Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

,,Wesele''

książki Streszczenie   według:Paula1992     Autor : Wyspiański
ª
 
W akcie II, scenie 7 występuje Stańczyk, który ,,odwiedza''Dziennikarza.

Stańczyk wypowiada się, jako ten, któy od dawna zna swój naród, bo towarzyszy mu od początku i często jest przez niego przywoływany. Jest symbolem i patronem konserwatystów krakowskich.

Stańczyk mówi do Dziennikaza z pogardą, jest witany przez niego, jako pewien patron. Dziennikarz zwraca się do niego ze słowami ,,Ojcze-salve! ''. Stwierdza, że nie ma w jego pokoleniu ludzi na miarę Stańczyka nie ma konceptu narodowego, ludzi oddanych Polsce.

Ludzie są przyzwyczajeni do niewoli, nie potrafią myśleć o sprawach narodowych, brak w nich wyższych uczuć i wartości.

Stańczyk stwierdza, że Dziennikarz mogąc zmienić stan ducha swojego pokolenia nie robi nic. Oskarżony zgadza się z tym zarzutem, nie odpiera go. W jego pokoleniu nie ma już walki, przepadło , co było wielkie, nie ma wielkich czynów na miarę 3 maja - nie ma, co o tym marzyć, nie ma
żadnej idei.

Dziennikarz mówi alegorycznie o Matce Ojczyźnie - przywołuje rozbiory Polski odległą przeszłość historyczną. Charakteryzuje stan narodu polskiego po rozbiorach. Według Dziennikarza naród utracił wiarę w odzyskanie wolności , uciekali od idei narodowych. Nie byli w stanie przestać całkowicie myśleć o Ojczyźnie o zniewoleniu to wciąż było w ich duszy. Było to rodzajem męki, na jaką zostali skazani.

Stańczyk w sposób krytyczny ocenia argumenty Dziennikarza. Uważa że usprawiedliwia się odległą przeszłością, błędami poprzednich pokoleń. Uważa, że nie ma prawa tłumaczyć swoich błędów cudzymi błędami.

Dziennikarz sądzi, że zdrada narodowa jaką była Targowica - podpisanie rozbioru przez samych Polaków obciążyła pokolenia, stała się przekleństwem, odebrała narodowi moc i siłę do walki.

Dziennikarz sam przyznaje, że jego pokolenie jest słabe i bierne obciążone wielkością przodków, jak i zbrodniami przeszłości.

Oczekuje od Stańczyka zrozumienia. On jednak zabrania odwoływania się doprzeszłości, do tej przeszłości która jest przejawem zła, słabości i upadku narodu.

Dziennikarz porównuje swoje pokolenie do stada mew, lecących na oślep , bez celu i sensu. Jedynym wyzwoleniem z bezsensu ich wędrówki jest śmierć. Jest to symboliczny obraz dekadentyzmu, pokolenia młodopolskiego.

Stańczyk przywołuje motyw dzwonu Zygmunta - jest symbolem ważnych wydarzeń dla narodu.
Dla niego dzwon jest symbolem wielkości Polski, zwycięstw i potęgi Polaków, a uosobieniem tej potęgi była Polska Jagiellonów - potężna renesansowa Polska.
Dziennikarzowi natomiast kojarzy się tylko z pogrzebami wielkich ludzi, wielkich Polaków. Dla niego to dzwon o pękniętym sercu, dźwięku słabym i głuchym.

Dziennikarz jest bezsilny, zagubiony, nie widzi swojej przyszłości, jest typowym dekadentem.
Stańczyk słysząc charakterystykę Dziennikarza i jego pokolenia wstydzi się za nich za ich postawę i bierność.

Dziennikarz zainspirowany mową Stańczyka mówi o społeczeństwie i jego zjednoczeniu. Stwierdza, że zjednoczenie się społeczeństwa jest tylko literacką wizją stworzoną przez romantyków, która co pewien czas odradza się w społeczeństwie polskim. Używa określenia ,,społem'' - ,,razem''

Dziennikarz wątpi w możliwość zjednoczenia się społeczeństwa, uważa, że jedynym czynnikiem, który wyzwoli patriotyzm w jego pokoleniu będzie wielka klęska narodowa, katastrofa.

Stańczyk uważa, że takie pragnienia bohatera wynikają ze środowiska epoki , w której żyje, katastroficznej i dekadenckiej mody.

Stańczyk nie lituje się nad Dziennikarzem. Przypomina o tym, że on sam krytykował króla, własny naród, wytykając im błędy i zło, które czynili. Uważa, że nie można własnemu narodowi życzyć klęski, gdyż jest to grzechem i bluźnierstwem, nie można negować wartości samej ojczyzny i wartości samego narodu.

Stańczyk wręczając Dziennikarzowi Kaduceus próbuje ironicznie uczynić go przywódcą narodu, jego przewodnikiem. Dziennikarz nie może jednak stać się przywódcą, gdyż nie wierzy w jakiekolwiek powodzenie idei narodowych , jest dekadentem przesiąkniętym pesymizmem i katastrofizmem. Jedyne, co może robić to dalej utwierdzać pokolenie młodopolskie w jego bezsilności.

Ukazany jest dramat Dziennikarza. Pojawienie się Stańczyka jest symbolem tego, co dzieje się w duszy Dziennikarza - jest on szlachetnym człowiekiem, ma świadomość błędów, które popełnia, świadomość własnej bierności, ale jednocześnie jest to człowiek słaby, pogrążony w dekadentyźmie, który nie potrafi się oderwać od idei epoki, który stracił wiarę w ożywienie jakichkolwiek idei.
Opublikowano dnia: 26 maja, 2010   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.