest zapowiedz dalsza.
-badz ucieczka od osaczen bialych horyzontow-ucieczka z miejsc wielkiego chlodu
-w nich ogromnieje pamiec i wiedza o bolu.
Naklady obu tomikow sa wyczerpane,ale byc moze w jakiejs ksiegarni jeszcze uda sie je znalezc.Miejmy nadzieje,ze poetka pomysli o wznowieniach lub podaruje nam nowy tom wierszy.
Krytyk
.
Opublikowano dnia: czerwca 15, 2006
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Bookmark & share this post

.