A co jeśliby lasy zapełniły się nimi? I oczywiście się zapełniły, wszystkim, czego nie lubisz, wszystkim, czego
instynktownie się boisz, wszystkim, czego instynktownie nienawidzisz, co próbuje obezwładnić cię ohydną, nie poddającą się rozumowi paniką. Broszurka obiecywała wędrówkę "łagodną - czasem trudną" po paśmie Apallachów w Maine - New Hampshire. To tam dziewięcioletnia Trisha McFarland spędza sobotę ze starszym bratem, Pete`m, i swoją niedawno rozwiedzioną mamą. I kiedy usiłuje uciec od ich bezsensownych kłótni i sprzeczek, zagłębia się coraz głębiej w dzikość pełną czającego się niebezpieczeństwa i przerażenia. Lektura dobra zwłaszcza po zmroku.