Wybitny pisarz, romanista i mediewista francuski Charles Marie Joseph Bédier w roku 1900 dokonał słynnej adaptacji prozą
najpiękniejszej i najbardziej wzruszającej historii miłosnej, powstałej w cyklu legend celtyckich i będącej natchnieniem niezliczonych poetów i muzyków, dając jej tytuł: Dzieje Tristana i Izoldy (Roman de Tristan et Iseut, polskie tłumaczenie. T. Boya-Żeleńskiego 1925r.). Pisarz oparł
się głównie na poematach Thomasa, Eilharta d'Oberg, Gotfryda ze Strasburga, a przede wszystkim Beroula. Miejscem akcji, w którym rozgrywa się historia są ziemie celtyckie: Kornwalia, Irlandia, Bretania; tematem zaś wszechpotęga namiętności rozpalonych przez ślepą miłość, wobec której wszelkie prawa i zwyczaje są bezsilne i którą tylko śmierć może zakończyć.
Tristan, syn
króla Rivalena i Blanchefleur, siostry króla Kornwalii, Marka, nieprześcigniony we władaniu bronią, grze na harfie i zdobywaniu ludzkiej sympatii, urodził się jednak pod złą gwiazdą: jego ojciec traci koronę, matka umiera z żalu. Mając lat 15, Tristan przybywa na dwór swego wuja, króla Marka, pokonuje olbrzyma Morholta, szwagra króla Irlandii, ale zostaje przy tym ranny ostrzem zatrutej włóczni. Uratować go może tylko siostra Morholta. Tristan płynie do Irlandii, przebrany za wędrownego śpiewaka. Królowa czarami przywraca mu zdrowie i czyni z niego nauczyciela muzyki swojej córki, pięknej Izoldy Złotowłosej. Po powrocie do Kornwalii Tristan opowiada królowi o urodzie Izoldy z takim zachwytem, że Marek wysyła go do Irlandii, aby mu przywiózł Izoldę jako narzeczoną. Tristan rusza w podróż, w Irlandii zabija strasznego smoka, po czym prosi króla o rękę Izoldy dla króla Marka. Tristan i Izolda wsiadają na statek, a wraz z nimi służebnica Izoldy Brangien, której królowa dała flaszeczkę z napojem miłosnym dla króla Marka i Izoldy. Jednak w czasie podróży fatalna pomyłka sprawia, że Tristan i Izolda wypijają ów napój, który łączy ich szaloną, niepowstrzymaną, dozgonną miłością. Wkrótce odbywa się wesele Marka i Izoldy. W czasie nocy poślubnej wierna Brangien zastępuje Izoldę w łożu królewskim. Kochankowie widują się nadal nocami w ogrodzie, pod drzewem, przy źródle. Zdradzeni przez zawistnych dworaków, skazani na stos, uciekają do lasu, gdzie prowadzą żywot pustelniczy. Poszukujący ich król Marek, zajrzawszy do jaskini, widzi ich oboje, niewinnie śpiących, przedzielonych nagim mieczem Tristana. Wzruszony Marek uszanował ich sen, ale zamienił miecz Tristana na swój, Izoldzie włożył na palec swój pierścień i zawiesił swą rękawicę, aby uchronić jej twarz od wpadających do jaskini promieni słońca. Wspaniałomyślność ta porusza sumienia kochanków. Ona wraca do męża, a Tristan idzie na wygnanie, do Bretanii, gdzie poślubia piękną księżniczkę, Izoldę o Białych Dłoniach, ale pozostawia ją nietkniętą. Myśli tylko o zobaczeniu Izoldy Złotowłosej. W przebraniu żebraka, błazna lub trędowatego udaje się w drogę i zostaje ranny. Wraca i wzywa Izoldę Złotowłosą , ona tylko może mu przywrócić zdrowie. Statek, który miał ją przywieźć, rozpiął biały żagiel jako umówiony znak, że przywozi Izoldę Złotowłosą. Jednak zazdrosna Izolda o Białych Dłoniach oświadcza Tristanowi, że wpływający do portu statek ma żagiel czarny. Tristan usłyszawszy to wyzionął ducha. Gdy Złotowłosa wbiegła do sypialni, umarła prze ciele ukochanego. Król Marek, który dowiedział się o zgonie kochanków i poznał tajemnicę napoju miłosnego, kazał ich pogrzebać w Kornwalii w jednym grobie. Wkrótce wyrosły na nim dwa drzewa, które połączyły się gałęziami w nierozerwalnym uścisku.
Utwór uderza naiwną prostotą, która jednak nie zmniejsza, lecz przeciwnie, potęguje i uszlachetnia przesłanie jakie niosą niesamowite przygody. Powolna, skupiona lektura oszczędnego w słowa dzieła, daje prawdziwą przyjemność, podobną zapewne do tej, której doznawali średniowieczni słuchacze, dla których przemieszana z mitologią i religią opowieść była wykładnią szlachetności i prawości, męstwa, niegodziwości, posłuszeństwa, honoru, i tajemnicBoskich. Ta niewielka książeczka napełnia spokojem i zrozumieniem każdego uważnego czytelnika.
Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie tego streszczenia, a także proszę i zachęcam Ciebie, miły Czytelniku, do lektury omówionego tu dzieła.