• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

Strona główna Shvoong>Książki>Złota legenda - Legenda na dzień św. Krzysztofa

.

Złota legenda - Legenda na dzień św. Krzysztofa

autor : gratka     

Autor : Jacopo de Voragine
Powered by Profi-Lingua
          Św. Krzysztof był z pochodzenia Chananejczykiem, miał dwanaście łokci
wzrostu. Służąc u pewnego króla, zapragnął służyć u kogoś, kto byłby największym panem. Udał się do pewnego władcy, o którym powiadano, że był największy a ten chętnie go przyjął. Pewnego razu rybałt śpiewał pieśń przed królem, używając często słowa „diabeł”, na co władca żegnał się, czego nie pojmował Krzysztof. Zapytany król początkowo nie chciał udzielić odpowiedzi, ostatecznie wyjaśnił, że ubezpiecza się tak przed diabłem. Wówczas Krzysztof udał się na poszukiwania diabła jako tego, który miał być największym mężem. Gdy go odnalazł, dołączył do niego. Podczas wędrówki natrafili na znak krzyża, co było powodem ucieczki diabła. Kiedy wrócił, wyjaśnił Krzysztofowi, że boi się Chrystusa. Po raz kolejny Krzysztof opuszcza tego, który miał byś największy. Poszukując Chrystusa, szukał kogoś, kto mógłby mu powiedzieć coś o Stwórcy. Wówczas natrafił do domu pustelnika, który nauczył go prawd wiary i powiedział, że będzie musiał pościć i modlić się, lecz z powodu braku tych umiejętności, nakazał mu osiedlić się nad rzeką, przeprawiając każdego kto zechce ją przebyć. Wtedy Chrystus mu się objawi. Udał się nad rzekę, gdzie wybudował mieszkanie i przeprawiał ludzi.
           Pewnego dnia usłyszał dziecięcy głos wołający go. Wyszedł dwa razy, ale nikogo nie zobaczył. Dopiero za trzecim razem ujrzał dziecko, które chciało aby je przeprawił. Wziął je na ramiona. Jak się okazało dziecko ciążyło mu znacznie bardziej niż reszta ludzi. Gdy Krzysztof oznajmił mu, że chłopiec ciąży mu niezmiernie, dziecko uświadomiło świętemu, że właśnie niósł na sobie cały świat i tego, który go stworzył. Na potwierdzenie jego słów nakazał mu wbić laskę w ziemię a ta zakwitła.
Następnie Krzysztof udał się do Samos w Licji a ponieważ nie rozumiał tamtejszego języka, modlił się aby pan pozwolił mu zrozumieć ich mowę. Potem udał się na miejsce kaźni, gdzie umacniał chrześcijan w duchu. Wówczas otrzymał policzek od sędziego, jednak Krzysztof nie oddał mu. Wbił laskę w ziemię a ta obrosła, wtedy uwierzyło 8 tys. ludzi.
           Król postanowił posłać dwustu rycerzy aby przyprowadzili Krzysztofa, ale ci zobaczywszy go modlącego, nie śmieli mu przerwać. Posłał jeszcze dwustu jednak oni dołączyli do modlitwy. Gdy Krzysztof skończył modlitwę, wyjaśniono mu, że rycerze dostali nakaz przyprowadzenia go do króla, na co pozwolił im się związać i iść z nimi. Król oznajmił, że jeżeli złoży ofiary ich bogom to otrzyma wielkie godności, jeśli nie - zginie w mękach. Święty nie zgodził się dlatego został wtrącony do więzienia.  
           Zamknięto z nim dwie kobiety (Nicea i Akwilina), które miały go skusić do grzechu. Gdy zobaczył je, zaczął się modlić a gdy próbowały go zaczepić, przemówił ku nim, po czym błagały go o przebaczenie. Kobiety chciały uwierzyć w Boga. Król usłyszawszy to, kazał je przyprowadzić do siebie i nakazał czcić bogów, jeśli nie – zginą marnie. Zgodziły się, jednak zastrzegły, że zrobią to, jeśli przyozdobione zostaną ulice a reszta zostanie zgromadzona w świątyni. Tak też uczyniono. Kobiety w świątyni zarzuciły paski na bożków i rozbiły ich. Za te przewinienie Akwilina została powieszona za ręce a do nóg przywiązano jej kamień. Jej ciało zostało rozerwane. Siostra została wrzucona do ognia, a gdy nic jej się nie stało – ścięto jej głowę.
           W końcu Krzysztofa postawiono przed królem i siekano rózgami. Sprowadzone dlań krzesło rozpadło się, więc przywiązano go do pala i 400 żołnierzy strzelało do niego z łuku, lecz strzały się zatrzymały. Gdy król zaczął mu urągać, jedna ze strzał trafiła go w oko. Wówczas Krzysztof oznajmił, że gdy jutro umrze, niech król zrobi błoto z jego krwi i położy na oko, a wtedy odzyska wzrok. Tak się też stało. Po tym jak ścięto Krzysztofa, król wykonał polecenie świętego i odzyskał wzrok. Wtedy uwierzył i każdy kto bluźnił przeciwko Krzysztofowi i Bogu, został ukarany.
Opublikowano dnia: października 01, 2009
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Bookmark & share this post

Osoby, które przeczytały to streszczenie, przeczytały także:

.